W weekend czeka nas cisza wyborcza, choć nie będzie wyborów. Ten absurd to dobra okazja by ją zlikwidować

Państwo dołącz do dyskusji (368) 07.05.2020
W weekend czeka nas cisza wyborcza, choć nie będzie wyborów. Ten absurd to dobra okazja by ją zlikwidować

Maciej Bąk

To już pewne – wyborów 10 maja nie będzie. Ale czy będzie cisza wyborcza? Okazuje się, że… tak! Bo wyborów nikt nie odwołał, ich nieodbycie się ma stwierdzić dopiero po fakcie Sąd Najwyższy. Dlatego teoretycznie, publikując w weekend na przykład polityczne wpisy na Twitterze, mogą nas spotkać za to konsekwencje. Absurd? Tak. Podobnie jak sama idea ciszy wyborczej, która już dawno powinna być zlikwidowana.

Czy będzie cisza wyborcza przed wyborami których nie ma?

W ciągu ostatnich miesięcy parlament ostro grzebał przy polskim prawie wyborczym. Ale artykułu 107, traktującego o ciszy wyborczej, nie zmienił. A jego pierwszy paragraf brzmi tak:

W dniu głosowania oraz na 24 godziny przed tym dniem prowadzenie agitacji wyborczej, w tym zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień oraz rozpowszechnianie materiałów wyborczych jest zabronione.

Tymczasem 10 maja cały czas pozostaje dniem głosowania. Wyborów nie odwołano, bo ani nie wprowadzono stanu klęski żywiołowej czy stanu wyjątkowego, ani urzędujący prezydent nie podał się do dymisji. Z powodu chaosu, jaki zafundował nam PiS, wyborów po prostu nie będzie, ale wiele związanych z nimi procedur trzeba będzie dotrzymać.

Bo do czasu gdy Sąd Najwyższy nie stwierdzi nieważności wyborów, wciąż będziemy żyć w stanie, w którym obowiązuje postanowienie Marszałka Sejmu RP z dnia 5 lutego 2020 roku. Marszałek Elżbieta Witek zarządziła w nim wybory prezydenckie na 10 maja. A więc w dzień wyborów, a także w dzień je poprzedzający, agitacji wyborczej prowadzić nie można. Bo oznaczałoby to złamanie ciszy.

Absurd? Tak. Podobnie jak sama idea ciszy wyborczej

Nie wiem jak będzie wyglądało ściganie ludzi, którzy – jeśli nie dotrze do nich informacja o ciszy mimo braku wyborów – będą w weekend komentować politykę. A takich osób będą setki, może tysiące. Teoretycznie byłaby to okazja do wlepiania mandatu za mandatem. Wierzę jednak, że nikt nie pójdzie w takie szaleństwo, choć z drugiej strony mogłoby to nosić znamiona lekceważenia przepisów przez odpowiednie służby…

W każdym razie mamy kolejny argument za tym, żeby wznowić dyskusję o sensie ciszy wyborczej. Od kilku ostatnich wyborów ma ona wymiar dość iluzoryczny. Czego przykładem jest słynny już „bazarek” na Twitterze, gdzie różne osoby podają ceny warzyw z których łatwo można odczytać aktualne wyniki badań exit poll poszczególnych partii czy kandydatów. Tymczasem w dzisiejszych czasach natłoku informacji wpływ przedłużonej na czas trwania weekendu wyborczego kampanii na decyzję o tym na kogo oddać głos, byłby znikomy. Inna sprawa, że cisza wyborcza jest zawsze swego rodzaju przyjemnym sobotnim oddechem od polityki. Ale mam wrażenie, że to jej jedyna zaleta.

368 odpowiedzi na “W weekend czeka nas cisza wyborcza, choć nie będzie wyborów. Ten absurd to dobra okazja by ją zlikwidować”

  1. Będzie cisza wyborcza, bo będą 10 maja wybory. Problem taki, że nie będzie gdzie zagłosować.

  2. Jeszcze odnośnie zasadności ciszy wyborczej – być może i jest jakiś bazarek na Twitterze, ale trafia do zainteresowanych. Dzięki ciszy wyborczej, która trwa do zakończenia wyborów, przynajmniej nie jestem atakowany przez ulotkarzy w drodze do lokalu wyborczego.

  3. Osobiście zniósłbym ciszę wyborczą która w obecnych czasach jest kompletnie bez sensu. Jednocześnie jednak wprowadziłbym zakaz publikowania wszelkich sondaży na 2 tygodnie przed wyborami.

  4. Cisza wyborcza powinna być w Polsce na stałe.Nie trzeba by tych mord oglądać i słuchać coraz bardziej bezczelnych łgarstw.Ach,rozmarzylem się…

  5. Nie będzie wyborów i nie będzie ciszy wyborczej.
    PKW wczoraj wydała w tej sprawie komunikat na swojej stronie.

    Jednocześnie w konsekwencji powyższego nie mogą mieć zastosowania także inne przepisy Kodeksu wyborczego związane z głosowaniem, w tym:
    1) wójtowie oraz konsulowie nie przygotowują spisów wyborców;
    2) nie będzie obowiązywać tzw. cisza wyborcza, tj. zakaz prowadzenia agitacji wyborczej i podawania do wiadomości publicznej wyników sondaży dotyczących przewidywanych zachowań wyborczych;
    3) lokale wyborcze pozostaną zamknięte.

  6. Cisza wyborcza nie powinna byc likwidowana. To zjawisko to nie jest problem. Po co skupiac sie na zalatwianiu wyimaginowanych problemow kiedy wciaz sa glodne dzieci a po ulicach chodza kolorowi. W izraelu nie ma ciszy wyborczej a informacje dotyczace oddanych glosow schodza na biezaco i sa podawane do wiadomosci i w rezultacie mamy kuriozalne sytuacje jak np beniamin netanjahu wpadajacy ze swita na plaze i nagabujacy ludzi zeby poszli oddali na niego glos zamiast wylegiwac sie na sloncu.

  7. wcześniejsza i na czas głosowania cisza wyborcza jest istotna, aby końca dobiegły procesy wyborcze,
    bo nietrudno wyobrazić sobie patologiczna sytuacje, że rankiem w dzień wyborów rozpoczyna się wyciąganie najgorszych kłamstw i kalumnii na kontrkandydata, a on ma małe szanse się zorientować i ripostować.

    oczywiście bywają również takie sytuacje „w ostatniej debacie przed” ale wyrok w ciszy wyborczej ogłosić można a nawet trzeba.
    Dlatego raczej nikt nie ryzykuje fałszywych oskarżeń.

    dodatkowo cisza wyborcza ma taką zaletę, że daje wytchnienie, kandydatom, sztabom wyborczym iw sumie wyborcom, wiadomo, że do tej chwili 24h przed głosowaniem zrobiło sie wszystko, a otem to już zależy wszystko od maszyny losującej.jest istotna .

    Osobiście to byłbym za lekkim poluzowaniem ciszy wyborczej, zwłaszcza na poziomie indywidualnym, ze każdemu wolno by było mówić,agitować i pisać osobiście jak głosował.
    W świecie internetu to podział żeby przebiegał między artykułem, a komentarzami.
    Po prostu dozwolona jest agitacja osobista, taka bez „armat”, czyli bez oficjalnego zaangażowania sztabów, głównych mediów, telewizji, stacji radiowych,gazet, portali internetowych(w zakresie redakcji). Podobnie jak nie można stać zwartą grupą wiecem z transparentami przy lub na drodze do lokalu wyborczego, tak samo podobnie komentarze w internecie można pominąć.
    I niech wtedy wylewa się z nich nawet czarna zupa, z góry można uznać że w czasie ciszy wyborczej sa niewiarygodne, i jeśli z góry zgodzimy się wszyscy na takie rozgraniczenie, to i nikt nie będzie go nadużywał – bo po co.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *