1. Home -
  2. Państwo -
  3. Polska gospodarka ma się świetnie, dlatego kupiliśmy obraz (i kilka drobiazgów) za pół miliarda złotych

Polska gospodarka ma się świetnie, dlatego kupiliśmy obraz (i kilka drobiazgów) za pół miliarda złotych

"Dama z gronostajem" namalowany przez Leonardo da Vinci to najbardziej wartościowy obraz w Polsce. Do tej pory uważany był za bezcenny, ale polski rząd postanowił zerwać z "imposybilizmem państwa" i kupił kolekcję Fundacji Czartoryskich za, bagatela, 100 milionów euro netto. Deal roku czy noworoczny prezent dla arystokraty?

A może jeszcze inaczej: prezent dla Narodu polskiego, taki "Dar Pomorza" Anno Domini 2016? Wszak - w świetle oficjalnego komunikatu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego - właścicielem kolekcji dzieł sztuki został właśnie Naród.

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin jest zachwycony, i sugeruje, że właśnie wstaliśmy z kolan:

"Dama z gronostajem" wreszcie jest nasza

Sytuacja powyższa jest o tyle ciekawa, że zbiory (wspomniana "Dama z gronostajem", dzieła Matejki i Rembrandta, rękopisy kronik Jana Długosza) należące formalnie do Fundacji Książąt Czartoryskich nie były niedostępne dla Polaków. Ba, Muzeum Narodowe w Krakowie było oficjalnym, prawnym opiekunem zbiorów i nieruchomości należących do tejże fundacji. Wynika to z treści zarządzenia Ministra Kultury z dnia 19 grudnia 2013 w sprawie nadania statutu Muzeum Narodowemu w Krakowie:

Muzeum i Biblioteka Książąt Czartoryskich były oficjalnymi oddziałami Muzeum Narodowego. Gabinet rycin i rysunków Czartoryskich, Księgozbiór Czartoryskich oraz Archiwum i zbiór rękopisów Czartoryskich były działami zbiorów Muzeum. Po co właściwie zatem doszło do tej transakcji?

Ministerstwo tłumaczy to w ten sposób:

Operacja: Samum Statut

Co ciekawe, jeszcze kilkanaście dni temu majątek Fundacji był formalnie "niesprzedawalny". Na stronie internetowej Fundacji obecnie dostępny jest statut, w którym zawarto ustęp o treści:

A jeszcze niedawno ten fragment wyglądał tak:

Innymi słowy, na gruncie poprzedniego statutu sprzedaż majątku Fundacji (a choćby i "Damy z gronostajem", jednego z głównych bohaterów filmu "Vinci") - nawet na rzecz Skarbu Państwa - była po prostu niemożliwa.

Całą sytuacja wygląda zatem tak, jakby obecne władze Ministerstwa Kultury postanowiły wspomóc podupadającą klasę arystokratyczną zapomogą w kwocie 100 milionów euro plus VAT. Dzięki temu "Książę Adam Karol Czartoryski (...) przyjmując ofertę rządu polskiego  i regulując tym samym  definitywnie status bezcennych dla Polaków zbiorów, wpisał  się w długą i piękną tradycję zasług rodu Czartoryskich dla Rzeczypospolitej".

Czy przyjęcie pół miliarda złotych przez prywatną osobę faktycznie jest aż tak szlachetnym uczynkiem?

Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi