Harvey Weinstein skazany na 23 lata więzienia. Nie odpowie jednak za najpoważniejsze ze stawianych mu zarzutów

Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (13) 12.03.2020
Harvey Weinstein skazany na 23 lata więzienia. Nie odpowie jednak za najpoważniejsze ze stawianych mu zarzutów

Maciej Bąk

Harvey Weinstein skazany na 23 lata więzienia. Wyrok wydał w środę sąd w Nowym Jorku. 67-letni hollywoodzki producent pójdzie za kratki za zarzucany mu gwałt i napaść seksualną. Ława przysięgłych uniewinniła go jednak od najpoważniejszych zarzutów.

Harvey Weinstein skazany

Weinstein trafi do więzienia z powodu dwóch przestępstw, co do których przysięgli nie mieli wątpliwości. Pierwsze to wymuszenie aktu seksualnego na swojej asystentce Miriam Haley w 2006 roku. Drugi to gwałt z 2013 roku. Tu ofiarą producenta padła młoda aktorka Jessica Mann.

Jednak producent nie odpowie za najpoważniejsze ze stawianych mu zarzutów. Chodzi tu o napaść na tle seksualnym, której ofiarą miała paść Annabella Sciorra w 1993 roku. W ślad za tym zdarzeniem amerykańska aktorka miała być przez lata wielokrotnie napastowana przez Weinsteina. Przysięgli jednak nie dali wiary zeznaniom Sciorri i w tym wątku uznali producenta za niewinnego.

Dla producenta mogło skończyć się gorzej

Właśnie z uwagi na uniewinnienie od najpoważniejszych zarzutów Harvey Weinstein, czekając na dzisiejsze ogłoszenie wymiaru kary, wiedział że nie dostanie dożywocia. Kiedy bowiem ława przysięgłych podała do wiadomości swoją decyzję jeszcze w lutym, okazało się że sąd będzie mógł nałożyć karę między 5 a 29 lat więzienia. Jak się okazuje, wybrał jeden z surowszych wariantów. Weinstein, jeśli karę odbędzie do końca, wyjdzie na wolność w wieku 90 lat.

#MeToo – akcja, która już zawsze będzie kojarzyć się z Weinsteinem

Harvey Weinstein, który wyprodukował takie filmy jak Pulp Fiction, Angielski Pacjent czy Zakochany Szekspir, przez ostatnie lata kojarzy się jednak głównie ze znanym na całym świecie hasłem „Me Too”. Co prawda akcja ta została zapoczątkowana jeszcze w połowie lat dwutysięcznych, ale rozpędu nabrała dopiero po wyznaniu, jakiego trzy lata temu dokonała aktorka Alyssa Milano. To ona zachęciła kolejne kobiety do ujawniania traumatycznych przeżyć z przeszłości, związanych z brutalnymi zachowaniami wpływowych mężczyzn z Hollywood. Molestowanie seksualne przez Weinsteina przestało być tematem tabu i otworzyło nowy rozdział w życiu „fabryki snów”.

Okazało się, że Weinstein na różne sposoby skrzywdził wiele wielkich gwiazd kina. Mówiły o tym między innymi Angelina Jolie, Ashley Judd czy Gwyneth Paltrow. Ale to napaści na osoby spoza pierwszy stron gazet znalazły odzwierciedlenie w zarzutach, jakie ostatecznie postawiono producentowi i za jakie został skazany.

Harvey Weinstein sprawy nie zamierza odpuścić i jego prawnicy już zapowiedzieli odwołanie się od wyroku. Producent jednak w międzyczasie będzie musiał się bronić w innej, prowadzonej równolegle sprawie. Chodzi o dwie inne napaści seksualne, do których miało dochodzić w Los Angeles.