1. Home -
  2. Prawo -
  3. 3000 zł za wyrzucenie śmieci. Fotopułapki namierzają śmiecących mieszkańców

3000 zł za wyrzucenie śmieci. Fotopułapki namierzają śmiecących mieszkańców

Wywożenie śmieci do lasu i zaśmiecanie przestrzeni publicznych w gminach oraz miastach to niestety plaga obecna w Polsce od wielu lat. Jednak od jakiegoś czasu coś zaczyna się zmieniać – osoby wyrzucające śmieci w miejscach niedozwolonych muszą liczyć się z wysokim mandatem. Jak są namierzane? Na przykład za pomocą fotopułapek.

Mateusz Krakowski30.03.2026 11:47
Prawo

Fotopułapki namierzają śmiecących mieszkańców – mandaty są wysokie

Przykładem tego, jak miasta i gminy radzą sobie z osobami wyrzucającymi śmieci w miejscach niedozwolonych, jest Bytom. Tamtejsza straż miejska prowadzi szeroko zakrojoną akcję polegającą na monitorowaniu wielu obszarów za pomocą fotopułapek. O tym, jak działa fotopułapka — nie zabierajmy jej do domu — mówił na łamach oficjalnego serwisu miasta Bogdan Grudzień ze Straży Miejskiej w Bytomiu:

Fotopułapka ma być przestrogą dla tych, którzy zechcą pozbyć się odpadów niezgodnie z prawem. Dzięki użyciu mobilnej kamery udało nam się złapać na gorącym uczynku i ukarać amatorów podrzucania śmieci w mniej uczęszczanych lokalizacjach.

Zaśmiecanie przestrzeni publicznej to nadal duży problem

Trzeba przyznać, że mało co tak irytuje jak porzucanie śmieci, gdzie popadnie. Poruszając się po drogach publicznych, widzimy nie tylko pojedyncze odpady porzucone na poboczach. Wystarczy wjechać do lasu lub odwiedzić mniej uczęszczane miejsca w miastach, by natknąć się na dzikie wysypiska śmieci. Co prawda jest ich coraz mniej, jednak nadal stanowią poważny problem — niedawno rząd bierze się za nielegalne wysypiska śmieci, przeznaczając na ten cel dodatkowe środki.

Przez wiele lat służby nie mogły poradzić sobie z tym procederem. O ile dana osoba nie zostawiła przypadkiem w wyrzucanych śmieciach swoich danych osobowych, bardzo trudno było ustalić, kto dokonał zaśmiecania prywatnego lasu czy przestrzeni publicznej.

3000 zł mandatu za nielegalne pozbywanie się odpadów

Teraz jednak technologia przychodzi z pomocą strażnikom miejskim, leśnym i innym służbom, które mogą z dużą łatwością ustalić sprawców tego typu czynów zabronionych. Kary za zaśmiecanie różnią się w zależności od okoliczności, ale potrafią być naprawdę dotkliwe.

Nie inaczej było w Bytomiu, gdzie 18-letni mieszkaniec miasta został namierzony przez służby przy al. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, jednej z głównych arterii Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Młody człowiek zapewne nie spodziewał się, że w ustronnym miejscu zostanie przyłapany na gorącym uczynku.

Mandat jako przestroga dla innych

Teraz musi zapłacić 3 tysiące złotych mandatu, co jest dość wysoką karą. Moim zdaniem stanie się ona przestrogą chociaż dla części społeczeństwa, która nie ma problemu z wyrzucaniem śmieci, gdzie popadnie. Nie miejmy jednak złudzeń — minie jeszcze wiele lat, zanim większość osób, którym nie po drodze do kosza na śmieci lub najbliższego PSZOK-u, zrozumie, że segregacja odpadów i legalne pozbywanie się śmieci to obowiązek, a nie opcja.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi