1. Home -
  2. Technologie -
  3. Wolno linkować bez obaw - ale to się może niebawem zmienić

Wolno linkować bez obaw - ale to się może niebawem zmienić

Wyrok TSUE w sprawie Svensson i kilka kolejnych utwierdziły nas w przekonaniu, że pomimo dość rygorystycznego w tej materii orzecznictwa polskich sądów, poprzez linkowanie nie można raczej naruszyć praw autorskich. Komisja Europejska może to jednak niebawem zmienić. 

Maja Werner15.11.2015 21:57
Technologie

Zacznijmy od spisku. Komu orzecznictwo TSUE nie odpowiada? Wbrew pozorom, jeśli uważnie czytacie Bezprawnika, może i dodacie 2 do 2, połączycie fakty - chodzi o wydawców prasy internetowej, tych hiszpańskich i przede wszystkim niemieckich.

Członkini Parlamentu Europejskiego z ramienia Partii Piratów (niezbyt obiektywny głos w dyskusji o prawie autorskim, ale przynajmniej w miarę kompetentny) ostrzega jednak na swoim blogu, że Komisja Europejska głęboko zastanawia się nad tym, czy aby wyrok ws. Svensson wprowadził w Europie słuszne standardy odnośnie prawnoautorskich konsekwencji publikacji hiperłączy.

W tym miejscu zacieśniają nam się dwie sprawy, które wprawdzie na tapecie europejskich prawodawców znajdują się już od dawna, jednakże dotąd były ze sobą raczej niepowiązane. Prawnoautorskich skutków linkowania oraz tzw. google tax. Warto przypomnieć bowiem, że wydawcy internetowej prasy w dużych europejskich krajach przez pewien czas chciały wymusić na Google pieniądze w zamian za to, że wypisy ich artykułów pojawiają się (wraz z odnośnikiem) w usłudze Google News czy wyszukiwarce internetowej. Udało się nawet doprowadzić do kilku korzystnych dla wydawców wyroków.

Rezultat? Google niemieckich wydawców od wyszukiwarki po prostu odpięło... Spadki ruchu były tak gigantyczne, że wrócili oni do giganta na kolanach błagając, by ponownie zechciał ich indeksować.

Jak jednak widać przegrana bitwa wcale nie oznaczała z punktu widzenia wydawców złożenia broni i teraz próbują lobbować w Komisji Europejskiej wprowadzenie korzystnego dla nich prawa. W każdym razie tak podpowiada zdrowy rozsądek, ponieważ jeszcze do niedawna w KE panowała raczej tendencja liberalizująca odpowiedzialność za linkowanie uwzględniając specyfikę sprawy, którą we wstępie do artykułu wytłuszcza nasz prawnik. Walcząc o profity od wyszukiwarki internetowej, która w zasadzie napędza im lwią część oglądalności, mogą przy okazji bardzo poważnie uderzyć w nas, tworzących strony internetowe - choćby w postaci swoich profili na Facebooku, gdzie od czasu do czasu linkujemy interesujące treści.

Problemy z prawem autorskim? Z redakcją bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w ochronie własności intelektualnej, przemysłowej i prawu uczciwej konkurencji. Zachęcamy do skorzystania z ich usług pod adresem [email protected]

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi