Znak towarowy w Unii Europejskiej nie może zawierać słowa „mafia”. A co np. z GTA?

Technologie dołącz do dyskusji (25) 20.03.2018
Znak towarowy w Unii Europejskiej nie może zawierać słowa „mafia”. A co np. z GTA?

Marek Krześnicki

Wyraz „mafia” nie może być członem zarejestrowanego znaku towarowego – orzekł europejski sąd wskazując, że narusza to m.in. dobre obyczaje. OK, ale w takim  razie co zrobić z innymi znakami towarowymi o równie przestępczej proweniencji?

W 2006 roku pochodząca z Hiszpanii spółka La Honorable Hermandad (prowadząca sieć pizzerii) postanowiła zarejestrować unijny znak towarowy wyglądający w ten sposób:

unijny znak towarowy mafia

W tłumaczeniu napis oznacza „Mafia zasiada do stołu”. Znak ten został zarejestrowany, jednak w lipcu 2015 r. Republika Włoska złożyła do EUIPO (Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej) wniosek o unieważnienie prawa do zakwestionowanego znaku towarowego. Nie chodzi jednak o to, że mafia jest pojęciem powszechnym – co swego czasu było zarzutem, gdy CD Projekt Red rejestrował znak towarowy Cyberpunk. Włosi podnieśli, że

zakwestionowany znak towarowy jest sprzeczny z porządkiem publicznym i z dobrymi obyczajami, ponieważ element słowny „mafia” odnosi się do organizacji przestępczej, a jego użycie we wspomnianym znaku towarowym w celu oznaczania sieci restauracji skarżącej, oprócz wzbudzania zdecydowanie negatywnych odczuć, skutkuje „zmanipulowaniem” pozytywnego wizerunku gastronomii włoskiej i strywializowaniem negatywnego znaczenia tego elementu.

EUIPO zgodził się z argumentacją strony włoskiej, ale od takiej decyzji właściciel znaku się odwołał. Sprawa trafiła ostatecznie na wokandę Sądu Unii Europejskiej, który ponownie zgodził się z argumentacją kraju, z którego wywodzi się pojęcie „mafia” i podtrzymał decyzję o unieważnieniu znaku towarowego (sygnatura T-1/17).

Sąd: znak towarowy nie może zawierać słów naruszających porządek publiczny

Argumentacja jest bardzo ciekawa. Sąd wskazał m.in., że używanie słowa mafia w znakach towarowych prowadzi do trywializacji tego pojęcia, a sam znak może szokować ofiary tej przestępczej organizacji. W konsekwencji taki logotyp jest sprzeczny z porządkiem publicznym, a to jest przesłanką do jego unieważnienia (co też nastąpiło). Na nic zdały się tłumaczenia Hiszpanów, że chodziło im o odwołanie się do popkultury, m.in. do Ojca chrzestnego.

Orzeczenie to rodzi jednak wiele pytań. Skoro mafia jest niewłaściwym określeniem do budowania na jego podstawie zastrzeżonych znaków towarowych, to co z innymi pojęciami z podobnego, przestępczego kręgu? Weźmy np. popularną grę komputerową GTA – Grand Theft Auto. Czy, idąc konsekwentnie za argumentacją przedstawioną przez EUIPO i Sąd UE można uznać, że rejestracja takiego znaku może być szokująca dla osób, które w wyniku kradzieży straciły dorobek życia? Z polskiej perspektywy ten spór wydaje się być nieco przesadzony. Należy jednak pamiętać, że we Włoszech mafia to przestępcza organizacja mająca dużo krwi na rękach.

Można zadać pytanie, czy tego rodzaju orzeczenie nie jest zbyt daleko idące, czy godzi w wolność słowa. Należy jednak pamiętać, że jedynym skutkiem decyzji EUIPO oraz Sądu jest brak ochrony dla takiego znaku towarowego, a nie zakaz jego używania.

25 odpowiedzi na “Znak towarowy w Unii Europejskiej nie może zawierać słowa „mafia”. A co np. z GTA?”

  1. Tak.”Mafia” jest własnością intelektualną Ujmy Europejskiej i byle kmiot nie może sobie ot tak korzystać z tego słowa.
    Jeśli ktoś ma wątpliwości to ślimak jest wg przepisów UE rybą,marchew jest wg przepisów UE owocem.Zakazano wolnych od rtęci tradycyjnych żarówek w czasach gdy sensownej alternatywy nie było – były za to świetlówki energooszczędne,które zawierają związki rtęci.Ta sama UE zakazała rtęciowych termometrów bo są niebezpieczne i tu pytanie ile w życiu stłukliście termometrów,a ile żarówek.UE zakazała sprzedaży nowych aut osobowych bez ABS.UE nakazuje montaż w nowych autach czujników ciśnienia w oponach.Każdy z tych przypadków świadczy o mafijności tej organizacji – ktoś sobie coś załatwił i wprowadzono to jako obowiązujące prawo.

    • Co do czujników – na szczęście nie każdy samochód ma je montowane.

      Niektóre marki lub poszczególne modele korzystają z ABSu – obrót koła pozwala wychwycić nieprawidłowość toczenia względem pozostałych.

      Pozwala to kierowcom oszczędzić od ~800 do nawet kilku tysięcy złotych na tych nieszczęsnych TPMSach.

      Rozwiązanie, które odcina nowe samochody od starszych warsztatów – jeśli mechanik przy okazji prowadzi sezonową wulkanizację, może nie wiedzieć o tym i zerwie go, tak, jak stary wentyl.

      Nie neguję ich wiedzy czy niewiedzy, a stwierdzam fakt – pracuję w branży oponiarskiej i to chleb powszedni moich klientów :-)

      • Jakby było mało, została zapowiedziana dyrektywa dot. opon, aby nie przekraczały bodajże 75 dB (mogę się mylić) – przykładowa zimówka 20″ RunFlat pod BMW X5, X6, na dwuszerokościowych felgach, przeciętnie ma 76. Aby zmniejszyć hałas, zwęża się opony na powierzchni styku. Już wiele firm praktykuje to pod ładną etykietkę – opona jest cichsza, ma mniejsze opory toczenia. I zużywa się o wiele szybciej ze względu na nacisk. Rozwiązanie to nie jest ekologiczne, bo problem utylizacji opon jest powszechny.

    • „Jeśli ktoś ma wątpliwości to ślimak jest wg przepisów UE rybą,marchew jest wg przepisów UE owocem”

      Mógłbyś przytoczyć te przepisy?

  2. ale ale…. grand theft auto – to nie jest nazwa gry (nie tylko), tylko nazwa przestepstwa polegajacego na ukradnieciu samochodu (i stad gra ma taka nazwe) !
    wiec tak samo, nie powinno znajdowac sie w rejestrowanej nazwie

  3. ale ale … grand theft auto, to nie jest nazwa gry, tylko nazwa przestepstwa !! polegajacego na ukradnieciu samochodu !! (i stad gra wziela nazwe),

    wiec na tej samej zasadzie, nie powinno znajdowac sie w rejestrowanej nazwie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *