- Bezprawnik -
- Gospodarka -
- Ceny w sklepach znów przyspieszają. Eksperci wskazują, co jeszcze może je podbić
Ceny w sklepach znów przyspieszają. Eksperci wskazują, co jeszcze może je podbić
Ceny nadal rosną, ale na razie nie ma oznak gwałtownego przyspieszenia podwyżek. Największym zagrożeniem są wysokie ceny energii i paliw, które z czasem mogą przełożyć się na droższe produkty w sklepach. W najbliższym czasie nie powinniśmy się spodziewać fali podwyżek. Nie oznacza to jednak, że z cenami w Polsce wszystko będzie w porządku.
Ceny w sklepach znów rosną nieco szybciej. Czy to będzie stały trend?
Z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito wynika, że obecnie mamy do czynienia z przyspieszeniem wzrostu cen w sklepach. We wrześniu ceny były średnio o 1,9 proc. wyższe niż rok wcześniej, wobec 1,7 proc. w sierpniu.
Żywność i napoje bezalkoholowe podrożały o 1,1 proc. rok do roku, czyli nieco bardziej niż w sierpniu (0,9 proc.).
Czy, mając z tyłu głowy katastrofalną sytuację inflacyjną sprzed paru lat, mamy się czego obawiać? Eksperci ostrzegają, ale jednocześnie uspokajają nastroje.
Co podbija ceny w Polsce? Energia, surowce i koszty produkcji
Dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu WSB Merito zaznacza, że wzrost cen w Polsce może przyspieszyć z powodu zawirowań na światowych rynkach energii i sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Ekspertka podkreśla, że zakłócenia w transporcie ropy i gazu przez cieśninę Ormuz utrzymują ceny tych surowców na wysokim poziomie, co zwiększa koszty produkcji, transportu i dystrybucji. Presję widać również w domowych budżetach – prąd, gaz, pellet i węgiel drożeją naraz.
Droższe surowce i wyższe koszty produkcji mogą wkrótce podbić ceny
Dr Rafał Parvi z Uniwersytetu WSB Merito uważa, że koszty produkcji i ceny surowców, a także zmieniający się klimat, mają wpływ na obecny wzrost cen w sklepach, jednak efekt ten jest widoczny z opóźnieniem. Na rolę pogody zwracał wcześniej uwagę również PKO BP: inflacja może niedługo przyspieszyć. Dodatkowym czynnikiem może być podwyżka płacy minimalnej od 2027 roku – jej koszty mogą zostać przerzucone na klientów sklepów.
Wzrost cen żywności w okolicach września to także coś normalnego, gdyż w grę wchodzą koszty jej magazynowania, a z półek zaczynają znikać np. świeże produkty.
Inflacja w Polsce rośnie, ale gwałtownej fali podwyżek nie widać
Obecnie jednak nie widać na horyzoncie ryzyka gwałtownego wzrostu cen artykułów pierwszej potrzeby w Polsce ani odczuwalnego wzrostu inflacji. Z szacunków GUS na wrzesień tego roku wynika, że w Polsce inflacja skoczyła do 4 proc. rok do roku, co oznacza wzrost w stosunku do sierpnia o 0,6 punktu procentowego. Ekonomiści spodziewają się jednak, że RPP wkrótce podniesie stopy procentowe, co wpłynie na raty kredytów w Polsce.
Polityka sieci handlowych ma większy wpływ na ceny, niż nam się wydaje
Eksperci Uniwersytetu WSB Merito zaznaczają także, że sklepy mają duży wpływ na kształtowanie cen produktów w Polsce.
Na zjawisko podwyżek cen może mieć wpływ np. podnoszenie marż po wcześniejszych wojnach cenowych – takich jak wojna cenowa między Biedronką a Lidlem – aby poprawić rentowność. Na wzrost cen ma wpływ także ograniczanie obniżek w sklepach, co samo w sobie może powodować, że średnie ceny sklepowe wzrosną nawet bez ich gwałtownego podnoszenia.










