1. Home -
  2. Państwo -
  3. Data Act już działa, a Polska dopiero pisze ustawę. Rzecznik MŚP ostrzega przed karami

Data Act już działa, a Polska dopiero pisze ustawę. Rzecznik MŚP ostrzega przed karami

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców zgłosiła uwagi do rządowego projektu ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która ma „ustawić” polskie ramy wykonywania unijnego Data Act (rozporządzenie 2023/2854).

W piśmie do wiceministra cyfryzacji Dariusza Standerskiego Rzecznik MŚP Agnieszka Majewska skupia się na jednym problemie: projekt może w praktyce przerzucić na mikro i małe firmy obowiązki, koszty i ryzyka w stopniu większym, niż wynikałoby to z intencji unijnej regulacji.

Pierwsza kwestia to przepisy o mikro i małych przedsiębiorcach

Rzecznik wskazuje, że choć Data Act przewiduje podejście „bez dokładania nadmiernych obciążeń” dla najmniejszych podmiotów, to w projekcie krajowym wyłączenia i preferencje są sformułowane w sposób niejasny.

Dla firm oznacza to typowy problem: niepewność, czy dany obowiązek je dotyczy, jak go spełnić i co grozi, jeśli organ uzna po czasie, że powinny były działać inaczej. Z perspektywy MŚP to często najbardziej kosztowna część nowych regulacji – nie sama czynność, tylko konieczność ciągłego zgadywania, jak przepisy będą interpretowane.

Największe zastrzeżenia dotyczą jednak administracyjnych kar pieniężnych. Majewska ocenia, że projektowane sankcje mogą być zbyt ostre i nieproporcjonalne wobec najmniejszych firm, zwłaszcza jeśli prawo jest nowe, a rynek dopiero uczy się praktyki jego stosowania.

Rzecznik proponuje rozwiązanie dość proste i przewidywalne: zanim w ogóle pojawi się kara, organ powinien mieć obowiązek wezwać przedsiębiorcę do przeprowadzenia działań naprawczych i wyznaczyć termin na ich wdrożenie.

Dopiero uporczywe uchylanie się od realizacji zaleceń – a nie jednorazowe naruszenie czy błąd interpretacyjny – mogłoby skutkować sankcją finansową. Jednocześnie wysokość kary powinna być powiązana ze skalą naruszenia, a nie „ustawiona” tak, że mikroprzedsiębiorca ponosi de facto podobne ryzyko jak duży podmiot.

RODO tłamsi Polaków

Rzecznik zwraca też uwagę na praktyczny kontekst: do jej biura regularnie trafiają skargi przedsiębiorców dotkniętych sankcjami, które – w ich ocenie – są niewspółmierne do przewinienia.

Dlatego Majewska rekomenduje, aby przepisy o karach opierać na ogólnych zasadach wymierzania administracyjnych kar pieniężnych z Kodeksu postępowania administracyjnego (rozdział IVa). To wymusza na organie analizę okoliczności sprawy, w tym m.in. wagi naruszenia, stopnia zawinienia, działań naprawczych i realnych możliwości firmy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi