Państwo wypłaca pieniądze na dzieci co najmniej od 2006 roku
Wprowadzenie w Polsce 500 Plus wcale nie było początkiem świadczeń pieniężnych dla świeżo upieczonych rodziców. Jego wejście w życie od 1 kwietnia 2016 r. nieznacznie poprzedza wprowadzenie świadczenia rodzicielskiego popularnie nazywanego "kosiniakowym", które funkcjonuje od 1 stycznia tego samego roku. Nazwa wzięła się oczywiście od nazwiska Władysława Kosiniaka-Kamysza, dzisiejszego wicepremiera i ministra obrony narodowej. Wówczas pełnił funkcję ministra pracy i polityki społecznej.
Dużo starsza od kosiniakowego jest jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia się dziecka, szerzej znana jako "becikowe". Wprowadzono je w 2003 r. za czasów koalicji SLD-PSL, a uczyniono świadczeniem powszechnym w 2006 r., skądinąd z inicjatywy ówczesnej partii Romana Giertycha – Ligi Polskich Rodzin.
Nie da się ukryć, że becikowe i kosiniakowe mają ze sobą coś wspólnego. Chodzi o kwotę 1000 zł, którą można otrzymać. W pierwszym przypadku, jak sama formalna nazwa świadczenia wskazuje, rodzice otrzymują ją jeden raz na każdego noworodka. Świadczenie rodzicielskie przysługuje zaś co do zasady przez rok po urodzeniu dziecka. Wyjątek stanowią narodziny wieloraczków. Wówczas kosiniakowe można otrzymywać przez 72 tygodnie. Przy czym warto wspomnieć, że kwota 1000 zł miesięcznie jest stała niezależnie od liczby urodzonych dzieci.
Wydawać by się mogło, że na dobry start można za pomocą tych dwóch świadczeń otrzymać nawet 13 tys. zł, jeśli dziecko jest jedno. Jak najbardziej można je ze sobą łączyć. Rzecz jednak w tym, że becikowe i kosiniakowe wymagają jeszcze od rodziców spełnienia określonych warunków. Tak naprawdę nie każdy może liczyć na pieniądze od państwa. Tym różnią się one na przykład od dzisiejszego 800 Plus, które przysługuje wciąż na każde dziecko, przynajmniej gdy chodzi o obywateli Polski.
Becikowe i kosiniakowe nie przysługują wszystkim rodzicom. Obydwa świadczenia mają swoje specyficzne wymagania
Co trzeba zrobić, by otrzymać becikowe po narodzinach dziecka? W tym przypadku kluczowe jest kryterium majątkowe. Dochód na osobę w rodzinie nie może przekraczać kwoty 1 922 zł netto miesięcznie.
Jakby tego było mało, matka dziecka musi od co najmniej 10. tygodnia ciąży do porodu znajdować się pod opieką medyczną. Siłą rzeczy, wymóg ten nie dotyczy opiekunów prawnych, opiekunów faktycznych i osób, które przysposobiły dziecko. Mowa na przykład o sytuacjach, gdy matka zmarła przy porodzie, albo zdecydowała się na oddanie noworodka w szpitalu i zrzeczenie się tym samym praw rodzicielskich.
Co ciekawe, gdy mamy do czynienia z rodzicem samotnie wychowującym dziecko, becikowe przysługuje co do zasady jedynie wtedy, gdy sąd nałożył na drugiego rodzica obowiązek alimentacyjny. Jak się łatwo domyślić, także tutaj mamy dość oczywiste wyjątki. Zasady tej nie stosujemy, gdy drugi rodzic nie żyje, ojciec jest nieznany, sąd odmówił zasądzenia alimentów albo zobowiązał do utrzymania dziecko tylko jedno z rodziców. Najważniejszym wyjątkiem jest sprawowanie zgodnie z orzeczeniem sądu opieki naprzemiennej.
Wymogi uzyskania kosiniakowego są odmienne. Mowa o świadczeniu dla osób, które nie otrzymują zasiłku macierzyńskiego lub innego świadczenia za okres urlopu macierzyńskiego albo urlop pokrewnego rodzaju. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że mamy do czynienia ze świadczeniem przeznaczonym dla osób, które nie są zatrudnione w formie umowy o pracę ani nie prowadzą działalności gospodarczej. W grę wchodzą więc przede wszystkim zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych, bezrobotni, uczniowie i studenci.
Kosiniakowe zasadniczo przysługuje matkom. Ojcowie mogą uzyskać świadczenie rodzicielskie jedynie wtedy, gdy matka zmarła, porzuciła dziecko lub skróciła okres pobierania świadczenia – ale dopiero po 14 tygodniach.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj