1. Home -
  2. Społeczeństwo -
  3. Polacy rzadko są opętani, ale egzorcystów przybywa piekielnie szybko

Polacy rzadko są opętani, ale egzorcystów przybywa piekielnie szybko

Temat egzorcyzmów wielu osobom wciąż kojarzy się z filmową scenografią i popkulturową sensacją, lecz ma on konkretny, duszpasterski wymiar. Kiedyś egzorcystów w Polsce dało się policzyć na palcach, ale w ostatnich dwóch dekadach liczba kapłanów pełniących tę posługę mocno wzrosła – do około 120 obecnie.

Egzorcyzmy w Polsce nie są publicznie katalogowane. Nie istnieje powszechny rejestr przeprowadzanych egzorcyzmów ani oficjalny, cykliczny raport dotyczący tej posługi. Jakiekolwiek informacje pochodzą głównie z kurii i wypowiedzi duchownych. Mimo tej fragmentaryczności widać, że struktury zostały uporządkowane. Nad całością czuwa delegat z ramienia Konferencji Episkopatu Polski.

Ezoteryka za miliardy pokazuje skalę zainteresowania duchowością

Przeskalowanie posługi egzorcystów idzie w parze z dynamicznym rozwojem rynku usług duchowych poza Kościołem, w tym korzystania z usług jasnowidzów czy wróżbitów. Ten jeszcze w latach 80. praktycznie nieistniejący sektor dzisiaj szacowany jest na około 2–3 miliardy złotych rocznie w samej Polsce. 

Według prognoz firmy analitycznej Allied Market Research do 2031 roku rynek astrologii w ujęciu globalnym przekroczy 22 mld dolarów. Rozwój napędzają subskrypcje horoskopów i działalność influencerów astrologicznych. Godzinne sesje tarota kosztują kilkaset złotych, krótkie konsultacje telefoniczne – kilkadziesiąt. Usług jest masa. Do wyboru, do koloru. 

Wzrost zainteresowania ezoteryką i okultyzmem w połączeniu z licznymi kryzysami osobistymi zwiększają liczbę osób szukających pomocy m.in. w Kościele. Niemniej doświadczenie egzorcystów pokazuje, że tylko niewielki odsetek przypadków kończy się decyzją o przeprowadzeniu rytuału. Wniosek z tego, że Polacy raczej nie są opętani.

Egzorcyzm to nie jest film rodem z Hollywood

Egzorcyzm w ujęciu Kościoła nie jest spektaklem, lecz ściśle określonym zespołem działań aktem, wymagającym zgody i długiego procesu rozeznania. Zgodnie z Kodeksem prawa kanonicznego nikt nie może dokonywać zgodnie z prawem egzorcyzmów nad opętanymi, jeśli nie otrzymał od ordynariusza miejsca specjalnego i wyraźnego zezwolenia.

Z wyników badań przywoływanych w kościelnych opracowaniach wynika, że około 15 proc. osób zgłaszających się po pomoc ma wyłącznie problemy natury psychicznej, podobny odsetek nie wykazuje zaburzeń, a około 70 proc. doświadcza jednocześnie trudności i psychicznych, i duchowych. W związku z tym proces poprzedzający ewentualny egzorcyzm przypomina raczej mrówczą pracę zespołu specjalistów niż sceny znane z kina. Najpierw rozmowa z proboszczem, później spotkania z egzorcystą, a do tego jeszcze konsultacje psychiatryczne i psychologiczne.

Egzorcyzm odbywa się dyskretnie, a kapłan powinien unikać dialogu z demonem. Niemniej ogółem dopuszcza się udział tzw. pomocników egzorcysty, którzy wspomogą księdza modlitwą i przygotują pomieszczenie pod obrzęd. Ważną częścią rytuału jest późniejsze towarzyszenie duchowe osobie poddanej egzorcyzmowi.

Posługa egzorcysty wymaga dużej odporności na stres

Droga do zostania egzorcystą nie kończy się na studiach teologicznych. Kapłan przez lata przygotowuje się u boku doświadczonego duszpasterza, uczestniczy w kursach i spotkaniach formacyjnych, a jego posługa jest stale weryfikowana.

Solidne przygotowanie jest konieczne, bo – jak podkreślają egzorcyści – największym wyzwaniem jest nie tyle sam obrzęd co wielomiesięczne rozeznawanie przypadku i związane z tym ogromne obciążenie psychiczne. Mimo rosnącej liczby egzorcystów jest to wciąż działalność marginalna w skali Kościoła.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi