1. Home -
  2. Zdrowie -
  3. Aborcja po polsku - czy nowa ustawa jest tak straszna, jak mówią?

Aborcja po polsku - czy nowa ustawa jest tak straszna, jak mówią?

Sejm odrzucił dziś projekt ustawy liberalizującej dostęp do aborcji, natomiast do dalszych prac skierowano - również obywatelski - projekt ustawy zakazujący tego zabiegu. Co się stanie, jeśli projekt stanie się obowiązującą ustawą?

Marek Krześnicki23.09.2016 19:27
Zdrowie

Trzeba przyznać, że autorzy projektu są konsekwentni, jeśli chodzi o realizację przyjętych założeń. Zacznijmy od początku. Po pierwsze, projekt wprowadza do kodeksu karnego definicje "dziecka poczętego". Zgodnie z proponowanym art. 115 §24:

Z kolei ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży stanie się "ustawą o powszechnej ochronie życia ludzkiego i wychowaniu do życia w rodzinie". W art. pierwszym przewidziano, że "Każdy człowiek ma przyrodzone prawo do życia od chwili poczęcia, to jest połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej. Życie i zdrowie dziecka od jego poczęcia pozostają pod ochroną prawa".

Aby zrealizować to "przyrodzone prawo do życia", projekt wykreśla z ustawy art. 4a-4c. Przepisy te stanowią obecnie wyraz tzw. kompromisu aborcyjnego, umożliwiając przeprowadzenie aborcji w określonych przypadkach:

  • jeśli ciąża jest wynikiem przestępstwa (np. zgwałcenia),
  • jeśli badanie prenatalne wykazało niebezpieczeństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
  • jeśli ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia matki.

Zakaz aborcji - już od poczęcia

I, konsekwentnie, skoro "dziecko poczęte" (czyli już od etapu jednej komórki zawierającej materiał genetyczny ojca i matki) jest człowiekiem, to należy się mu ochrona prawna. I dlatego nowelizacji ulegnie art. 152 kodeksu karnego. Obecnie reguluje on odpowiedzialność za przeprowadzenie aborcji z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego. Po wejściu w życie projektu w postulowanym brzmieniu, artykuł ten będzie wyglądał tak:

Reasumując, projekt zakazuje aborcji w jakimkolwiek kształcie - nawet, jeśli jest to medycznie uzasadnione. Jak widać w proponowanym kształcie art. 152 kk, lekarz który podjął "konieczne działania lecznicze dla uchylenia niebezpieczeństwa dla życia matki" nie popełnia przestępstwa.

Pytanie tylko, który lekarz podejmie się wykonania zabiegu, który niejako "z automatu" będzie podlegał ocenie sądu lub prokuratora. A pamiętajmy, że obecny Prokurator Generalny ma nie najlepsze - delikatnie rzecz ujmując - relacje ze środowiskiem lekarskim. Czy zakaz aborcji - przy 100% poparciu posłów partii rządzącej - wkrótce stanie się faktem?

Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi