1. Home -
  2. Rodzina -
  3. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. O tym w programach o zaginionych często się nie mówi

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. O tym w programach o zaginionych często się nie mówi

W programach o zaginionych często pomija się wątek, że dobrowolne zerwanie kontaktów z rodziną przez zdrową osobę dorosłą nierzadko następuje z dnia na dzień. To długotrwały proces, który wieńczy nagła decyzja.

Aleksandra Smusz30.09.2025 14:33
Rodzina

Reportaże poświęcone zaginionym nas intrygują

Stąd cieszą się dużą popularnością. Co roku w Polsce znika w sumie kilkanaście tysięcy osób, a skuteczność Policji w ich poszukiwaniu jest bardzo wysoka.

Medialnie nagłaśniane przypadki dotyczą więc jednostek. Poświęcone są im zarówno profesjonalne programy, jak i liczne amatorskie materiały.

Wspólny wątek historii o dorosłych to stwierdzenia rodziny o tym, że bliski nie miał powodu, by opuścić swój dom

Zgodnie z tego rodzaju rozumowaniem nagle to zrobił i ślad po nim zaginął. Choć w takich okolicznościach łatwo pokusić się o hipotezę kryminalną, także wówczas ucieczka od rodziny może być dobrowolna.

Rzecz jasna, istnieją różne przyczyny zaginięć. Osoba podejrzewana o opuszczenie bliskich z własnej woli mogła np. ukrywać przed innymi swoje zaburzenia psychiczne i z ich powodu zatracić racjonalne postrzeganie rzeczywistości, mające swój rezultat w tym, że nie wróciła do domu.

Skoncentrujmy się jednak na zdrowych i dorosłych ludziach, zrywających kontakt z rodziną dobrowolnie. W kontekście zaginionych stanowią oni najtrudniejszą w identyfikacji grupę. Przedstawione zjawisko jest dobrze opisane przez psychologów, a ich przekaz w tej sprawie brzmi jednoznacznie.

Według specjalistów decyzja o opuszczeniu rodziny dojrzewa w człowieku latami

Zwykle motywowana jest problematycznymi relacjami. Mogą za nią stać zarówno zauważalne dla otoczenia tragedie, jak np. alkoholizm bliskich i niechęć do podjęcia leczenia, jak i kłopoty wydające się sprawami znacznie mniejszej wagi.

Wśród nich znajdują się np. brak poszanowania rodziny dla jakiejś decyzji czy subtelna przemoc słowna. Zgodnie z dostępnym piśmiennictwem takie postanowienie wchodzi w fazę realizacji nagle, gdy pojawia się jakaś szczególnie trudna sytuacja.

Subiektywnie może ona bardzo ranić, choć obiektywnie nie musi być żadną katastrofą. Dla mężczyzn takim zdarzeniem bywa np. kolejne i o jedno za dużo wypomnienie braku wyprowadzki z rodzinnego domu czy nieposiadania żony.

Choć z perspektywy bliskich nie dochodzi do niczego niewłaściwego, co różniłoby się względem wypracowanej rutyny, czasem personalne odczucie takiej sytuacji urasta do tragedii. I niekiedy prowadzi do zerwania kontaktów.

Policja od lat zwraca uwagę na to, że większości zaginięć można zapobiec

Dotyczy to także dobrowolnego oddalenia się od rodziny. Służy temu przede wszystkim dbanie o codzienne relacje.

Choć media koncentrują się na pełnych emocji poszukiwaniach, początek dramatu zwykle zaczyna się znacznie wcześniej – w pozornie normalnym domu, w którym dochodzi do przemocy, choćby zawoalowanej, i ignorowania podstawowych potrzeb.

Oglądając takie reportaże, warto więc zadać sobie pytanie, czy aby na pewno nasze cztery ściany są bezpieczne. Oby nie były miejscem, z którego ktoś może postanowić nagle uciec, wcześniej długo się nad tym zastanawiając.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi