Co grozi za jazdę bez przeglądu technicznego w 2026 roku?
Zacznijmy od najważniejszego: jazda bez ważnego badania technicznego jest wykroczeniem. Nie ma tu żadnego okresu tolerancji – nawet jeden dzień po terminie oznacza, że Twój pojazd formalnie nie jest dopuszczony do ruchu. Policjant, który Cię zatrzyma, ma pełne prawo wyciągnąć konsekwencje.
Podstawowa kara to mandat w wysokości od 1 500 zł do 5 000 zł. Wysokość zależy od kilku czynników: jak długo jeździsz bez przeglądu, jaki jest stan techniczny pojazdu i jak oceni sytuację funkcjonariusz. Kilka dni spóźnienia przy aucie w dobrym stanie to zwykle dolna granica stawki. Pół roku zwłoki przy samochodzie z widocznymi usterkami? Możesz spodziewać się kwoty bliższej górnej granicy.
Co istotne, za brak przeglądu technicznego nie dostaniesz punktów karnych. To jedyna dobra wiadomość w całej tej sytuacji – mandat uderza wyłącznie w portfel, nie w Twoje konto kierowcy.
Zatrzymanie dowodu rejestracyjnego – jak to działa?
Sam mandat to często nie koniec problemów. Policjant ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny pojazdu, który nie ma ważnego badania technicznego. Od 2018 roku nie musisz wozić ze sobą fizycznego dokumentu, więc zatrzymanie odbywa się elektronicznie – funkcjonariusz wprowadza odpowiednią adnotację do systemu CEPiK.
W praktyce oznacza to, że Twój samochód zostaje „zablokowany" w systemie. Otrzymujesz pokwitowanie, które uprawnia Cię wyłącznie do dojechania na najbliższą stację kontroli pojazdów w ciągu 7 dni. To nie jest przepustka do normalnego użytkowania auta przez tydzień – to dokument pozwalający załatwić formalności i nic więcej.
Po wykonaniu badania technicznego z wynikiem pozytywnym stacja automatycznie przesyła informację do CEPiK i dowód rejestracyjny odzyskuje ważność. W większości przypadków nie musisz nawet odwiedzać urzędu – system aktualizuje się sam w ciągu kilku godzin.
Warto wiedzieć, że konsekwencje braku przeglądu mogą sięgać dalej niż sam mandat – szczególnie gdy dojdzie do kolizji lub wypadku.
Co grozi za jazdę bez przeglądu, gdy auto jest w złym stanie?
Sytuacja komplikuje się, gdy policjant oceni, że Twój pojazd stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Łyse opony, niesprawne hamulce, wyciek płynów eksploatacyjnych – to wszystko może skutkować nie tylko wyższym mandatem, ale też dodatkowym skierowaniem na badanie techniczne.
W skrajnych przypadkach funkcjonariusz może uznać, że pojazd nie nadaje się do dalszej jazdy nawet na stację diagnostyczną. Wtedy czeka Cię laweta i dodatkowe koszty holowania. Auto trafi na parking, a Ty będziesz musiał zorganizować transport do stacji kontroli pojazdów.
Jak pisaliśmy w tekście o karach za brak przeglądu technicznego, minimalna grzywna wynosi 1 500 zł, ale przy tej kwocie opłata za samo badanie u diagnosty wydaje się śmiesznie niska – to zaledwie 98 zł dla samochodu osobowego (choć od września 2025 roku stawka wzrosła do 149 zł).
Czy ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania?
To pytanie spędza sen z powiek wielu kierowcom. Odpowiedź zależy od rodzaju ubezpieczenia.
W przypadku OC sytuacja jest jasna – ubezpieczyciel nie może odmówić wypłaty odszkodowania poszkodowanemu tylko dlatego, że sprawca nie miał ważnego przeglądu. Polisa OC chroni innych uczestników ruchu i ten obowiązek nie znika z powodu zaniedbań właściciela pojazdu. Jeśli spowodowałeś kolizję autem bez przeglądu, poszkodowany otrzyma odszkodowanie.
Jest jednak pewien haczyk. Jeśli ubezpieczyciel wykaże, że niesprawność techniczna pojazdu przyczyniła się do powstania szkody, może obniżyć wypłacaną kwotę lub wystąpić z regresem wobec sprawcy. Niesprawne hamulce, które wydłużyły drogę hamowania? Zużyte opony, które spowodowały poślizg? To już może być podstawa do redukcji odszkodowania.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja przy ubezpieczeniu AC. Tutaj praktycznie każda umowa zawiera klauzulę wyłączającą odpowiedzialność ubezpieczyciela w przypadku braku aktualnych badań technicznych. Nawet jeśli szkoda nie miała żadnego związku ze stanem technicznym – na przykład ktoś ukradł Ci radio – towarzystwo może odmówić wypłaty, powołując się na brak przeglądu.
Kto odpowiada za brak przeglądu – właściciel czy kierowca?
Odpowiedzialność za stan techniczny pojazdu spoczywa na jego właścicielu. To on ma obowiązek dopilnować terminów badań i przedstawić auto do przeglądu. Jeśli policja stwierdzi brak ważnego badania, mandat trafi do właściciela.
Ale uwaga – kierowca też może zostać ukarany. Jeśli prowadzisz cudzy samochód i okaże się, że nie ma on ważnego przeglądu, funkcjonariusz może nałożyć na Ciebie mandat za kierowanie pojazdem niespełniającym wymogów dopuszczenia do ruchu. W praktyce oznacza to, że zarówno właściciel, jak i kierowca mogą wyjść z kontroli z mandatami.
Dlatego zanim wsiądziesz za kierownicę pożyczonego auta, warto sprawdzić datę następnego badania. Możesz to zrobić przez aplikację mObywatel lub portal historiapojazdu.gov.pl.
Czy można kupić lub sprzedać auto bez przeglądu?
Co ciekawe, sprzedaż samochodu bez ważnego badania technicznego jest całkowicie legalna. Przepisy nie zabraniają obrotu takimi pojazdami – kupujący po prostu bierze na siebie ryzyko, że auto może nie przejść przeglądu lub że zostanie zatrzymany przez policję w drodze na stację diagnostyczną.
To częsta praktyka przy zakupie aut używanych, szczególnie tych starszych lub sprowadzanych z zagranicy. Nowy właściciel ma obowiązek wykonać badanie techniczne przed rozpoczęciem normalnej eksploatacji, ale formalnie może legalnie nabyć pojazd bez ważnej pieczątki.
Problem pojawia się przy próbie przerejestrowania – tutaj już ważny przegląd jest wymagany. Jak opisywaliśmy w tekście o pojazdach, które nie muszą przechodzić regularnych przeglądów, istnieją pewne wyjątki od tej reguły, ale dotyczą one głównie pojazdów zabytkowych zarejestrowanych na żółtych tablicach.
Co grozi za jazdę bez przeglądu – podsumowanie konsekwencji
Jazda bez ważnego badania technicznego to wykroczenie, które może Cię słono kosztować. Mandat od 1 500 do 5 000 zł to podstawowa kara, ale dochodzi do tego zatrzymanie dowodu rejestracyjnego, konieczność wizyty na stacji diagnostycznej w ciągu 7 dni, a w skrajnych przypadkach – odholowanie pojazdu na lawetę.
Dodatkowym ryzykiem są problemy z ubezpieczycielem. O ile OC zadziała nawet bez przeglądu, o tyle AC najprawdopodobniej odmówi wypłaty. A jeśli brak przeglądu przyczyni się do szkody, nawet z OC możesz nie dostać pełnej kwoty.
Biorąc pod uwagę, że badanie techniczne kosztuje niespełna 150 zł i zajmuje kilkanaście minut, ryzykowanie mandatem dziesięciokrotnie wyższym wydaje się nieracjonalne. Tym bardziej że system CEPiK działa sprawnie – policjant sprawdzi ważność Twojego przeglądu w kilka sekund, bez konieczności oglądania fizycznego dokumentu.
Jak informowaliśmy w tekście o planowanych zmianach w badaniach technicznych, ceny przeglądów wzrosły we wrześniu 2025 roku, ale nadal są wielokrotnie niższe niż potencjalny mandat. Warto o tym pamiętać, planując wizytę u diagnosty.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj