Źródło zdjęcia: materiały prasowe Ruch S.A.
- Home -
- Codzienne -
- Powolne znikanie kiosków Ruchu z polskich ulic to niewątpliwie koniec pewnej epoki
Powolne znikanie kiosków Ruchu z polskich ulic to niewątpliwie koniec pewnej epoki
Niektórych z nas los tych punktów handlowych w ogóle nie obchodzi i mogłyby one zniknąć w czeluściach niepamięci na zawsze. Są jednak ludzie, którzy doznają specyficznego rodzaju nostalgii na myśl o zwykłym kiosku Ruchu. Ich powolne likwidowanie i znikanie z ulic jest zatem dla nich niezwykle bolesne. Są także klienci, którzy stanowczo żądają przywrócenia kiosków na swoich ulicach, jednak ich prośby raczej nie zostaną wysłuchane.

Kłopoty finansowe i zawirowania dotyczące władz spółki to niewątpliwie jedne z głównych przyczyn jej permanentnego kryzysu
Jako jedną z przyczyn kryzysu „Ruchu” eksperci od dawna podają coraz mniejsze zainteresowanie klientów prasą drukowaną. Jednak nie tylko dlatego już niedługo możemy nie zobaczyć charakterystycznych kiosków na ulicach dużych miast lub mniejszych miejscowości. Źródło kłopotów spółki leży także w jej nieudolnym zarządzaniu, a także bezskutecznych próbach restrukturyzacji i promocji. Gwoździem do trumny kiosków wydaje się niedawno podjęta decyzja o niedostarczaniu do nich prasy.
Na ratunek spółce przyszedł swego czasu Orlen, wykupując akcje spółki za symboliczną złotówkę (mówiąc ścisłej, dokonał tego Alior Bank). Orlen zaprezentował niedługo po przejęciu nowy format sklepu pod nazwą „ORLEN w ruchu”, który jednak w dość niewielkim stopniu przypominały tak dobrze nam znane, stare kioski. Sklepy te w zamyśle miały być placówkami handlowymi, konkurującymi z takimi sklepami jak Żabka.
Z danych przedstawionych przez Grupę Orlen wynika, że likwidowanie kiosków Ruchu to proces nieuchronny. W bieżącym roku ich liczba zmniejszyła się o 24 proc. O ile w tamtym roku liczba placówek wynosiła 794, to na koniec marca bieżącego roku Ruch posiadał już tylko 428 punktów sprzedaży detalicznej. O swojej sytuacji spółka informowała w niedawno opublikowanym sprawozdaniu:
Złej sytuacji firmy nie poprawiają także pomysły otwierania samoobsługowych kiosków, które pojawiły się w polskich miastach już jakiś czas temu. Kioski tego typu miały między innymi możliwość dokonywania płatności bezgotówkowych, a ich asortyment opierał się w dużej mierze na sprzedaży napojów i artykułów żywnościowych.
Są jednak klienci, którzy nie mogą pogodzić się z tym, że kiosków już niedługo nie będzie
Niektórzy klienci mówią otwarcie, że kioski Ruchu stały się częścią krajobrazu ich miast i miasteczek i powinny tam wrócić. Jednym z powodów takiego postrzegania tych punktów handlowych było ich umiejscowienie. Wiele osób chodziło do nich z przyzwyczajenia, ale nie tylko – kupowali w nich papierosy, gazety, a nawet chemię i artykuły spożywcze. Kioski stawały się miejscem, które było czymś więcej niż tylko sklepem. Często przy okienku klienci prowadzili zażyłe dyskusje, a sam kiosk był miejscem, do którego zachodziło się już od samego rana w drodze do szkoły czy pracy, zamieniając przy okazji dwa słowa z panią lub panem kioskarzem. Wiele osób wspomina kioski z rozrzewnieniem także dlatego, że były umiejscowione w dogodnych miejscach na osiedlach mieszkaniowych i w dzielnicach miast o bardziej zacisznym charakterze.
Kioski są coraz częściej demontowane i wywożone z miejsc, gdzie stały przez dziesiątki lat
Jednak sama zła sytuacja spółki nie jest jedynym powodem likwidacji kiosków. Kolejnym z nich jest niestety stan zdrowia kioskarek i kioskarzy. Często zdarza się, że punkty te są prowadzone przez osoby w wieku przedemerytalnym lub będących już na emeryturze. To nieuchronnie wiąże się z pogorszeniem ich stanu zdrowia, co uniemożliwia im prowadzenie kiosku, który następnie musi zostać zlikwidowany. Ich likwidacja często wiąże się jednak z niezwykłymi reakcjami lokalnych mieszkańców, którzy przywołują wspomnienia, związane z długoletnim funkcjonowaniem kiosku w konkretnym miejscu. O tego typu reakcjach mówili dla Głosu Wielkopolskiego robotnicy, którzy byli zmuszeni wywieźć kiosk z konkretnego miejsca w danej miejscowości:
Jednak nie wszystkim klientom podoba się idea kiosków Ruchu. Przyznają oni otwarcie, że wolą kupować prasę papierową w salonikach prasowych. Nie ogranicza ich wtedy zamknięta konstrukcja kiosku, a swoboda przeglądania i swobodnego kupna prasy przeważa nad dogodnym umiejscowieniem punktu handlowego.
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 6:39, Mateusz Krakowski
08.03.2026 15:08, Mateusz Krakowski

Na siłowni ukradli mi kurtkę i telefon. Wywalczyłam odszkodowanie, choć klub twierdził, że „nie odpowiada"
08.03.2026 14:32, Aleksandra Smusz
08.03.2026 13:25, Aleksandra Smusz
08.03.2026 12:16, Miłosz Magrzyk
08.03.2026 11:22, Jerzy Wilczek
08.03.2026 10:31, Piotr Janus
08.03.2026 9:45, Jerzy Wilczek


























