Czeka cię 336 zł mniej emerytury, bo GUS stwierdził, że pożyjesz dłużej
GUS opublikował dane, z których wynika, że Polacy żyją dłużej. Brzmi optymistycznie — ale dla osób przechodzących na emeryturę w najbliższych miesiącach oznacza to jedno: niższe świadczenie. Od 1 kwietnia 2026 roku ZUS zaczął stosować zaktualizowane tablice trwania życia przy wyliczaniu nowych świadczeń, co w praktyce oznacza spadek kwot dla osób dopiero przechodzących na emeryturę — statystycznie o ok. 0,8% do 1,0%.

Matematyka emerytur — dlaczego dłuższe życie oznacza mniej pieniędzy
Mechanizm jest prosty: ZUS dzieli zgromadzony kapitał emerytalny przez liczbę miesięcy, jakie statystycznie pozostają danej osobie do przeżycia. Im więcej tych miesięcy, tym niższa miesięczna wypłata. To nie jest kara — to konsekwencja systemu zdefiniowanej składki, w którym Polska funkcjonuje od reformy z 1999 roku. Więcej o najnowszych danych statystycznych publikowanych co roku przez Główny Urząd Statystyczny można przeczytać w artykule o GUS średnie dalsze trwanie życia 2026.
Porównajmy to na konkretnych liczbach. Dla osoby w wieku 60 lat tablice z 2026 r. przewidują 268 miesięcy dalszego trwania życia zamiast dotychczasowych 266. Dwa miesiące różnicy — brzmi nieznacznie. Ale przy kapitale 500 000 zł to różnica: 500 000/266 = 1879,70 zł vs. 500 000/268 = 1865,67 zł. Czyli 14 zł miesięcznie, 168 zł rocznie. Przy kapitale miliona — 28 zł miesięcznie, 336 zł rocznie.
Symulacje ZUS — konkretne kwoty, które każdy powinien znać
Według symulacji ZUS: 60-latka z niższym kapitałem otrzyma ok. 17 zł miesięcznie mniej niż na starych zasadach; 65-latek — ok. 19 zł mniej. Przy wyższych kapitałach różnice rosną do 24–27 zł miesięcznie.
To kwoty, które w skali roku dają od 204 do 324 zł mniej. Nie jest to katastrofa — ale ważny jest kontekst: te różnice kumulują się z roku na rok, bo tablice GUS z reguły przesuwają się w kierunku dłuższego życia (z wyjątkiem lat pandemii COVID-19, kiedy trend się odwrócił).
Pułapka pracujących emerytów — przeliczenie na nowych zasadach
Jest jeszcze jeden aspekt, o którym rzadko się pisze. Pracujący emeryci, którzy po przyznaniu świadczenia nadal odprowadzają składki i składają wniosek o ponowne przeliczenie emerytury, muszą liczyć się z tym, że ZUS zastosuje aktualnie obowiązującą tablicę. Nowe składki zostaną podzielone przez większą liczbę miesięcy — efekt doliczenia będzie niższy niż przed 1 kwietnia.
Praktyczna rada: jeśli pracujący emeryt planował złożyć wniosek o przeliczenie w kwietniu, warto policzyć, czy nie opłaca się poczekać do lipca (po waloryzacji czerwcowej) lub wręcz do marca przyszłego roku — żeby nowe składki „obrosły" waloryzacją.
Kogo NIE dotyczą nowe tablice GUS
Osoby, które już pobierają emeryturę, mogą spać spokojnie — ich świadczenie nie zmieni się z powodu nowych tablic. Jedyna zmiana, jakiej doświadczą, to coroczna marcowa waloryzacja (w 2026 r. waloryzacja emerytur rent 2026 wyniosła 5,3%).
Nowe zasady dotyczą kobiet urodzonych od 1 kwietnia 1966 r. do 31 marca 1967 r. oraz mężczyzn urodzonych od 1 kwietnia 1961 r. do 31 marca 1962 r. — czyli osób, które w ciągu najbliższego roku osiągną wiek emerytalny. Warto pamiętać, że wiek emerytalny mężczyzn i kobiet jest w Polsce zróżnicowany i wynosi odpowiednio 65 oraz 60 lat — co od lat budzi kontrowersje. Temat dyskryminacji mężczyzn wynikającej z wyższego wieku emerytalnego mężczyzn wraca przy każdej okazji, gdy różnice w systemie emerytalnym uderzają w jedną z płci bardziej niż w drugą.
Strategia: kiedy złożyć wniosek, żeby nie stracić
ZUS przy przyznawaniu emerytury zawsze sprawdza, która tablica jest korzystniejsza — ta obowiązująca w momencie złożenia wniosku, czy ta z dnia osiągnięcia wieku emerytalnego — i stosuje korzystniejszą. To zabezpieczenie wbudowane w art. 26 ustawy emerytalnej.
Ale to nie wszystko. Eksperci radzą poczekać z wnioskiem do lipca. W czerwcu ZUS przeprowadza roczną waloryzację składek, której wskaźnik może wynieść w 2026 r. ok. 9,1%. Dla osób składających wniosek w lipcu świadczenie jest liczone od wyższej kwoty.
Pułapka czerwcowa — dlaczego czerwiec to najgorszy miesiąc na emeryturę
Jest to klasyczna „pułapka czerwcowa" — osoba, która złoży wniosek o emeryturę w czerwcu, nie korzysta z waloryzacji za bieżący rok (bo ta jest uwzględniana dopiero od 1 czerwca następnego roku lub bezpośrednio w lipcu danego roku). Historycznie ten efekt oznaczał różnicę rzędu kilkudziesięciu do kilkuset złotych miesięcznie. Nowe przepisy naprawiły problem „emerytur czerwcowych" prospektywnie, ale mechanizm waloryzacyjny nadal faworyzuje wnioski lipcowe.
zobacz więcej:
06.04.2026 10:14, Jerzy Wilczek
06.04.2026 9:11, Jerzy Wilczek
06.04.2026 8:24, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 7:16, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 6:11, Jerzy Wilczek
06.04.2026 5:48, Jerzy Wilczek
05.04.2026 12:22, Piotr Janus
05.04.2026 11:26, Miłosz Magrzyk
05.04.2026 10:34, Miłosz Magrzyk
05.04.2026 9:25, Marcin Szermański
05.04.2026 8:16, Piotr Janus
05.04.2026 7:38, Aleksandra Smusz
05.04.2026 6:16, Jerzy Wilczek
04.04.2026 20:44, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 17:22, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 16:57, Piotr Janus
04.04.2026 9:32, Marcin Szermański
04.04.2026 9:04, Aleksandra Smusz
04.04.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.04.2026 7:46, Piotr Janus
04.04.2026 7:00, Mateusz Krakowski
04.04.2026 6:23, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 6:22, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 5:19, Jerzy Wilczek
03.04.2026 21:40, Miłosz Magrzyk
03.04.2026 16:19, Rafał Chabasiński





























