1. Home -
  2. Państwo -
  3. 3000 sędziów z podważonym statusem. TSUE wydał wyrok, który zmieni polskie sądy

3000 sędziów z podważonym statusem. TSUE wydał wyrok, który zmieni polskie sądy

24 marca 2026 roku Wielka Izba Trybunału Sprawiedliwości UE wydała wyrok, na który polskie środowisko prawnicze czekało pięć lat. Orzeczenie w sprawie C-521/21 rozstrzyga kluczowe pytanie: czy sam fakt powołania sędziego na wniosek upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa oznacza, że sędzia ten nie jest niezawisły? Odpowiedź TSUE: nie automatycznie. Ale to nie koniec sprawy — Trybunał jednocześnie zobowiązał Polskę do systemowego uregulowania problemu, który dotyczy ponad 3000 sędziów.

Sprawa trafiła do Luksemburga z Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto, który w 2021 roku skierował pytania prejudycjalne. Chodziło o wniosek o wyłączenie sędzi powołanej na stanowisko przy udziale KRS ukształtowanej po reformach z 2017 roku. Poznański sąd chciał wiedzieć, czy taka osoba spełnia unijny wymóg sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy — i czy powinna być automatycznie odsuwana od orzekania.

Co dokładnie orzekł Trybunał

TSUE stwierdził dwie rzeczy jednocześnie. Po pierwsze — sam udział wadliwie ukształtowanej KRS w procedurze powołania nie wystarcza, by automatycznie uznać sędziego za pozbawionego niezawisłości. Konieczna jest indywidualna, całościowa ocena wszystkich okoliczności towarzyszących powołaniu. Trybunał odrzucił więc logikę automatycznego wyłączania wszystkich sędziów powołanych po 2017 roku.

Po drugie — i to jest równie ważne — TSUE wskazał, że sądy krajowe muszą mieć możliwość badania prawidłowości powołania sędziego. Żadne przepisy krajowe ani orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego nie mogą tego zabraniać. Jeśli sąd stwierdzi, że dany sędzia nie spełnia wymogu niezawisłości, powinien go wyłączyć od orzekania w sprawie. To oznacza, że tak zwane testy bezstronności wprowadzone przez rząd zostały uznane za niezgodne z prawem UE — bo ograniczały zakres badania prawidłowości powołania.

Wcześniejsze orzeczenia TSUE dotyczące polskiego sądownictwa

Najnowszy wyrok wpisuje się w długą linię orzeczeń luksemburskiego Trybunału. Już w 2019 roku zapadł wyrok TSUE KRS, w którym sąd unijny po raz pierwszy odniósł się do sposobu ukształtowania polskiej Krajowej Rady Sądownictwa i Izby Dyscyplinarnej. W 2020 roku TSUE poszedł jeszcze dalej — postanowienie TSUE Izba Dyscyplinarna nakazywało Polsce zawieszenie przepisów dotyczących właściwości tego organu w sprawach sędziów.

Dlaczego wyrok jest precedensowy

Po raz pierwszy TSUE odniósł się do statusu sędziów sądów powszechnych, a nie tylko Sądu Najwyższego. Problem dotyczy około 3000 osób — czyli 30 procent całego składu sędziowskiego w Polsce. Trybunał wyraźnie wskazał, że skala uchybień ma charakter systemowy i wymaga rozwiązania legislacyjnego. Polska powinna ustanowić ramy normatywne pozwalające ocenić możliwość dalszego wykonywania zadań przez osoby wadliwie powołane — z uwzględnieniem charakteru i wagi nieprawidłowości w każdym przypadku.

Warto przypomnieć, że wątpliwości dotyczące prawidłowości powołań sięgają samych początków funkcjonowania nowej KRS. Jeszcze w 2020 roku ujawniono listy poparcia do KRS, które pokazały, że członkowie Rady uzyskiwali poparcie w ramach wąskiego kręgu wzajemnych powiązań — co pogłębiło zarzuty o upolitycznienie tego organu.

Co to oznacza dla obywateli

Jeśli twoja sprawa sądowa jest prowadzona przez sędziego powołanego na wniosek KRS po 2017 roku, masz prawo złożyć wniosek o zbadanie prawidłowości jego powołania. Sąd nie może odmówić takiego badania, powołując się na przepisy krajowe. Jeśli badanie wykaże wątpliwości co do niezawisłości sędziego, powinien on zostać wyłączony. Warto wiedzieć, że instytucja wyłączenia sędziego funkcjonuje w polskim prawie od dawna, ale do tej pory rzadko bywała wykorzystywana w kontekście wadliwości samego powołania.

W praktyce to oznacza, że wyroki wydane przez neosędziów nie są automatycznie nieważne, ale mogą być kwestionowane indywidualnie.

Polityczna droga do ustawy o neosędziach

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada kontynuację prac nad ustawą regulującą status neosędziów (projekt ministra Żurka), choć prezydent Nawrocki już raz zawetował podobny projekt. Prawo weta przysługujące prezydentowi pozwala zablokować ustawę i odesłać ją do ponownego rozpatrzenia przez Sejm — do odrzucenia weta potrzeba 3/5 głosów. Wyrok TSUE może stanowić silny argument za koniecznością uchwalenia takiej ustawy — ale polityczna droga do niej pozostaje niepewna.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi