1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Będzie kontrola Bezpiecznego Kredytu 2 proc. Ruszy jeszcze w tym roku

Będzie kontrola Bezpiecznego Kredytu 2 proc. Ruszy jeszcze w tym roku

NIK rozpocznie wkrótce - bo jeszcze w tym roku - kontrolę programu Bezpieczny Kredyt 2 proc., który funkcjonował w drugiej połowie 2023 r. Jak poinformowała minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, jest to odpowiedź na jej wniosek, a nowy prezes NIK. Czy osoby, które wzięły Bezpieczny Kredyt, mogą czuć się zaniepokojone?

Kontrola Bezpiecznego Kredytu 2 proc. NIK ma podjąć odpowiednie działania

Bezpieczny Kredyt, wprowadzony w lipcu 2023 r. przez rząd Mateusza Morawieckiego, był instrumentem wsparcia dla osób kupujących pierwsze mieszkanie. Jego mechanizm opierał się na dopłatach z budżetu państwa do rat kredytu hipotecznego przez okres 10 lat, co w praktyce obniżało jego oprocentowanie do ok. 2 proc. (plus marża banku).

Program był skierowany do osób, które nie ukończyły 45. roku życia i nie posiadały wcześniej prawa własności do nieruchomości mieszkalnej. Maksymalna kwota kredytu wynosiła 500 tys. zł dla singli oraz 600 tys. zł dla małżeństw lub rodziców co najmniej jednego dziecka.

Ze względu na ogromne zainteresowanie, środki przeznaczone na program wyczerpały się znacznie szybciej niż zakładano, a przyjmowanie wniosków zostało wstrzymane z początkiem 2024 r.

Teraz jednak, mimo że nabór do programu już dawno się zakończył, Bezpieczny Kredyt najprawdopodobniej zostanie poddany kontroli NIK.

Decyzja o przeprowadzeniu kontroli jest bezpośrednią konsekwencją wniosku, który ministra Pełczyńska-Nałęcz skierowała do NIK pod koniec sierpnia 2025 r. Już wtedy szefowa resortu wprost sformułowała najpoważniejszy zarzut wobec programu, wskazując na konieczność zbadania, „jak wydano ponad 20 mld zł na to, aby doprowadzić do nawet kilkudziesięcioprocentowej zwyżki cen mieszkań”.

Co właściwie sprawdzi NIK i czy kredytobiorcy mają się czego obawiać?

Głównym celem audytu NIK będzie zatem kompleksowa ocena efektów programu. Kontrolerzy przeanalizują, w jaki sposób program wpłynął na rynek mieszkaniowy, w szczególności na dynamikę cen, a także zbadają racjonalność i efektywność wydatkowania środków publicznych na dopłaty do kredytów.

Wyniki kontroli mają stanowić podstawę do ostatecznego rozliczenia jednej z flagowych, a jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych reform mieszkaniowych poprzedniego rządu. To, co wykaże kontrola, będzie też istotne w kontekście przyszłości polityki mieszkaniowej w Polsce. Szczegółowa analiza skutków Bezpiecznego Kredytu dostarczy bowiem argumentów w debacie na temat tego, czy państwo powinno stymulować rynek mieszkaniowy poprzez instrumenty popytowe (takie jak dopłaty do kredytów), czy też skupić się na działaniach po stronie podażowej.

Osoby, które skorzystały z Bezpiecznego Kredytu, mogą zastanawiać się jednak, czy kontrola NIK wpłynie jakkolwiek na ich sytuację. Warto w tym miejscu podkreślić, że nie - wyniki kontroli wskażą jedynie ewentualne zaniedbania ówczesnych rządzących i mogą być przestrogą na przyszłość, jeśli chodzi o konstruowanie programów mieszkaniowych.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi