Znamy wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. Potrzebna będzie druga tura, żeby wyłonić prezydenta

Gorące tematy Państwo dołącz do dyskusji (144) 28.06.2020
Znamy wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. Potrzebna będzie druga tura, żeby wyłonić prezydenta

Paweł Grabowski

Poznaliśmy sondażowe wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. Nie obyło się bez zaskoczeń. Jednak, żeby poznać kandydata, który zamieszka w Pałacu Prezydenckim na najbliższe 5 lat, musimy poczekać jeszcze dwa tygodnie.

Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich

Punktualnie o 7 rano otworzyły się drzwi lokali wyborczych. Polacy tłumnie ruszyli zdecydować, kto przez najbliższe pięć lat będzie pełnił funkcję głowy państwa. Doszło do tego, że już o 7 rano tworzyły się kolejki chętnych do głosowania. Jak podała Państwowa Komisja Wyborcza o godzinie 12 frekwencja wynosiła rekordowe 26,6 procent. Co ciekawe, zazwyczaj o tej godzinie duża liczba głosów była oddawana na wsiach, miało to związek z rozkładem niedzielnych mszy. W tym roku, aż o 7 punktów procentowych zyskały miasta. O godzinie 17 udało się utrzymać tendencję wzrostową. Frekwencja wyniosła prawie 48 procent. To ewenement, zważywszy na to, że głosowanie odbyło się w cieniu utrudnień związanych z epidemią koronawirusa.

W każdym lokalu wyborczym należało stosować się do wytycznych sanitarnych. Głosujący musieli mieć zasłonięte usta i nos. Długopisy i blaty miały być regularnie dezynfekowane. Wszystko po to, żeby uniknąć sytuacji, w której po wyborach zwiększyłaby się liczba zarażonych. W dwóch gminach 2 kraju głosowanie odbyło się wyłącznie korespondencyjnie. Po całodniowych przeciekach z bazarku politycznego, gdzie emocjonowaliśmy się, jakie będą ceny dżemu, budyniu, w końcu możemy podać sondażowe wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich.

Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich

Zgodnie z danymi z exit poll kandydaci uzyskali następujące wyniki:

Robert Biedroń 2,9%

Krzysztof Bosak 7,4  %

Andrzej Duda 41,8%

Szymon Hołownia 13,3%

Marek Jakubiak 0,5%

Władysław Kosiniak-Kamysz 2,6%

Mirosław Piotrowski 0,2%

Paweł Tanajno 0,3%

Rafał Trzaskowski 30,4%

Waldemar Witkowski 0,3%

Stanisław Żółtek 0,3%

Pierwsza tura wyborów nie przyniosła rozstrzygnięcia. Do drugiej tury zakwalifikowało się dwóch kandydatów z najwyższą liczbą głosów. Są to Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski. Zmierzą się ponownie 12 lipca. Wtedy będziemy wybierać tylko i wyłącznie między tymi dwoma kandydatami. Czeka nas ciekawa i pełna emocji kampania wyborcza, która będzie miała olbrzymi wpływ na to, jak będzie wyglądać Polska przez najbliższe pięć lat. Czy Prawo i Sprawiedliwość nadal będzie miało prezydenta na każde zawołanie, nawet w nocy, czy będziemy świadkami kryzysu władzy. Przypominamy, że w rękach opozycji znajduje się już Senat.

Oczywiście te wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich, które przedstawiliśmy, są wynikami sondażowymi. Oficjalne wyniki wyborów poznamy w ciągu kilku najbliższych dni. Zazwyczaj wyniki były znane około wtorku lub środy. Ze względu na częściowo korespondencyjny charakter tych wyborów Państwowa Komisja Wyborcza może potrzebować znacznie więcej czasu.

144 odpowiedzi na “Znamy wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. Potrzebna będzie druga tura, żeby wyłonić prezydenta”

  1. Tragedia. Za dużo budyniu. Nie rozumiem jak ktoś, który dyskryminuje singli i odmawia osobom LGBT człowieczeństwa, do tego jawnie łamie trójpodział władzy może mieć 42% poparcia w demokratycznym rozwiniętym kraju. Trzaskowski zgodnie z oczekiwaniami. Hołownia dość słabo. Kukiz miał 20% w 2015 roku, a też nie miał struktur. Bosak też dużo, co oznacza pogardę ich wyborców do państwa prawa. WKK i Biedroń żałośnie słabo.
    Co gorsza opozycja demokratyczna nie ma 50% w I turze i szanse na domknięcie dyktatury PiS są przerażająco wysokie. Do tego frekwencja wśród osób 60+ była niższa niż innych przedziałów wiekowych, co może ich zmobilizować żeby głosować na Du*ę.

    • Sposób stary jak świat. Wystarczy kupić gawiedź i po sprawie. Zabrać biednym, dać głupim, problem solved.

      • Dokładnie. Wystarczy trafić do tych których jest najwięcej. A nie oszukujmy się, więcej jest tych sprawniej i racjonalnie myślących, czy tych zastanawiających się nad tym co robi długo po fakcie, a to dopiero jeśli negatywne skutki ich osobiście dotkną – a więc dbających o własny interes i nic więcej? Odpowiedź jest jasna i to wykorzystał Duda. Znowu i niestety.

        • Ciekawe jak wielu jest tych dorosłych, którzy nie pamiętają co się działo 10 lat temu. Gdy prezydent wchodził na stołek, który nie był stołkiem.

    • „Dyskryminuje singli”? Mógłbym prosić o jakieś przybliżenie tematu? Chyba coś przeoczyłem. Bardzo mnie to zaciekawiło.

      • Ostatni akcja z bonem turystycznym, gdzie miało być 1000 zł dla każdego pracującego zarabiającego mniej niż średnia krajowa, a skończyło się na kolejnym 500 za dziecko.

      • Wiesz, podwójne standardy. Jak rozdają innym to jest źle (500+ na dziecko) ale jak tobie nie chcą też dać to jest dyskryminacja.

        • No bo przecież po co obniżyć podatki dla wszystkich ludzi jak można rozdawać pieniądze za darmo, chyba dobrze wiesz jak działają rodziny z niższych sfer. Narobią sobie obecnie dzieci i pracować już nie trzeba.

          • Jasne, ale bądźmy konsekwentni – jak się jest przeciwko rozdawaniu 500+, to nie nawołujmy jeszcze żeby singlom dawać.

    • Może nie chcą żyć w kraju gdzie agresywne lewactwo terroryzuje większość
      normalnych obywateli. Dzisiaj bojówki LGBT pobiły kierowcę fundacji Pro
      LIfe także dzisiaj w USA antifa zaatakowała dziennikarza Jacka
      Posobiec. A to co się w ogóle dzieje w USA gdzie uzbrojone lewackie
      bojówki terroryzują poszczególne dzielnice okradają sklepy wymuszają
      haracze za ochronę. Ponoć tylko księgarnie i biblioteki pozostały
      nietknięte ale wątpię że to z szacunku do książek.

      • Tabletki odstaw… „pobili kierowce”… to jak nazwiesz to co było w Białymstoku na marszu? Jeśli zajście opisywane przez ciebie było „pobiciem” to w Białymstoku mieliśmy do czynienia z ludobójstwem…

        • Na YouTube jest nagranie z tego pseudo pobicia w slow-mo na którym widać jak rzekomi napastnicy markują ciosy. Do dziś nie zgłosiła się na Policję żadna ofiara tej napaści. Szwindel jak z Diduszko który miał też polec w czasie „ciamajdanu”. Za to profesor Nalaskowski czy profesor Ewa Budzyńska doświadczyli realnie prześladowań lewackich bojówek.

          • Budzyńska, czyli ta pisowska profesor która sprowadziła milicję i katotaliba z Ordo Szuris do przesłuchiwania studentów?

        • @Krzysiek oszczędzaj swoje nerwy.
          CnH to nie idiota, który nie umie złożyć faktów.
          To troll, napisze wszystko aby wywołać gównoburzę. Dzisiaj o lewakach jutro o prymitywach prawackich.
          Nie karm trolla.
          Na jedno Twoje zdanie, on ma trzy.

      • W Polsce mamy inne problemy niż w USA, więc to nie jest argument. Problemem jest dyktatura PiS grożąca nam za 2 tygodnie, a nie to że pobito kierowce ciężarówki z drastycznymi zdjęciami rozszarpanych płodów.

        • USA jest świetnym przykładem do czego dąży lewactwo tak ku przestrodze. I jaka dyktatura PiS jak teraz demokracja rozkwita co widać dzisiaj po frekwencji i że każdy może mieć własne zdanie. Ja się boję Trzaskowskiego który głosi że zlikwiduje podziały. To co zrobi z tymi którzy się z nim nie zgadzają Oświęcim czy obozy pracy jak w Rosji. Spór i podział ludzi ze względu na wolność poglądów to naturalny stan demokracji a Trzaskowski który już głosi że zlikwiduje wszystkie instytucje sprzyjające PiS to dyktatura.

          • W USA to szalały jakieś bojówki, a w Polsce sama milicja zastraszała przedsiębiorców gazem łzawiącym i zatrzymywała ludzi z immunitetem.
            Demokracja rozkwita, xDDDD. Przecież jeszcze nie dawno PiS chciał zrobić zamach na wolne wybory proponując plebiscyt organizowany przez Pocztę Polską i przy okazji wyrzucając 70 mln zł w błoto. I demokracja to nie tylko głosowanie i frekwencja, ale też trójpodział władzy i pluralizm polityczny. A przedsmak tego co się będzie działo w przypadku pełni władzy PiS był widoczny w czasie pandemii, gdzie ludziom wlepiano mandaty bez żadnej podstawy prawnej i nie można było się odwołać do sądów, bo były zamknięte.

          • Te 70 mln powinno zapłacić PO za wymianę Kidawy na dublera. W USA te bojówki to organizują demokraci bo chcą wywrócić rządy Trampa. A PiS chcesz też za pandemię obwinić i że nie zrobili tak jak w Szwecji gdzie 4 razy więcej ludzi zmarło.

          • Rafał mentalnie niewiele się różni od Jarosława. Barwy klubowego tu nie mają wielkiego znaczenia.

        • O, nie nie. W USA sytuacja jest niezwykle analogiczna do tego co się dzieje w Polsce. Te same podziały polityczne i te same powody do niezadowolenia w przypadku odsuniętych od władzy.

    • „Bosak też dużo, co oznacza pogardę ich wyborców do państwa prawa.”

      Strach pomyśleć co nazywasz „państwem prawa”.

      • Absolutne minimum, czyli przestrzeganie trójpodziału władzy. Bosak i Konfederacja nie sprzeciwia się zaoraniem sądownictwa przez PiS, czyli wybranie 3 dublerów w Trybunale Konstytucyjnym, powołanie neoKRS albo utworzenie izby dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym.

        • I co przeszkadza ci że sędziowie mogą zacząć odpowiadać za swoje wyroki i nie będą mogli już uniewinnić takiego Najsztuba który po pijaku bez prawa jazdy i ważnego przeglądu na pasach potrącił 77 latke. Albo sędzia Żurek który zażądał zwrot alimentów od swojej córki gdy się z nią pokłócił. No jak tu żyć w tak okrutnym państwie.

          • Zapominasz o tym że za wyroki będą odpowiadać ci sędziowie którzy nie popierają dobrej zmiany, jak sędzia Tuleya, który wydał wyrok nie pomyśli Ziobry i „Izba Dyscyplinarna” chciała odebrać mu immunitet.

          • Tuleja który zawiesił proces obcinaczy palców by zadać pytanie prejudycjalne za co nawet niechętny PiS TSUE po nim pojechał że takie pytanie jest niedopuszczalne. Ten który się żalił w Al Jazeera o braku demokracji w Polsce bo akurat arabscy szejkowie są mocna wyczuleni na prawa człowieka. I ten który notorycznie łamie zasadę apolityczności sędziów. Zresztą jak ustalił Cezary Gmyz jest dzieckiem resortowym synem funkcjonariuszy komunistycznej służby bezpieczeństwa więc nie ma się co dziwić że jest mocno zideologizowany. Jeśli o tego ci chodzi to powinien dawno wylecieć z zawodu.

          • Jakkolwiek by on nie był to sama próba przez nie-sąd odbierania immunitetu jest skandaliczna i nie została zrobiona, żeby nie wybuch kolejny skandal po dehumanizacji osób LGBT.

          • Ty się chcesz na dehumanizację obrażać po komentarzu powyżej: „Budzyńska, czyli ta pisowska profesor która sprowadziła milicję i katotaliba z Ordo Szuris do przesłuchiwania studentów?.” A cierpisz na schizofrenię czy moralność Kalego. Dobra nie musisz odpowiadać idę spać. Narka.

    • Bo ludzie dali się przekonać, ze mają wybór tyko między Dudą i Trzaskowskim co było im na rękę choć w I turze to bzdura bo tu nie ma zmarnowanych głosów.

      Druga sprawa to manipulacja powielana przez sztab Trzaskowskiego, ze Duda odmawia człowieczeństwa innym orientacjom seksualnym. To oczywiście bzdura. On tylko dość nieskładnie powiedział, że tzw „środowiska LGBT” nie są reprezentatywne dla osób o innych orientacjach. Że aktywiści LGBT dopisujący ideologie do spraw zwykłych nie są tożsami z ludźmi kochającymi inaczej.
      O ile Dudzie można wiele zarzucić to na pewno nie te pierdoły powielane przez oponentów.

    • Nie wiem o co chodzi z tą dyskryminacją singli. A należy też odróżnić osoby LGBT od osób o odmiennej orientacji seksualnej – to są dwie zupełnie oddzielne sprawy.
      Duda 45%, Trzaskowski 29% – oczekiwanie, że nagle obecny prezydent nie doskrobie dodatkowych 5% z przepływu elektoratów głosów to jest raczej marzenie ściętej głowy. I to już tak zupełnie na logikę, nie odnosząc się w żaden sposób to poglądów.

      PS. Opozycja demokratyczna to jest może Bosak/Hołownia. Partia Trzaskowskiego z demokratycznymi metodami często ma niewiele wspólnego.

    • Bosak też dużo, co oznacza pogardę ich wyborców do państwa prawa

      Oj pogarda dla państwa prawa to wyborcy Budynia. My to tylko pogarda dla waszego zakichanego LGBT i socjalizmu.

  2. Szczerze, to po tym, jak Bosak wygrał debaty w kwestii gospodarki, jestem zażenowany, że tak mało Polaków oddało na niego głos. Głównie głosują jednak ci, co „coś dostają” od PiS, albo ci, którzy wierzą w utopijne bajki o tolerancji, które zawsze prowadzą do komunizmu (PO i reszta lewaków).
    No cóż, trzeba dalej robić swoje i bogacić się na jednych i drugich.

    • Bo gospodarka to nie wszystko, a równie ważne jest poglądy na państwo prawa i światopogląd. Bosak będąc przeciwko państwu prawa i będąc za katotalibaniem nie mógł liczyć na więcej głosów.

      • Lepiej być katotalibanem, który nie chcę w Polsce talibów, niż lewakiem, który chce sprowadzić do Polski talibów, którzy nienawidzą jego poglądów.

        • Dla katotaliba lepiej, dla wszystkich innych normalnych ludzi nie. Też bym głosował gospodarczo za Bosakiem, ale światopoglądowo się kasuje. Takie straszenie muzułmanami i chwalenie się katotalibanu, że jest lepszy to brzmi tak, jakby szambo sprzeczało się ze ściekami, że lepiej pachnie. Obydwa to odpad i prawda jest taka, że katolicyzm jak będzie kiedykolwiek mieć kilka państw wyznaniowych (jak muzułmanie), a nie jeden maleńki Watykan, będzie identyczną dziczą. Kwestia władzy i wpływów – wtedy można i swój czas na to też zresztą mieli i się popisali.

          • Szanse na to,że Bosak by był prezydentem a Konfederacja by stworzyła rząd nie rozpadając się od razu są takie jak na wybór Biedronia na prezydenta a jego partnera na premiera.

            Podstawowy powód dla którego głosowałem na Bosaka to pokazanie wam lewakom środkowego palca bo chcecie nam urządzić to samo co państwo wyznaniowe z tą różnicą że religią panującą ma być komunizm.A drugi powód to gospodarka.

          • Zdrowy ty człowieku jesteś? :D „Nam” lewakom? :D Lewica to pogląd gospodarczy i pisałem, że gospodarczo popieram Bosaka. Trzeba być tak samo ograniczonym, jak ludzie, co myślą, że albo PiS, albo PO, że musi być albo komunizm, albo jakaś religia. Albo że trzeba bezmyślnie i we wszystkim popierać jakiegoś kandydata. Szkodliwa ideologia to szkodliwa ideologia i państwo w ogóle nie powinno promować żadnych ideologii, bo to nie jego sprawa. Sobie zrobiłeś na złość, bo ośmieszasz się publicznie. Obsesja ci zaćmiła logiczne myślenie.

          • Lewica to pogląd gospodarczy

            XD Może kiedyś. Obecnie większą masz szansę spotkać muzułmanina opierd…jącego wieprzowinę i popijającego ją winem albo wódką niż „lewicę” zajmującą się kwestiami gospodarczymi. Obecna „lewica” to głównie „lewica obyczajowa” niestety…

            Obsesja ci zaćmiła logiczne myślenie.

            Ta „obsesja” i te „stereotypy” sprawdzają się w 99% przypadków, zwłaszcza że plusują ciebie i minusują właśnie tutejsi dyżurni liberaści.

            Takie straszenie muzułmanami i chwalenie się katotalibanu, że jest
            lepszy to brzmi tak, jakby szambo sprzeczało się ze ściekami, że lepiej pachnie

            Zasadniczo nie wszystkie ścieki aż tak śmierdzą jak szambo ponieważ nie wszystkie ścieki zawierają urynę i kał – a bez takich przenośni to jednak „katotaliban” ze swoim radykalizmem stoi póki co tam gdzie „postępowi” muzułmanie.

            I szanse na to,że katoliccy radykałowie zbudują państwo wyznaniowe… No jednak są małe zważywszy na to,że nawet wśród nich nie ma aż tylu chętnych do posuwania się do tego stopnia w użyciu przemocy przeciwko społeczeństwu co wśród muzułmańskich ekstremistów. Widziałeś kiedyś „prawaka” co oblał kwasem polkę za to że zrobiła sobie dzieciaka z murzynem ? W sferze terroru mecz katotaliban vs taliban to jeden nieudany zamach bez ofiar vs tysiące zabitych. No jednak katolicyzm i inne odłamy chrześcijaństwa (nawet tych świrujących ciągle protestantów którzy tak naprawdę odpowiadali za polowania na czarownice a dziś za antyszczepionkowców, kreacjonizm itd) dało się w miarę ucywilizować (dobra,tych protestanckich sekciarzy to nie do końca wszystkich i oni bywają niebezpieczni ale Polska jest katolicka).

      • Gospodarka to wszystko. Jeśli człowiek nie ma problemu gospodarczego to problemy zastępcze go nie obchodzą. Obecna władza nie ma zamiaru nawet pomyśleć nad wydajnym rozwiązaniem gospodarczym, aby doganiać państwa zachodnie. W zamian serwuje takim jak ty tematy zastępcze: lgbt, aborcja, pedofilią, itd.

        Rozwiązane problemy gospodarcze rozwiążą część problemów społecznych. Związki partnerskie i aborcję można rozwiązać, gdy masa ważniejszych tematów będzie załatwiona.

        P. Bosak jest jedyną alternatywą z prawicy w tych wyborach. Gdyby p. Żółtek miał samodzielnie zmienić Polskę to 90% nie przeżyłaby roku, bo tyłu ludzi nie ogarnia jednej lub więcej z podstawowych rzeczy w życiu.

        • Co mi po gospodarce jak z dnia na dzień bez wprowadzania stanu nadzwyczajnego rząd ot tak może zakazać danej działalności gospodarczej. Albo urzędnicy ot tak mogą zniszczyć firmę bez ponoszenia żadnych konsekwencji.
          Więc prawo jest ważniejsze od gospodarki.

          • Zakaz danej działalności gospodawczej? Niszczenie urzędnikami? Ty na pewno zapoznales się z postulatami Bosaka? To raz.
            Po drugie- wiesz że gospodarkę pośrednio kształtuje się właśnie prawem?

            Który postulat Konfederacji Ci nie odpowiada? Zwiększenie kwoty wolnej od podatku zamiast 500+? Bon oświatowy? Ochrona własności?

        • Jeśli człowiek nie ma problemu gospodarczego to problemy zastępcze go nie obchodzą.

          Wybierz jedno:

          lgbt, aborcja, pedofilią

          Cos tu nie pyklo.

          • Specjalnie cię odblokowałem, aby odpisać. Rozwiń myśl, bo nie mam pojęcia o co ci chodzi. ;)

          • Jesli nekanie ludzi, ktorzy maja odmienna orientacje seksualna, wyzwiska (takze tych, dla ktorych liczy sie ekologia), ciche przyzwolenie dla pedofilii, dramaty kobiet w ciazy, ktorzy z tego czy innego powodu chca dokonac aborcji sa tematami zastepczymi, to ja nie mam pytan.

            Gospodarka to nie wszystko i nie kazdy moze sobie pozwolic zyc dostanio klepiac na klawiaturze.

          • Zrozum, że rozwiązywanie problemów światopoglądu innych nie da ci chleba. Skoro „nie każdy może sobie pozwolić żyć dostatnio klepiąc na klawiaturze” to może zacznijmy od zmian, które pozwolą ludziom zarabiać więcej?

            Z „nękaniem ludzi o odmiennej orientacji seksualnej” nawiązujesz do osób heteroseksualnych? ;) Czuję się nękany wbijanymi na siłę poglądami osób, które mi nie przeszkadzają a swoje sprawy mogą załatwić umową cywilnoprawną. Dlaczego mam przejmować się nimi bardziej, niż np. przemocą w rodzinie czy problemami finansowymi zwykłych ludzi?

            Niezłe masz priorytety, gratuluję.

          • Problem z pedofilią w Kościele to nie światopogląd, tylko fakt. Związki partnerskie (nie mówię małżeństwa) to też nie światopogląd – tylko prosty sposób na rozwiązanie pewnej liczby problemów osób niebędących hetero (orientacja to też nie jest światopogląd). Nękanie osób o odmiennej orientacji (nie będących hetero) to też fakt. Od kiedy rządzi PiS to się tylko nasiliło, a Konfederacja wcale nie byłaby w tej kwestii lepsza. Wystarczy wspomnieć strach pana Bosaka przed zrobieniem mu zdjęcia z dziewczyną z torebką w tęczę – jak ją zdjęła to nie miał problemu ze zrobieniem zdjęcia. Kwestia aborcji – zaostrzanie obecnie obowiązujących rygorów niczemu nie posłuży, bo i tak Polki jak chcą to aborcji dokonają. Nie w Polsce ale jednak. Dodam, że jestem przeciwnikiem aborcji na życzenie bo to nie jest rozwiązanie. Zgodzę się natomiast, że rozwiązując część problemów z których wynika aborcja zmniejszymy na nią zapotrzebowanie. Takim rozwiązaniem jest chociażby wprowadzenie edukacji seksualnej w szkołach – a więc świadomego planowania rodziny.

          • 1. Pedofilia to wykroczenie karne. Na to nie trzeba ustaw ani pracy rządu. Trzeba prokuratora.
            2. Osoby homoseksualne większość braków mogą rozwiązać umową cywilnoprawną. „W tle” można dla nich (i nie tylko) przygotować rozwiązanie, które uprości procedurę dowiadywania się o stanie zdrowia (np. rejestr zgód). Jest gospodarcze rozwiązanie dot. spadków: brak podatku a resztę można rozwiązać testamentem. To nie jest problem, który trzeba rozwiązać natychmiast.
            3. Nikt (nawet PiS) nie ma ochoty ruszać obecnej ustawy. To, co jest w „zamrażarce” sejmowej to projekt OBYWATELSKI. Z tym projektem zgadza się 1/3 Konfederacji – część RN i Korona. W sumie z Koroną to 50/50, bo sam Braun mówił „nie dotykać”.
            4. Edukacja seksualna w wydaniu lewicowym nie rozwiąże jednej przyczyny aborcji, którą zapewne masz na myśli. Tutaj powinna być kampania społeczna ukierunkowana w stronę rodziców wychowujących dzieci. Państwo nie powinno mieszać się do edukacji, szkoła powinna sama decydować czy coś takiego będzie wykładać. Żadnych tęczowych piątków i innych takich bez zgody rodziców i dzieci.

          • 1. Zgadza się. Rozumiem, że skoro słowem o pedofilii w Kościele nie wspomniałeś to zgadzasz się, że problem istnieje. Kościół sam się niestety z tego nie rozliczy. Trzeba prokuratury, która nie jest zależna od danej politycznej narracji. I tu jest rola rządu – uniezależnić z powrotem prokuraturę, tak by ścigała przestępców niezależnie jaką rolę pełnią. Niestety w obecnej sytuacji nie ma woli by takie postępowania wszczynać…
            2. Można, ale czemu takim osobom bronić bycia razem? Związki partnerskie (nie dla osób hetero), które chcą żeby państwo ich uznawało. Tak samo jak mamy śluby nie tylko kościelne ale i cywilne dla osób niewierzących. W dodatku dzięki temu rozwiązaniu masz wszystko w jednym miejscu, a nie osobno załatwiasz umowę, osobno testament itd. Tylko wszystko masz załatwione „automatycznie” że tak to ujmę. Natychmiast może nie, ale jeśli jest to proste i tym samym szybkie w realizacji, bo naprawdę nie wymaga wielkiej filozofii to czemu tego nie zrobić od razu? Żadnej mitycznej „prawdziwej rodzinie” to nie zagraża, bo przecież nie likwiduje instytucji małżeństwa. I nie wymaga nawet zmian w Konstytucji.
            3. Nie ma ochoty, ale kary zaostrzył ;)
            4. Myślę, że masz na myśli pisowsko-konfederacyjne wyobrażenie o edukacji seksualnej. I nie, nie o takie coś mi chodzi. I tak, ponieważ to nie jest sprawa światopoglądowa to państwo jak najbardziej powinno się do tego mieszać. To w interesie państwa jest, by obywatele obu płci byli świadomi pewnych rzeczy. Tak samo jak to, żeby mówili po polsku, umieli czytać i pisać, czy też minimum w podstawowym zakresie – liczyć. I żeby minimum zachowań cywilizacyjnych wykazywali. Są rzeczy, których rodzic nie wytłumaczy dobrze, bo jego samego nikt pewnych rzeczy nie nauczył (np. jak z dzieckiem o tym rozmawiać). Zakładając że rodzic będzie chciał wytłumaczyć. Dlatego to należy zostawić profesjonalistom czyt. edukacja seksualna. Inna sprawa, że do tych piątków nikt nie zmusza, więc argument wg mnie bezzasadny.

          • 1. Ani PiS ani PO nie gwarantują niczego w tym temacie. To nie jest nowe zjawisko. Pozycja ministra jako prokuratora generalnego nic tu nie zmienia. Trzeba chyba wywalić cały układ z okrągłego stołu. Powodzenia.
            2. Testament musisz napisać sam, jeżeli chcesz, aby Twój majątek został w 100% przekazany tak, jak chcesz. W przeciwnym razie nie masz gwarancji, że dana osoba dostanie 100%. Lepiej i tak taki testament napisać. Co do reszty mógłbym zgodzić się, gdyby zdecydowana większość Polaków wyraziła taką wolę w referendum. W przeciwnym razie nie będę za zmianą Konstytucji dla mniejszości (tak, to wymaga zmiany Konstytucji) i żadnej innej ustawy. Poza tym to tworzyłoby niepotrzebny precedens.
            3. No i co w związku z tym? Nie zmienia to faktu, że ktoś i tak popełnia przestępstwo. Wiele organizacji chce zmiany klasyfikacji przestępstwa, co jest zupełnie czymś innym.
            4. Za zestawienie mnie z pisowcami w „realu” dostałbyś w twarz i to nie raz. ;) Edukacja seksualna jako tako już jest w polskich szkołach. Są od tego lekcje biologii i WDŻ. To, że szkoły ten drugi przedmiot zlewają to tylko dowodzi temu, że nie powinny w ogóle się tym zajmować. Wyrzuciłbym ten przedmiot razem z religią i etyką. Od tego są rodzice. A co do tęczowych piątków to chyba nie znasz tematu. Doczytaj i będziesz wiedział czy zmuszano dzieci do uczestnictwa czy nie.

            PS. Chciałbym dowiedzieć się, w jaki sposób takie nauki w szkole np. zredukują liczbę gwałtów. Moim zdaniem nic to nie da, tak samo nie zredukuje się liczba tzw. „wpadek”. Czasy się zmieniły, kiedyś nauczyciel miał jakiś tam autorytet. Teraz uczniowie mają gdzieś jego i to, co im przekazuje. Moim zdaniem to jest tylko strata pieniędzy. Gdyby oczywiście ktoś sensownie to uargumentował i nie byłaby to typowa lewacka indoktrynacja to również chciałbym, aby Polacy wypowiedzieli się w wiążącym referendum.

          • „Za zestawienie mnie z pisowcami w „realu” dostałbyś w twarz i to nie raz. ;)” Właśnie zakończyłeś rozmowę. Powodzenia „w realu”.

          • Nie ma księzy w porządku wszyscy są w tej organizacji umoczeni w chronienie pedofili

          • Wiesz, to że nie spotkałeś takich, to naprawdę nie znaczy że nie istnieją (i vice versa). Wystarczy posłuchać takiego o. Pawła Gużyńskiego, o. Ludwika Wiśniewskiego czy ks. Lemańskiego (z oczywistych przyczyn nie wspominam o tych, których osobiście znam, bo tak znani nie są). Popadanie w żadną skrajność nie jest tu dobre. Zakładanie, że wszyscy są niewinni mimo świadectw jest przejawem ignoracji i przyzwoleniem na krzywdę nieletnich. Zakładanie z kolei, że wszyscy są winni też nie jest dobre. Uniemożliwia to dialog z tymi, którzy są w porządku i nie są pewni co zrobić, bo po prostu wzmaga się w ten sposób u nich syndrom oblężonej twierdzy. Poza tym, chyba jeszcze obowiązuje w naszym prawie coś takiego jak domniemanie niewinności. Względem każdego a nie z wyłączeniem katolickich duchownych.

          • Widzisz ty wierzysz na słowo dla mnie liczą się czyny miałem 2 księży w rodzinie i znajomego które poszedł na kapłana. Tam nawet ci „dobrzy i sprawiedliwi” wiedzą o pedofilach w swojej organizacji i są zamieszani w ich ukrywanie. Ani jeden nie zgłosi prokuratury. Wszyscy są umoczeni w chronienie pedofilów, niektórzy tylko gadają miłe słówka dla odwrócenia uwagi. Jak dla mnie całe to towarzystwo powinno siedzieć za współudział. Najczęstsze tłumaczenie tych tak zwanych niewinnych to „no co ja mogę zrobić wiem kto i gdzie no ale co ja mogę zrobić”

          • Dowód anegdotyczny nie jest dowodem. To jest taka sama zasada jak „znam dwóch Polaków i oni są złodziejami, to wszyscy Polacy są złodziejami i należy ich wsadzać”. Dobry tok myślenia czy nie?

    • A nie lepiej na Trzaskowskiego? Żaden nie jest dobry, ale niech chociaż będzie prezydent z godnością a nie Adrian, który podpisuje co leci nie patrząc przy tym na swoje obowiązki jako strażnika Konstytucji. Niech będzie jakaś przeciwwaga dla PiSu. Bo inaczej nie zdziwię się jak następnym razem nie będzie możliwości głosowania na kogoś takiego jak Hołownia. Po prostu tak będzie – zmierzając raźnym krokiem w kierunku dyktatury (a tym jest pełnia władzy dla tej partii) nie będzie innych wyborów niż jedynie słuszny.

      • Na Hołownię w dużej mierze głosowali ludzie dla których Trzaskowski jest nie do zaakceptowania. Dlatego uważam, że zdanie politologów z automatu przepisujących elektorat Hołowni Trzaskowskiemu jest chybione.

        • Hołownia w dużej mierze zebrał ludzi głosujących na PO. Czyli bliżej im do Trzaskowskiego jednak niż do PiSu. A także ludzi, którzy nigdy wcześniej nie głosowali – a więc w części zapewne takich, którym nie podoba się ani PO ani PiS. Wydaje się jednak, że w takiej sytuacji będą głosować raczej proopozycyjnie.

      • Gospodarczo ten sam syf, światopoglądowo Trzaskowski jest nie do zaakceptowania przez normalnych ludzi. Plus z Trzaskowskim masz zapewniony paraliż państwa, co już się dzieje z winy senatu.

        • „światopoglądowo Trzaskowski jest nie do zaakceptowania przez normalnych ludzi. ”
          No chyba nie, patrząc jak wielu na niego głosuje.

          „Plus z Trzaskowskim masz zapewniony paraliż państwa,” a to wrzutka z kampanii AD. Mało rzeczywista, ale nośna.

          • Uważasz, że większość myśli racjonalnie? Odważna teza. Jak wygra Trzaskowski to paraliż będzie, wystarczy posłuchać polityków PO w różnych wywiadach. Namiastka tego paraliżu jest już widoczna w działaniach senatu. Jak trzeba było procedować ustawę to przez 30 dni pracowali kilka godzin.

          • Uważam, ze nie po to w demokratycznym kraju istnieją opisane prawem procedury aby je naginać czy tez uważać że przestrzeganie tych procedur jest jakimś złem.
            Najgorsze co się dzieje i to od wielu lat to kompletnie bezrefleksyjne przyjmowanie przepisów co tak ostatnio było widać choćby w Tarczy 4, gdzie przez pomoc dla firm rozumie się karanie lekarz albo w Tarczy 1 i 2 które wprowadziły zamieszanie do procesu wyborczego.
            Note bene poprawki wyborcze w tarczach były wprowadzane bez żadnego trybu normalnego procedowania prawa.

          • Jedni i drudzy mają bardzo dużo za uszami a ludzie ich i tak wybierają. To nie jest racjonalne myślenie.

            Moim zdaniem, nie doczekaliśmy się jeszcze prawdziwej demokracji. Ona już ma wady przy samych wyborach, bo wystarczy 40+% głosów w wyborach parlamentarnych, aby uzyskać większość w Sejmie. Większość może robić sobie co chce, bo każde veto można potem przegłosować po raz kolejny. I tak to się dzieje niezależnie od partii, bo przez kilka lat ludzie zdążą zapomnieć lub dadzą się przekupić kolejnymi plusami lub dadzą się zastraszyć PiS. Dopóki tego nie zmienimy będzie nadal jak w lesie.

          • Dziś ma realnie wybór POPIS. Nie ma Lewicy, Prawicy, niezależnych. Takie są realia, choć dobrze ze są osoby chcące to zmienić.
            Ale z drugiej strony dwie, trzy silne partie na scenie to też jest dobrze. Bo mieliśmy już kiedyś wysyp partyjek kanapowych i to nie był mądry pomysł.

          • Ja się cieszę, że lewica i PSL spada z rowerka. Mam nadzieję, że konfederacja się w miarę ogarnie i będzie duża, prawdziwa prawica w Sejmie a nie jakieś podrabiańce (pis)

          • Konfederacja to taki zbiór dziwnych pomysłów. Dobry jako koloryt w Sejmie, ale nie ma szans na nic więcej. Bo sami siebie pozagryzają gdyby mieli szanse rządzić.
            Natomiast tak, Bosak ma szansę budować samodzielnie coś nowego odcinając się od starszych i od ekstremy prawicowej.
            Lewicy mi zal, bo nawet młode pokolenia lewicujących działaczy nie ma szans.

          • Nie ze wszystkim się zgadzam z Konfederacją. Interesuje mnie przede wszystkim gospodarka, bo bez tego raczej nie da się wiele osiągnąć. Ja mam swoje konkretne rozwiązania gospodarcze, które będą pasować do sytuacji w kraju i mentalności Polaków, ale żadna partia jeszcze na to nie wpadła. Konfederacja jest najbliżej.

          • Daj Boże „paraliż państwa” – zawsze gdy jest można złapać oddech.

            Patrząc na sraczkę legislacyjną PiS i to jakie ustawy chcą w najbliższym czasie jeszcze przeforsować to to by było nawet wskazane. Problem z Trzaskowskim jest raczej taki,że on szkodliwe ustawy podpisze – jak trzeba nam Polakom zaszkodzić to PiS i PO robią to samo mimo,że nie mówią jednym głosem.

            A drugi problem jest taki,że jak wejdzie Trzaskowski to albo teraz albo później rozpisze wybory a jak do władzy znów dojdzie po PiSie PO (bądźmy szczerzy – ciągle mamy ten du(o)pol ) to…

          • Spójrz na to inaczej. Pis szybciej podpisze niekorzystne ustawy, ludzie szybciej odczują niekorzystne efekty ustaw. Jeżeli PO będzie opóźniać każdą ustawę to jedyne co ludzie zapamiętają to to, że PO bezmyślnie wszystko blokowała. Gdyby ktoś inny wygrał kolejne wybory parlamentarne to PAD raczej byłby skłonny współpracować. Do 2015 PO miało wszystko a ludzie w 2014 już mieli dość.

      • Nie, nie lepiej. Jak będzie PO to będzie zupełne bezkrólewie, żadna ustawa nie wejdzie w życie bo będzie veto za vetem, tak jak wskaże Tusk, Budka czy kto tam obecnie jest wodzem w PO.
        Co do konstytucji, to w ostatnich 2 miesiącach PO pokazało jak ma ją gdzieś i jak ją instrumentalnie wykorzystuje.

        • Lepiej podpisywać wszystko jak leci, tak jak wódz Kaczyński powie? W których dwóch miesiącach? I czym są 2 miesiące wobec LAT, w ciągu których PiS, a konkretnie zwłaszcza Duda (bo to prezydenta wybieramy) pokazuje gdzie ją ma – przypomniało sobie o niej dopiero jak się okazało że może przegrać wybory? A i to nie do końca, bo wystarczyło wprowadzić jak najbardziej zasadny stan klęski żywiołowej i wybory mogłyby zostać przesunięte LEGALNIE. Zawsze należy w pierwszej kolejności korzystać z instrumentów prawnych, które już są dostępne a nie tworzyć nowe. Poza tym…jeśli PiS dogada się z Konfederacją, Kukizem i niezrzeszonymi to będzie w stanie bez problemu ewentualne weta odrzucać. Myślę że niechęć do Trzaskowskiego w takiej sytuacji przeważy. Naprawdę lepsza ta sytuacja niż bezrefleksyjne podpisywanie ustaw, w których są zapisy… które wcześniej Duda zawetował. Ciekawe, nie? Zresztą PO może zapomnieć o powrocie do władzy, jeśli faktycznie będzie weto za wetem, więc raczej w taką sytuację nie wierzę.

  3. Do drugiej tury nie pójdę bo nie widzę sensu. Wg mojej opinii obaj kandydaci będą równie fatalnym wyborem dla Polski i Polaków.

    • Czasem trzeba wybrać mniejsze zło. Zbyt duża władza w rękach jednej partii jak się kończy – właśnie widzimy.

      • Czasem trzeba zaakceptować fakt, że nie ma mniejszego zła i zło to po prostu zło.Ten kraj już jest stracony i tyle.

      • – Zło to zło, Stregoborze – rzekł poważnie wiedźmin wstając. – Mniejsze,
        większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne a granice
        zatarte. Nie jestem świątobliwym pustelnikiem, nie samo dobro czyniłem w
        życiu. Ale jeżeli mam wybierać pomiędzy jednym złem a drugim, to wolę
        nie wybierać wcale.

        • Znam cytat. W tym przypadku nie ma kompletnie zastosowania. Nie głosujesz lub oddasz nieważny głos == głosujesz na zwycięzcę wyborów (czyli w takiej sytuacji najpewniej na Dudę).

  4. PiS akurat jest groźny, szczególnie jego całkowity brak poszanowania dla prawa, państwa i jego obywateli choć w wielu aspektach Trzaskowski im nie ustępuje.

  5. W 2 turze języczkiem u wagi będą wyborcy Bosaka, a dla nich Trzaskowski może być ciężki do przełknięcia więc Duda pewnie zostanie prezydentem.

  6. ~7% na Bosaka? Co tu się odjaniepawla? :o Glosy na Dude nie dziwia – ciemny lud, co nie myśli o dalszej przyszłości, da się kupic za kilka złotych – nihil novi.

    • Mnie bardziej dziwi wynik Hołowni. Pan prezenter telewizyjny, bez pojęcia o polityce, obronności. Gospodarczo na poziomie SLD, również bez pojęcia. Jak to ma być alternatywa dla PO to już wolałbym nawet Kidawę-Błońską. O czym tu pisać, po wygraniu wyborów zostałby bardzo szybko zjedzony przez PO.

      Bosak dostał % tyle, co Konfederacja w wyborach parlamentarnych. Nie rozumiem zdziwienia.

          • Taki nieudany ksiądz 3 razy podchodził do seminarium z jednej strony płaszczy się przed ołtarzem z drugiej coś tam przebąkuje dla zdobycia paru głosów o rozdziale kościoła od państwa

          • Masz rację, Holownia z autentycznością ma niewiele wspólnego. Może gdyby nie pracował w TVN miałbym lepsze zdanie.

      • Nie rozumiem zdziwienia wynikiem Hołowni – on był najlepiej przygotowanym merytorycznie obok Bosaka kandydatem na prezydenta. Wiele osób głosuje obecnie PRZECIWKO a nie ZA kimś i są tą sytuacją zmęczeni. I to do takich osób Hołownia trafił.

        • Nie miałem takiego wrażenia słuchając go na debacie, ale może w innych wystąpieniach coś merytorycznego pokazał. Program wyborczy to też ogólniki. Poza tym, nikt normalny nie mówi, że euro trzeba przyjąć i nie obiecuje pewnej grupie społecznej kwoty wynagrodzenia. Również nie ma pojęcia o dywersyfikacji źródeł energii, co kłóci się z jego postulatem do zaprzestania wydobycia węgla. Poza tym, ten, kto potrafi łączyć kropki nie wybierze na prezydenta osoby związanej bezpośrednio z TVN.

    • Nie generalizowałbym – Dudę popiera zaskakująco dużo ludzi inteligentnych i wykształconych (choć oczywiście wraz ze wzrostem wykształcenia szansa na popieranie go maleje). Nie poparliby Dudy, gdyby nie strach o 500+, 300+ i inne. Wierz mi, znam takie osoby. One widzą co Duda i partia rządząca wyprawiają, ale dylemat finanse/przyszłość państwa nie jest dla nich taki prosty, bo dużo zależy od okoliczności, w których ktoś się znalazł. Rzeczywistość nie jest taka prosta jak by się chciało, niestety.

  7. Zasada pewności prawa oznacza, że prawo RP jest jasne, a jego stosowanie jest przewidywalne dla jednostek. Pojęcie ,,Prezydent RP” określa rozdział V jej Konstytucji z 1997 r. i obejmuje art. 129. Z braku ustawy niezbędnej do stosowania jego ust. 2 wynika, że wykonanie tego prawa jest niemożliwe, i że ważność wyboru Prezydenta RP w 2000 r. jest objęta zakresem jego stosowania, i że art. 130 Konstytucji nie ma zastosowania do Aleksandra Kwaśniewskiego, i że jego stosowanie z obejściem art. 129 ust. 2 Konstytucji jest nieważne, i że od dnia 23 grudnia 2000 r. nie ma Prezydenta Rzeczypospolitej w rozumieniu rozdziału V Konstytucji, i że po tej dacie nie mógł zatem wykonywać przypisanych mu kompetencji, i że III kadencja Sejmu trwa nadal, i że Elżbieta Witek nie ma prawa do korzystania z art. 128 ust. 2 Konstytucji, i że wybory w dniu 28 czerwca 2020 r. nie są objęte zakresem jego stosowania. Pozbawienie Polski jej Prezydenta w rozumieniu rozdziału V Konstytucji z 1997 r. jest aktem terrorystycznym w rozumieniu wspólnego stanowiska 2001/931/WPZiB, który Państwowa Komisja Wyborcza wspiera.

  8. To jeszcze nie są wyniki końcowe. Te oficjalne pewnie będą zbliżone.

    Natomiast, co mnie cieszy, w moim obwodzie głosowania RT wygrał już w pierwszej turze uzyskując ponad 50% głosów.

  9. Obłąkani nazywają innych obłąkanymi, dając wiarę we wszystko, co pokaże TV. Telewizor prawdę Ci powie.

  10. Zastanawiam się, co mają w głowie ludzie, którzy głosują na PiS i Dudę. Opowieści o tym, że za Peło było gorzej znam na pamięć, niemniej jednak wydaje mi się, że każdy głosuje na to, co mu w danej chwili jest bardziej korzystne.

    I nie bardzo dostrzegam plusy prezydentury Dudy czy monowładztwa PiS. Nawet te 500 złotych, które w sumie jest 700 złotymi, wydartymi ludziom z ich własnej kieszeni, te dodatkowe emeryturki itd. – to wszystko przecież nie jest hojnym prezentem ze skarbca, tylko zadłużaniem tych obdarowanych i przyszłych pokoleń. Nie wiem, jak można podniecać się prezydentem, który sam nie ma żadnego zdania i inicjatywy, zawsze czeka aż podsuną mu gotowca do podpisu. Serio, zdaję sobie sprawę, że to co mnie żenuje, dla innych może być świetne, zabawne czy wyrafinowane, ale myślę, że u podstaw wszyscy się zgadzamy – że prezydent państwa to powinna być osoba samodzielna, przestrzegająca jakichś standardów, a nie zdalnie sterowany długopis.

    I zastanawia mnie jeszcze jedno. Patrząc od strony marketingowej, jest kilka dość licznych grup docelowych. Części z nich PiS nic nie dał ani nie obiecał, a mimo to oni na nich głosują. Partia rolników (PSL) nie ma poparcia wśród rolników. Homoseksualny Biedroń nie ma poparcia wśród LGBT. Przedsiębiorcy nie głosują masowo na tych, którzy obiecują im obniżkę podatków, tylko lecą z głosami na PiS, który raczej im dołoży podatków i danin, niż odejmie. Przecież hajs na socjal musi się zgadzać. Czy naprawdę w tym kraju nie liczy się żaden program, tylko ostentacyjne obnoszenie się z symbolami religijnymi i sypanie ludziom kasy z ich własnej kieszeni, po uprzednim potrąceniu?

    • Na PIS głosują albo wychowani w komunie (bo ta ich nauczyła że państwo daje) albo ludzie którzy bez pomocy państwa byliby biedakami.
      Wmówienie że to rząd i Prezydent dają 500+ czy emerytura+ z punktu widzenia marketingu jest doskonałym pomysłem, a opowiadanie, że winnym burzy w Warszawie jest Trzaskowski jest przykładem jak wiele ta grupa docelowa może łyknąć.
      Kilkanaście dni temu moja starsza wiekiem sąsiadka (duże nowoczesne i tolerancyjne miasto) opowiadała z przejęciem że będzie parada gołych gejów jak wygra RT. Nawet mi się nie chciało podjąć tej dyskusji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *