1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Z zakupem mieszkania od dewelopera lepiej wstrzymać się do 13 lutego

Z zakupem mieszkania od dewelopera lepiej wstrzymać się do 13 lutego

Osoby planujące zakup nieruchomości na rynku pierwotnym mają powód, by wstrzymać się z finalizacją transakcji do połowy miesiąca. Już 13 lutego 2026 r. wchodzi w życie nowelizacja ustawy deweloperskiej, która eliminuje jedną z najbardziej kontrowersyjnych praktyk rynkowych. Nowe przepisy ostatecznie zakazują doliczania powierzchni pod ściankami działowymi do metrażu, za który płaci klient. Dzięki tej zmianie oszczędności dla nabywców mogą sięgnąć nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Nowelizacja ustawy deweloperskiej od 13 lutego. Ważne zmiany dla kupujących

Zmiana prawa jest odpowiedzią na niejasności interpretacyjne, które do tej pory pozwalały firmom budowlanym na sztuczne pompowanie ceny lokalu. Powszechną praktyką było traktowanie powierzchni zajmowanej przez ścianki działowe - czyli elementy, które w teorii można wyburzyć - jako pełnoprawnej powierzchni użytkowej. W efekcie klient płacił za metry kwadratowe, na których fizycznie stały mury.

Wchodząca w życie nowela ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym kończy takie praktyki. Zgodnie z nowym brzmieniem przepisów, deweloper nie będzie już mógł ustalać ceny domu lub mieszkania na podstawie innej powierzchni niż faktyczna powierzchnia użytkowa, obliczona według ściśle określonych norm.

Od 13 lutego konieczne będzie stosowanie konkretnej Polskiej Normy przy pomiarach powykonawczych. Ustawodawca precyzuje, że deweloper musi posługiwać się normą dotyczącą określania i obliczania wskaźników powierzchniowych i kubaturowych w budownictwie, która obowiązywała w dniu złożenia wniosku o pozwolenie na budowę lub zgłoszenia projektu.

Standard ten jednoznacznie wyłącza powierzchnię zajętą przez ściany działowe z definicji powierzchni użytkowej. Oznacza to, że elementy konstrukcyjne, nawet te nienośne, przestają być "towarem", a stają się jedynie elementem infrastruktury budynku, za który nabywca nie ponosi dodatkowej opłaty w cenie metrażu.

To wcale nie jest tylko niewielka, techniczna zmiana. Kupujący mogą zaoszczędzić spore pieniądze

Dla przeciętnego nabywcy różnica ta może wydawać się na papierze niewielka, ale w rzeczywistości przekłada się na konkretne kwoty.

W typowym mieszkaniu dwu- lub trzypokojowym ścianki działowe mogą zajmować od dwóch do nawet czterech metrów kwadratowych powierzchni. Przyjmując średnie ceny transakcyjne w największych polskich miastach, które często przekraczają kilkanaście tysięcy złotych za metr, "odzyskanie" tej powierzchni oznacza obniżenie ostatecznej ceny lokalu o kwotę rzędu 30-50 tys. złotych.

Właśnie dlatego eksperci rynku nieruchomości sugerują, aby klienci będący na etapie negocjacji z deweloperem wstrzymali się z podpisaniem umowy deweloperskiej do momentu wejścia w życie nowych przepisów.

Warto też dodać, że przed nowelizacją brak jednolitych zasad prowadził do sytuacji, w których klienci musieli dochodzić swoich racji na drodze sądowej lub liczyć na pomoc UOKiK. Prezes Urzędu wielokrotnie zwracał uwagę na nieuczciwość praktyk polegających na doliczaniu powierzchni pod przegrodami do ceny końcowej. Jeszcze w 2022 r. urząd prowadził postępowania wobec deweloperów, którzy w kartach lokali pomijali informację o tym, że metraż pod ściankami został wliczony do powierzchni użytkowej, co naruszało zbiorowe interesy konsumentów.

Po wejściu w życie nowego prawa nie powinno być już konieczności sądzenia się z deweloperami czy zwracania się do UOKiK - można założyć, że firmy deweloperskie będą stosować się do nowych przepisów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi