Nowoczesne technologie powoli trafią do skostniałej branży motoryzacyjnej. Nie chodzi tu jednak tylko o napędy hybrydowe, autonomiczne tryby jazdy czy elektroniczne gadżety, takie jak routery wifi. Bo co powiecie na możliwość zakupu tańszej polisy OC, jeśli jeździcie bezpieczenie? Ubezpieczenie YU! to właśnie takie rozwiązanie.

Polskim kierowcom aplikacji Yanosik nie trzeba przedstawiać. Korzysta z niej ponad półtora miliona kierowców, a w 2016 roku użytkownicy uruchomili ją ponad 80 milionów (!) razy. Kiedyś wydawała się aplikację dla piratów drogowych (z uwagi na stale aktualizowaną przez użytkowników bazą lokalizacji patroli Policji czy ITD), ale to mylne wrażenie szybko mija po dłuższym kontakcie z aplikacją. Bieżące informacje o korkach, wypadkach, robotach drogowych znacząco ułatwiają jazdę (zwłaszcza na dłuższym dystansie) i zwiększają bezpieczeństwo, choćby dzięki temu, że przeszkody na drodze stają mniej niespodziewane.

Ubezpieczenie YU! – efekt współpracy Yanosika i Ergo Hestia

Aplikacja opiera się na lokalizacji GPS, a zatem potrafi zebrać dane niezbędne do oceny tego, jaki jest styl jazdy kierowcy – czy przekracza dozwoloną prędkość, czy zwalnia w niebezpiecznych miejscach, jakie trasy pokonuje etc. Ktoś zatem pomyślał: a może na podstawie tych danych można oceniać ryzyko szkód komunikacyjnych? Ocena ryzyka szkody to przecież ważny element działalności towarzystw ubezpieczeniowych, które na tej podstawie kalkulują ceny polis.

Obecnie jednak polisa OC czy AC opiera się na elementach, nazwijmy to, statycznych: wiek, płeć, doświadczenie, rodzaj samochodu czy miejsce zamieszkania. Styl jazdy, z braku odpowiednich danych, nie wpływał na ocenę ryzyka (chyba, że kierowca już ma negatywną historię ubezpieczeniową, czyli powodował szkody).

To się zmieni. Rewolucja – śmiało tak to możemy nazwać – na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych właśnie się zaczyna. Jak czytamy na stronie payhowyudrive.pl:

YU! to pierwsza, powszechna oferta bazująca na najnowocześniejszym rozwiązaniu, które uzależnia cenę ubezpieczenia od stylu jazdy.

Celem ubezpieczenia YU! Jest docenienie kierowców, którzy jeżdżą bezpiecznie. Właśnie do nich, za pośrednictwem aplikacji mobilnej Yanosik, trafi oferta najtańszego ubezpieczenia OC. Bezpieczni kierowcy otrzymają zindywidualizowaną ofertę. (…)

Oferta przeznaczona jest dla klientów indywidualych. Kierowca może budować swoją historię drogową jeżdżąc jakimkolwiek samochodem (na przykład służbowym), co pozwoli ubezpieczyć mu auto prywatne. Warunkiem jest jazda z włączoną aplikacją Yanosik – nie ma konieczności instalowania żadnych dodatkowych urządzeń w pojazdach.

Twórcy aplikacji zapewniają, że styl jazdy będzie jedynie „nagradzany”: ten, kto jeździ bezpiecznie, ma szansę otrzymać ofertę ubezpieczenia; piraci drogowi takiej oferty nie otrzymają, ale też ich dane nie będą nikomu przekazywane.

Oprócz ubezpieczenia, YU! daje darmowy lokalizator

Tańsze ubezpieczenie nie będzie jedynym plusem oferty YU! – każdy, kto zdecyduje się wykupić w ten sposób polisę, otrzyma darmowy lokalizator YU!track, czyli „urządzenie monitorujące oparte na zaawansowanej technologii, która pomoże Ci w przypadku kradzieży„. Ponieważ urządzenie nie korzysta z lokalizacji satelitarnej, stosowane przez przestępców zagłuszacze GPS powinny być nieskuteczne. Jeśli faktycznie YU!track ułatwi odzyskanie skradzionego pojazdu, to jest to świetna wiadomość i dodatkowa zachęta do skorzystania z usług Yanosika i Ergo Hestii – to ta firma bowiem zapewnia ubezpieczenie w ramach oferty YU!

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Z pewnością wielu kierowców może mieć obawy co do tego, że ich jazda non-stop analizowana. Z drugiej strony, powszechność takich aplikacji jak choćby Facebook, który wie, jakie miejsca właśnie odwiedziliśmy i zachęca do „zameldowania się” w nich, każe się zastanowić, czy może lepsza oferta ubezpieczenia OC/AC nie jest dużo sensowniejszą propozycją niż możliwość uzbierania kilku lajków od znajomych.

A może przy okazji Polacy zaczną jeździć bezpieczniej? Jeśli tak będzie, to wszyscy na tym wygramy.

Fot. tytułowa: kadr z serialu Janosik