Mimo, że niedługo miną już dwa lata od rozpoczęcia naboru wniosków do Bezpiecznego Kredytu (i 1,5 roku od jego zakończenia), to obecna ekipa rządząca nadal nie zdecydowała, czy – i jak – zamierza nadal wspierać Polaków w zakupie pierwszej nieruchomości. Nadal też nie do końca wiadomo co z projektem programu Pierwsze Klucze, chociaż minister Paszyk po raz kolejny zabrał głos w tej sprawie. I przy okazji zdradził, jakiej reformy by nie chciał.
Minister upiera się, że będą nowe dopłaty do kredytów hipotecznych. Prace nad projektem mają być kontynuowane
Zamieszanie wokół programu Pierwsze Klucze trwa. Mimo, że rządzący już dość długo pracują nad programem, który miałby docelowo zastąpić Bezpieczny Kredyt, to nadal prace nie weszły w kluczowy etap; ostateczny projekt nie został zaprezentowany Polakom, nie trafił też pod obrady parlamentarne. Niedawno wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko poinformował, że Zespół Programowania Prac Rządu odrzucił wniosek o wpisanie do wykazu prac rządu projekt dopłat do kredytów; jak twierdził przy tym wiceminister, „esencją propozycji były kolejne dopłaty do kredytów, które jak wszystkie dopłaty do kredytów napędziłyby popyt i podniosły ceny mieszkań”.
Minister Paszyk z kolei szybko zaprzeczył, by wniosek został odrzucony; jak podkreślał, doszło jedynie do odroczenia. Teraz minister ponownie zabrał głos w tej sprawie, informując dziś na antenie Polsat News, że projekt jest procedowany na etapie rządu i odbyło się już pierwsze spotkanie zespołu, które kontynuowane będzie w poniedziałek. Jak stwierdził,
Nieprawdziwe były słowa pana ministra Szyszko, zwracałem na to wielokrotnie uwagę. Nic nie zostało odrzucone, nic nie zostało zakończone. To jest proces, który trwa i będzie kontynuowany w poniedziałek i mam nadzieję, że przejdziemy do kolejnego etapu
Podkreślił również, że
Idziemy do przodu. Uspokajam tych wszystkich, którzy cały czas liczą na pomoc i wsparcie w zakupie własnego mieszkania, w budowie własnego domu, że tych rozwiązań nikt nie odłoży
Minister przyznaje wprawdzie, że proces „nie jest łatwy” i występują „pewne różnice” co do poglądów na temat programu wśród koalicjantów, ale najwyraźniej jest jednocześnie pewny, że dopłaty do kredytów hipotecznych znowu się pojawią – prędzej czy później.
Minister nie jest za wprowadzeniem REIT-ów
Co ciekawe, minister Paszyk zabrał przy okazji głos w temacie REIT-ów, nad którymi pracować ma Ministerstwo Finansów. Jak stwierdził, nie jest entuzjastą tego rozwiązania – i nie wie, czy wprowadzenie go „zyskałoby uznanie większości społeczeństwa”. Jednocześnie, jak widać, minister nie ma takich wątpliwości przy programie dopłat do kredytów, które zapewne budzą znacznie większe wątpliwości Polaków.