Leczenie psa droższe niż człowieka. Stawki w 2026 roku są iście kosmiczne
Jeśli myślałeś, że prywatna opieka lekarska w Polsce jest bardzo droga, to chyba dawno nie byłeś ze swoim zwierzakiem u weterynarza. Utrzymanie psa i kota to nie tylko miesięczne wydatki na karmę, cykliczne odrobaczanie i szczepienie przeciwko wściekliźnie. Gorzej, jeśli zwierzak choruje, co czasami potrafi zrujnować niejeden domowy budżet.

Weterynarze nie narzekają, wręcz przeciwnie
Sam mam w domu małe zoo – oprócz zadbanego akwarium w stylu holenderskim jest jeszcze pies i dwa koty. Nieraz zdarzyło się jechać z którymś z nich do weterynarza, i to nie tylko na planowaną wizytę.
Szybki przykład: mój psiak miał 3 lata, gdy został przeze mnie przygarnięty od innej osoby. Był wówczas bardzo zaniedbany i już pierwszego dnia czekała mnie wizyta kontrolna u weterynarza. Po jego zadomowieniu udałem się z psiakiem kolejny raz, tym razem w celu przeglądu i wyczyszczenia uzębienia. Skończyło się na "głupim jasiu" i usunięciu kamienia nazębnego. Ten sam zabieg u dentysty kosztował mnie bodaj w 2022 roku ok. 200 zł (oczywiście bez znieczulenia), a za psa u weterynarza zapłaciłem w 2023 r. 400 czy 500 złotych.
A to nie koniec przebojów. Jakiś miesiąc później psiak dostał specjalnego gryzaka na czyszczenie zębów. Smakołyk kupiony za dychę w sklepie zoologicznym okazał się bardzo kosztowny w skutkach. Niestety stanął zwierzakowi na żołądku, co wywołało całonocne wymioty. Nad ranem zadzwoniłem do jedynego otwartego weterynarza w okolicy (jak na złość była to niedziela). RTG, zastrzyk przeciwwymiotny i coś tam jeszcze oznaczał wydatek rzędu 700 złotych. Byłoby "tylko" 400, ale wizyta w dni wolne od pracy kosztowała 300 zł ekstra.
Można ubezpieczyć psa, ale nie zawsze
Warto pomyśleć o ubezpieczeniu kosztów leczenia zwierzęcia domowego, zwłaszcza jeśli jest on kupiony od hodowcy. Niestety w moim przypadku nie mogłem tego zrobić, gdyż nie znałem pełnej historii zwierzaka. Zawarte w OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) liczne wyłączenia skutecznie zniechęciły mnie do zakupu polisy, ponieważ ubezpieczyciel zrobiłby zapewne wszystko, aby tylko nie wypłacić odszkodowania. W przypadku mojego psa ubezpieczenie m.in. od kosztów weterynaryjnych – za które płaciłbym wcale niemałe składki miesięczne – nie miało i nie ma racji bytu.
Tymczasem koszty wizyt u weterynarza nie zawsze zamykają się w kwocie kilkuset złotych. Często przekraczają – i to nawet wielokrotnie – próg 1000 złotych.
Zwierzęta również się operuje, ale nie ma czegoś takiego jak "zwierzęce NFZ"
Chyba każdemu z nas zdarzało się narzekać na działanie publicznej służby zdrowia, ale właściciele chorowitych psów, kotów i innych zwierzaków chyba chcieliby coś na wzór «weterynaryjnego NFZ». Brak pieniędzy na leczenie psa to realny problem wielu właścicieli – bez ubezpieczenia pupila trzeba za wszystko płacić, także za operację.
Kilka lat temu koleżanka wspominała o historii swojego psa, który jakimś cudem zjadł... plastikowy woreczek śniadaniowy. Niestety nikt nie był świadomy, co się stało, a po kilku godzinach od zdarzenia było tylko jedno wyjście – pilna operacja. Teraz nie pamiętam, czy kosztowała ona 2 czy może 4 tysiące złotych, w każdym razie nie była to tania wizyta. Nie mówiąc już o tym, że psiak do dzisiaj zmaga się z przewlekłymi problemami zdrowotnymi, które są skutkiem tamtego zdarzenia.
Niedawno czytałem gdzieś na FB o przypadku skrętu żołądka u psa średniej wielkości. Operacja była jeszcze droższa i kosztowała... 8000 złotych. Słownie: osiem tysięcy polskich złotych, choć zwykle zamyka się ona w kwocie "tylko" 3000–5000 zł. Do drogich zabiegów należą także operacje zerwanego wiązadła krzyżowego w kolanie, co wbrew pozorom zdarza się niestety całkiem często. W zależności od wybranej metody cennik zaczyna się od niecałych 2000, a kończy nawet na około 6000 zł.
Wizyty u weterynarza w 2026 roku nie są tanie
Odrobaczanie i zastrzyk przeciwko wściekliźnie to standard, ale (niestety) czasami nie kończy się tylko na tych wizytach.
Przykładowe koszty leczenia psów w 2026 roku:
- skręt żołądka – (zwykle) do 5000 zł,
- zerwane wiązadło krzyżowe – od ok. 2000 do ok. 6000 zł,
- złamana łapa – od ok. 1000 do ok. 6000 zł,
- chemioterapia – do 2000 zł za jedną sesję,
- RTG/USG – do 400 zł,
- usunięcie kamienia nazębnego – do 500 zł,
- kastracja – od ok. 300 do 1000 zł,
- hospitalizacja – do 400 zł za dobę.
Ostateczne ceny zależą jednak od wielu czynników, w tym od miejscowości, renomy kliniki weterynaryjnej, stanu psa (czasami w przypadku złamania kończyny wystarczy gips, a czasami konieczna jest skomplikowana operacja z użyciem płytek i śrub) i jego wielkości. Zwykle większe psy wymagają m.in. więcej leków i opatrunków.
Utrzymanie chorowitego psa nie jest tanie. Nie ma się co dziwić, skoro nawet koszty utrzymania psa mogą w określonych sytuacjach stanowić koszt firmowy – a koszt wykonania morfologii psa (czy nawet kota) jest kilkukrotnie wyższy niż człowieka.
zobacz więcej:
12.04.2026 12:18, Jerzy Wilczek
12.04.2026 12:01, Jerzy Wilczek
12.04.2026 10:05, Mariusz Lewandowski
12.04.2026 9:20, Mariusz Lewandowski

Spółdzielnia może zażądać dowodu, że spałeś z partnerem. Brzmi absurdalnie, ale ma podstawę w ustawie
12.04.2026 8:05, Mariusz Lewandowski
12.04.2026 7:25, Mariusz Lewandowski
11.04.2026 11:16, Mateusz Krakowski

Polska wdraża unijne przepisy o hakerach z 2013 roku. Żurek: „dostosowujemy prawo do nowych form przestępczości"
11.04.2026 9:39, Igor Czabaj
10.04.2026 15:43, Piotr Janus

Dziadek uprawia ziemniaki na działce wartej miliony, a wnuki tyrają za grosze i nie zakładają rodzin
10.04.2026 14:12, Aleksandra Smusz
10.04.2026 12:29, Jakub Bilski
10.04.2026 12:07, Marcin Szermański
10.04.2026 11:14, Edyta Wara-Wąsowska
10.04.2026 10:25, Rafał Chabasiński
10.04.2026 9:46, Marcin Szermański
10.04.2026 9:01, Edyta Wara-Wąsowska
10.04.2026 8:26, Mateusz Krakowski
10.04.2026 7:44, Mateusz Krakowski

Mieszkania są tak koszmarnie drogie, że niektórzy próbują zamieszkać w piwnicy. Ale to nie takie proste
10.04.2026 7:04, Miłosz Magrzyk
09.04.2026 18:35, Mariusz Lewandowski

























