- Home -
- Finanse -
- Druga waloryzacja w 2025 r. wciąż jest możliwa. Ale równie dobrze może się powtórzyć sytuacja z zeszłego roku
Druga waloryzacja w 2025 r. wciąż jest możliwa. Ale równie dobrze może się powtórzyć sytuacja z zeszłego roku
Czy emerytów czeka druga waloryzacja w 2025 roku? Teoretycznie rząd przygotowuje się na taki scenariusz. Przyjął nawet projekt ustawy w tej sprawie. Pamiętacie jednak, jak było w zeszłym roku? Emeryci musieli się obejść smakiem, bo inflacja w pierwszej połowie roku nie przekroczyła 5 proc. W tym roku też tak może być. Z szybkiego szacunku GUS wynika na przykład, że inflacja w marcu wyniosła 4,9 procent.

Emeryci są szczególnie narażeni na skutki wzrostu cen w gospodarce
Stosunkowo wysoka inflacja przynosi kilka nieoczywistych problemów. Szczególnie narażeni na wzrost cen w gospodarce są emeryci. Nie każdy z nich może liczyć na wysokie świadczenie, a przeżyć jakoś trzeba. W grę wchodzą nie tylko codzienne zakupy i opłacanie rachunków, ale także wykupywanie sobie leków. Inflacja jest procesem ciągłym. Rosnące ceny wcale nie poczekają na początek następnego roku. Stąd wymyślono rozwiązanie problemu w postaci podwójnej waloryzacji. Czy takowa czeka nas także w tym roku?
Rozważania na ten temat pojawił się w przestrzeni publicznej praktycznie już od drugiej połowy zeszłego roku. Stały się tym zasadniejsze, im bardziej wskaźnik inflacji ustabilizował się w okolicach 5 proc. Rząd zdążył już przyjąć projekt ustawy, który sprawiłby, że druga waloryzacja w 2025 roku będzie możliwa. Oczywiście teraz musiałby go jeszcze przyjąć Sejm i Senat, a później jeszcze podpisać prezydent.
Na dobrą sprawę nie musi być z tym większego problemu. Po drodze mamy w końcu wybory prezydenckie. Niechęć do przyjęcia stosownych rozwiązań prawnych z pewnością wyglądałaby naprawdę kiepsko. Zaniechania w tej kwestii zapewniłoby trochę amunicji opozycji. Akurat tą kwestią się jednak nie ma co martwić. Rząd wciąż ma całkiem sporą szansę na uniknięcie kosztów związanych z koniecznością śródrocznego podwyższenia świadczeń emerytalnych. Wynika on z samego mechanizmu podwójnej waloryzacji.
Możliwość jej wprowadzenia istnieje wtedy, gdy uśredniona inflacja w pierwszej połowie roku przekracza 5 proc. Jeśli taka okoliczność nie zachodzi, to emeryci muszą się obejść smakiem. Ich świadczenie rośnie dopiero w następnym roku. Pewnym pocieszeniem jest oczywiście to, że w takiej sytuacji przy ustalaniu jej wysokości uwzględnia się cały poprzedni rok.
Druga waloryzacja w 2025 roku jest możliwa, ale równie dobrze może się powtórzyć sytuacja z zeszłego roku
Czy druga waloryzacja w 2025 roku jest zagrożona? Niech was nie zwiodą informacje medialne, które podchodzą do tematu, jakby sprawa była już właściwie przesądzona. Istnieją naprawdę duże szanse, że w lipcu okaże się, że półroczna inflacja jednak znalazła się poniżej 5 proc. Dokładnie tak było przecież w zeszłym roku. Zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że historia powtarza się na naszych oczach. Są jednak pewne warte uwagi różnice.
Czerwcowa inflacja spadła wówczas do poziomu 2,6 proc. w ujęciu rocznym. Zbliżyliśmy się więc do celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5 proc. W maju było jeszcze lepiej. Owszem, wzrost cen był szczególnie wysoki w styczniu i lutym. Później jednak zaczął szybko spadać. Marcowa inflacja wyniosła 4,9 proc. W lutym wynosiła tyle samo. Styczeń zakończyliśmy z wynikiem 5,4 proc. Następne trzy dobre miesiące praktycznie pogrzebią szanse na drugą waloryzację w tym roku.
Oczywiście rządzący mogą stwierdzić, że druga waloryzacja w 2025 roku ma jednak mieć miejsce niezależnie od poziomu inflacji. Inicjatywa ustawodawcza im na to pozwala. Czemu jednak mieliby to zrobić? Takie rozwiązanie przyniosłoby nieplanowane wydatki w budżecie państwa. Każda taka waloryzacja to ok. 20 miliardów złotych kosztów. Rząd zaznacza rzecz jasna, że jest w pełni gotowy na wypadek, gdyby taka konieczność zaistniała. Jeśli jednak jej nie będzie, to z pewnością nikt załamywać rąk nie będzie. Dodatkowej motywacji do działania nie będzie, bo wybory prezydenckie do tego czasu już się rozstrzygną.
Emerytom pozostaje mieć nadzieję, że średnia inflacja w pierwszym półroczu jednak przebije poziom 5 proc. Trzeba przyznać, że szanse są. Aktualne prognozy NBP wciąż sugerują, że na koniec pierwszego półrocza wskaźnik wzrostu cen wyniesie ok. 5,3 proc. Równocześnie w ostatnich dwóch miesiącach inflacja była poniżej oczekiwań. Wszystko wskazuje na to, że zdecydują naprawdę drobne wahnięcia w nadchodzących miesiącach.
zobacz więcej:
27.03.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska
27.03.2026 8:53, Marcin Szermański
27.03.2026 7:35, Jakub Kralka
27.03.2026 6:25, Aleksandra Smusz
27.03.2026 5:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 4:14, Marcin Szermański
26.03.2026 19:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 18:14, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:28, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:12, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 16:13, Mateusz Krakowski

To że premier ścina VAT na paliwo i zapowiada pakiet CPN, nie znaczy jeszcze, że na stacjach zapłacimy mniej
26.03.2026 15:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 15:16, Aleksandra Smusz
26.03.2026 14:27, Piotr Janus
26.03.2026 13:40, Rafał Chabasiński
26.03.2026 12:49, Mateusz Krakowski
26.03.2026 12:02, Edyta Wara-Wąsowska
26.03.2026 11:18, Marcin Szermański
26.03.2026 10:36, Mateusz Krakowski
26.03.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
26.03.2026 9:06, Marcin Szermański
26.03.2026 8:17, Filip Dąbrowski
26.03.2026 7:30, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 6:58, Filip Dąbrowski

Laptop zaczyna wariować, a w serwisie słyszysz „minęły dwa lata, nic już się nie da zrobić". To nie zawsze jest prawda
26.03.2026 5:05, Joanna Świba
26.03.2026 4:04, Marcin Szermański
25.03.2026 19:04, Mariusz Lewandowski



























