Kłamcy, kłamcy… Nowe władze Warszawy obniżają bonifikaty przy przekształceniu z użytkowania wieczystego w prawo własności

Gorące tematy Nieruchomości Państwo dołącz do dyskusji (208) 13.12.2018
Kłamcy, kłamcy… Nowe władze Warszawy obniżają bonifikaty przy przekształceniu z użytkowania wieczystego w prawo własności

Rafał Chabasiński

Miało być naprawdę pięknie. Warszawiacy posiadający mieszkania na podstawie prawa do wieczystego użytkowania mieli uzyskać możliwość przekształcenia go w prawo własności z bonifikatą wynoszącą aż 98%. Wszystkie partie mające swoich reprezentantów w Radzie Warszawy były za. Tyle tylko, że to było przed wyborami.

Władze Warszawy obniżają bonifikaty. Najpierw na nich zagłosuj a potem możesz co najwyżej…

W połowie października Rada Warszawy zdecydowała w specjalnej uchwale, że bonifikata przy przekształcaniu użytkowania wieczystego w prawo własności wyniesie co do zasady 98%. Musiała to zrobić, podobnie jak inne właściwe organy samorządowe, bo samo użytkowanie wieczyste znika od przyszłego roku z naszego systemu prawnego. W przypadku, gdy trwało ono przynajmniej 50 lat, miała ona wynieść 99%. Za podjęciem uchwały byli zarówno radni Prawa i Sprawiedliwości, jak i Platformy Obywatelskiej. W założeniu miało to być rozwiązanie szczególnie korzystne dla członków spółdzielni mieszkaniowych. Wykup mieszkania za 2% wartości? To była znakomita wiadomość.

Business Insider informuje jednak, że ich radość nie trwała długo. Teraz, kiedy Rafał Trzaskowski został już prezydentem Warszawy a parlamentarna opozycja zapewniła sobie władzę w stolicy, Rada Warszawy postanowiła wcześniejszą decyzję zmienić. Głosami radnych Platformy Obywatelskiej, .Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polskiej obniżono wysokość bonifikaty do 60%. Przeciwko podjęciu takiej uchwały głosowali reprezentanci Prawa i Sprawiedliwości oraz Monika Jaruzelska.

…Poczekać z zębami zaciśniętymi z bezsilności zębami na następne wybory

To, że nowe władze Warszawy obniżają bonifikaty do 60% to nie koniec złych wiadomości dla Warszawiaków. Otóż zgodnie z przyjętą uchwałą obowiązywać ma ona w tej wysokości tylko wówczas, gdy zostanie wniesiona w roku, w którym nastąpiło przekształcenie. W następnym spadnie ona znowu, do 50%, w jeszcze następnym: do 40%. I tak dalej, aż do szóstego roku, w którym bonifikata wynosić będzie zaledwie 10%.

Jak się łatwo domyślić, radni Prawa i Sprawiedliwości od razu zarzucili przedstawicielom Koalicji Obywatelskiej oszustwo wyborcze. Domagali się również udziału prezydenta Rafała Trzaskowskiego w obradach. Argumentem ze strony warszawskiego skarbnika było zmniejszenie obciążeń dla budżetu Warszawy oraz wieloletniej prognozy finansowej o 1,7 miliardów złotych. Warto w tym momencie wspomnieć, że roczny budżet Warszawy zakładał w 2018 r. wpływy rzędu ok. 16 miliardów złotych, wydatki zaś na poziomie 17,6 miliarda.

Nie tylko obietnice wyborcze podlegają rewizji, kiedy już reprezentanta narodu nie da się odwołać, jego czyny również

Faktem jest, że obniżenie negatywnych konsekwencje budżetowe dla Warszawy poprzez zmniejszenie bonifikaty byłoby zauważalne. Z drugiej strony patrząc, koszt przekształceń i tak rozkładałby się na kilka lat, co znacząco obniża wpływ tego czynnika na kondycję finansową stolicy. Nie ulega przy tym wątpliwości, że dokonanie tego typu zmian, jednoznacznie pogarszających sytuację niektórych mieszkańców, praktycznie zaraz po wyborach jest działaniem co najmniej mocno nieeleganckim. Niestety, pokrzywdzeni decyzją Rady Warszawy wyborcy mogą co najwyżej poczekać na następne wybory. Te już za pięć lat!

Jest to także nauczka dla wszystkich Polaków, by podchodzić z dystansem nie tylko do wszystkiego, co politycy mówią przed jakimikolwiek wyborami. Także to, co zrobili by przypodobać się wyborcom, wcale nie jest wykute w marmurze. Nowe władze Warszawy obniżają bonifikaty zaraz po wyborach? Mogą też zrobić wszystko, na co pozwala im prawo. To samo dotyczy posłów, senatorów, prezydenta. Taki już urok demokracji przedstawicielskiej.

208 odpowiedzi na “Kłamcy, kłamcy… Nowe władze Warszawy obniżają bonifikaty przy przekształceniu z użytkowania wieczystego w prawo własności”

  1. I co roku 10% spada, a z 200tysięcy 10% to 20tysięcy, więc jak ktoś nie będzie posiadał całej kwoty bez bonifikaty to rok rocznie będzie musiał odłożyć 20tysięcy więcej. To nic jak mieszkania będą kosztować tyle co obecnie (chociaż nawet przy średniej krajowej ciężko jednej osobie odłożyć taką kwotę). Przy jakimś większym wzroście cen mieszkań lub znacznej inflacji, ludzie będą gonić ducha, próbując uzbierać pieniądze. Wyjdzie wtedy, że tylko kilku kuzynów posłów zdołało skorzystać z bonifikaty. No i pewnie kilkadziesiąt zmarłych osób co mają po 130 lat, a ich mieszkania potem znajdą się w rękach jakiś urzędasów i znajomych królika. Niezłe kombinację.
    Wychowałem się raczej na ulicy jako młodziak i przez pewien moment miałem nawet wyrzuty do siebie o to w jaki sposób zarabiam. Od paru lat wiem już jednak , że to nie dresy zdobią człowieka. Przy tych cwaniakach to jestem aniołek ;)

    • A gdyby komuś zachciało się wyjechać z tego grajdołka to rząd partii Podatki i Składki przywali mu exit taxem od osób fizycznych.

      • Oficjalnie tak ale wiele osób już teraz przenosi firmy np do Rumunii. Inni sprzedadzą lub zamkną biznes i będą powoli inwestować za granicą właśnie. Na koniec sprzedaż nieruchomości i dużo exit taxu nie zapłacą o ile w ogóle. W każdym razie, przy daninie solidarnosciowej, czyli podatku dla bogaczy, bardziej opłaca im się uciec i na tym trochę stracić niż co roku oddawać 4% , to pewnie dopiero początek.

        • W takim wypadku koszty poboru podatku będą zbyt wysokie względem uzyskanych korzyści. Mnie jednak bardziej niepokoi sama koncepcja ograniczania ludziom miejsca zamieszkania. W I Rzeczpospolitej zniewolono w ten sposób chłopów pańszczyźnianych, którzy nie mogli bez pozwolenia feudała zmieniać miejsca zamieszkania. W konsekwencji ich los był niewiele lepszy od niewolników w nowym świecie.

  2. Jest w kraju takie powiedzenie o warszawiakach; ,, nie masz cwaniaka nad warszawiaka,, myślę, że po tych wyborach warszawiacy solennie zasłużyli sobie na nowe powiedzenie; ,, nie masz głuptaka nad warszawiaka,, I tak już będziemy ich nazywali, wszyscy my mądrzejsi Polacy w szczególności z Polski B i C.

  3. Jedyny gość, który chciałby obniżyć podatki, opłaty i daniny, ma raptem parę procent poparcia. Śmiejcie się z niego dalej.

  4. Oszukali, bo wiedzą, że za 4 lata mało kto będzie o tym pamiętał, a jeśli nawet to i tak bardziej będzie interesował się jakimiś błahostkami, którymi akurat będą grzały media. Warszawa jest raczej czerwona więc pewnie będą to jakieś sprawy światopoglądowe.

  5. Ostatnie wybory można określać różnie ale były to jedne z najmniej „samorządowych” wyborów w historii wolnej Polski. Propozycje kandydatów w wielu miejscach nie miały żadnego znaczenia, liczył się tylko szyld. Okazało się też, że wybory mogą wygrać nawet przestępcy, jeśli tylko są ZA albo PRZECIW. Smutne to ale prawdziwe.

  6. Nie trzeba czekać do następnych wyborów. Po minimum 10 miesiącach od poprzednich wyborów można przeprowadzić referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta.

  7. ośmiorniczki podrożały,odprawy kosztują,a pensje cza podnieść o 1000 % bo 100 tyś zł nie starcza na życie,ludzie myście troszkę ,wyleci ze stanowiska ale nie goły przecież!tu nawet nie chodzi o politykę!

  8. Pytanie do prawników. Czy da się takiego mistrza co obiecuje a potem nie dotrzymuje zgłosić na policję a potem skazać z paragrafu „wprowadzenie w błąd w celu osiągnięcia korzyści materialnej”? Teoretycznie czy to możliwe?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *