1. Home -
  2. Technologie -
  3. W 2026 roku może nas czekać kolejny kryzys. I to taki, który dotknie niemal wszystkich

W 2026 roku może nas czekać kolejny kryzys. I to taki, który dotknie niemal wszystkich

Rynek pamięci operacyjnej RAM od lat kojarzy się z sinusoidą: raz ceny szybują, innym razem spadają do historycznych minimów. Jednak to, co branża przewiduje na 2026 rok, wygląda na coś znacznie poważniejszego niż zwykłe wahanie koniunktury. Producenci podzespołów coraz wyraźniej sygnalizują, że zbliża się globalny deficyt RAM, który może wywrócić do góry nogami cały rynek PC, laptopów, smartfonów i serwerów.

I znowu wszystko przez AI

Głównym powodem jest niespotykane dotąd tempo rozwoju sztucznej inteligencji. Modele generatywne, centra danych i infrastruktura chmurowa pochłaniają ogromne ilości pamięci. Mowa tu nie o gigabajtach, lecz o setkach terabajtów (1 TB = 1024 GB) dla jednej instalacji. AI stała się tak dużym konsumentem, że zaczyna wypierać z produkcji tradycyjne moduły RAM, które trafiają do komputerów osobistych.

Jednocześnie producenci DRAM (pamięć dynamiczna; ang. dynamic random-access memory), tacy jak Samsung, SK Hynix czy Micron, inwestują miliardy w nowe linie produkcyjne, ale te nie powstaną z dnia na dzień. Proces wdrożenia nowej fabryki półprzewodników to około 2-3 lata, a popyt rośnie szybciej niż moce przerobowe. Wszystko przez niewiarygodny wręcz rozwój AI w ostatnich paru latach.

Co to może oznaczać w praktyce?

Chciałeś złożyć komputer do gier w 2026? Zrób to jak najszybciej

W 2026 roku branża spodziewa się momentu, w którym popyt na DRAM zacznie zauważalnie przekraczać podaż. To oznacza jedno: ceny modułów RAM pójdą w górę i to bardzo wyraźnie. A w zasadzie RAM drożeje już teraz.

Doświadczenie z poprzednich lat pokazuje, że w czasie niedoborów pamięć potrafiła podrożeć nawet o 40-60% w ciągu kilku miesięcy. Tym razem, przy rosnących wymaganiach AI i gwałtownie zwiększającej się liczbie serwerowni, skala może być większa. Co to oznacza dla użytkowników?

Dla zwykłych konsumentów nadchodzące zmiany mogą być wyraźne. Laptopy i komputery PC z większą ilością RAM-u będą droższe, czasem zauważalnie. Możemy zobaczyć powrót modeli podstawowych z mniejszą ilością pamięci (np. 8 GB), które producenci promowali znacznie rzadziej w ostatnich latach. Modernizacja starego PC może stać się kosztowniejsza niż dziś. W segmencie serwerowym ceny mogą skoczyć najmocniej, a to odbije się również na usługach chmurowych.

Osoby szukające wydajnego sprzętu (choćby do gamingu, ale nie tylko) mogą za kilka miesięcy zapłacić za tę samą specyfikację o wiele więcej niż obecnie. Sytuacja może być analogiczna do ogromnego wzrostu cen kart graficznych w latach 2020-2021, kiedy to wzrósł na nie popyt przez bardzo popularne wówczas kopanie kryptowalut. Swoją cegiełkę - i to zapewne niejedną - dołożyła pandemia COVID-19, która również miała wpływ na rynek i ceny.

Jeśli ktoś myśli, że zmiany go nie dotkną, bo ma już nowy komputer na lata, to mam złą informację. Ceny RAM-u mogą też wpłynąć na rynek smartfonów. W końcu nawet budżetowe modele z Androidem miewają 6-8 GB RAM, flagowce 12, 16, a czasem i jeszcze więcej gigabajtów. Także rynek mobilny będzie musiał się dostosować do nowych warunków w 2026 r.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi