- Home -
- Finanse -
- Zainteresowanie złotem przebija kolejne granice absurdu. Ludzie masowo przetapiają pamiątki rodzinne z XIX wieku
Zainteresowanie złotem przebija kolejne granice absurdu. Ludzie masowo przetapiają pamiątki rodzinne z XIX wieku
Złoto bije rekordy. Zakupem kruszcu interesują się już laicy. Cena za uncję przebiła ostatnio rekordowe 4300 dolarów. Wiele wskazuje na to, że będzie rosnąć dalej. Zainteresowanie jest duże, wiele sklepów zgłasza niedobory złota. Ci, którzy je posiadają, widzą w nim szybką i łatwą gotówkę. W niektórych miejscach dochodzi już do desperacji – sprzedawania wszystkiego, jak leci. Nieważna wartość sentymentalna. Ważne, że ze złota.

Amerykanie topią biżuterię babci
Niespotykane od dawna informacje przychodzą do nas zza Oceanu Atlantyckiego. Mamy do czynienia z kolejną gorączką złota. Tym razem jednak nikt nie wyjeżdża, aby szukać złota w Klondike czy w Kalifornii. Dziś Amerykanie przeszukują starannie domowe szuflady w poszukiwaniu złota – rodzinnych pamiątek, biżuterii babci.
Przy takich cenach złota, wiele osób próbuje sprzedać to, co ma. Nie liczy się to, że może być jeszcze drożej – liczy się gotówka tu i teraz. Jubilerzy przyznają jednak, że dawno nie było tak źle, jeśli chodzi o sprzedaż gotowych produktów. Niektóre sklepy odnotowują spadek sprzedaży o nawet 20% rok do roku. Nierzadko sięga się także po mniej okazałe wyroby, o niższej próbie.
David Ishakov, współwłaściciel sklepu Exclusive Jewelers w Nowym Jorku, potwierdza panujące trendy: Przychodzą ludzie, którzy wcześniej w ogóle o tym nie myśleli. Przynoszą rzeczy po dziadkach, odziedziczone, prezenty urodzinowe, pamiątki po byłych partnerach… wszystko, co złote, nawet połamane.
Przeprowadzone jeszcze w czerwcu 2025 roku badanie przez Cash for Gold USA ujawniło, że prawie siedmiu na dziesięciu Amerykanów wykorzystało pieniądze ze sprzedaży biżuterii i monet na pokrycie wydatków gospodarstwa domowego. Nie mówimy tutaj o żadnej reinwestycji w coś innego. Połowa ankietowanych miała wykorzystać zdobyte środki na opłacenie rachunków czy podstawowe produkty spożywcze.
W Europie to samo
Firma Moraitika Gold z Francji wręcz zachęca do sprzedaży rodzinnych pamiątek, które często po prostu się kurzą i nawet nie znamy ich prawdziwej wartości. Dyrektor Jean-Philippe Klein, przyznał: „Garść biżuterii, czasami odziedziczonej po rodzicach lub dziadkach, może dziś być warta kilka tysięcy euro”. Nie ma co się zatem dziwić, że pojawia się takie zainteresowanie. Tym bardziej, gdy stan czyichś finansów pozostawia wiele do życzenia.
Szwajcaria, czyli państwo posiadające najwięcej złota w przeliczeniu na jednego obywatela (ok. 116 gramów, czyli prawie 60 tysięcy złotych), odnotowuje to samo. Właściciel Schweizer Edelmetallhandel z Zurychu przyznaje: „Ludzie najczęściej przynoszą biżuterię z lat 60., 70. i 80. Nosili ją sami i teraz chcą ją sprzedać, ponieważ nie jest już tak modna”. Znakomita część jest przetapiana. Jedynie niewielka część jest sprzedawana dalej.
Szwajcarska Federalna Administracja Celna i Ochrony Granic jednak ostrzega: „Sprzedaż złota to kwestia zaufania. Tym bardziej należy się zastanowić przed sprzedażą swoich rodzinnych pamiątek, czy skupujący są godni zaufania”. Głównym problemem jest to, że ludzie nie biorą pod uwagę takich kwestii jak wartość rzemieślnicza czy historyczna. Skupujący bardzo często biorą pod uwagę samą masę złota, przez co sprzedający, liczący na szybką gotówkę, dostają jej mniej niż powinni.
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 6:39, Mateusz Krakowski
08.03.2026 15:08, Mateusz Krakowski

Na siłowni ukradli mi kurtkę i telefon. Wywalczyłam odszkodowanie, choć klub twierdził, że „nie odpowiada"
08.03.2026 14:32, Aleksandra Smusz
08.03.2026 13:25, Aleksandra Smusz
08.03.2026 12:16, Miłosz Magrzyk
08.03.2026 11:22, Jerzy Wilczek
08.03.2026 10:31, Piotr Janus
08.03.2026 9:45, Jerzy Wilczek
08.03.2026 8:32, Jerzy Wilczek
08.03.2026 7:43, Aleksandra Smusz
07.03.2026 16:07, Aleksandra Smusz
07.03.2026 14:07, Rafał Chabasiński
07.03.2026 11:07, Piotr Janus
07.03.2026 10:18, Edyta Wara-Wąsowska



























