Najważniejsze parametry są proste
W PLN bank komunikuje oprocentowanie do 3,8% w skali roku, a w EUR 1,8% w skali roku. Lokata jest dostępna z poziomu aplikacji, ale wymaga posiadania rachunku osobistego w tej samej walucie, co depozyt. Można otworzyć jedną lub kilka lokat, przy czym obowiązują limity sumy środków zdeponowanych na lokatach terminowych w banku: do 1 000 000 zł dla lokat w PLN oraz do 100 000 euro dla lokat w EUR. Minimalny próg wejścia to 100 zł lub 100 euro na pojedynczą lokatę.
Warto zatrzymać się na jednym słowie z komunikatu: do. To zwykle oznacza, że najwyższa stawka dotyczy konkretnego wariantu i nie jest automatycznie przypisana do każdego okresu. Na stronie banku widać rozpisanie, że 24 miesiące to 3,8% w PLN, a 36 miesięcy jest niżej - 3,5%.
W praktyce więc długi termin nie zawsze znaczy lepszą cenę. Czasem płacimy „premię” za to, że bank na trzy lata bierze na siebie ryzyko zmian stóp i woli tego ryzyka nie wyceniać zbyt hojnie.
Dlaczego teraz takie produkty mogą mieć wzięcie?
Bo otoczenie stóp procentowych wygląda inaczej niż rok czy dwa lata temu. Stopa referencyjna NBP wynosi 4,00% (obowiązuje od 4 grudnia 2025 r.). Jednocześnie w prognozach na 2026 r. powtarza się motyw dalszych, raczej umiarkowanych cięć. Z perspektywy oszczędzającego to klasyczny dylemat: brać dziś sensowną stawkę i ją „zaklepać”, czy liczyć, że promocje jeszcze się utrzymają. Dwu- i trzyletnia lokata jest odpowiedzią dla tych, którzy wolą przewidywalność od polowania na krótkie oferty.
Tylko że przewidywalność ma cenę - i nie chodzi wyłącznie o to, że 3,8% jest poniżej stopy referencyjnej. Lokata terminowa z definicji ogranicza elastyczność. Jeśli w połowie okresu wyskoczy większy wydatek albo pojawi się lepsza okazja (np. obligacje skarbowe z atrakcyjniejszą konstrukcją), możesz poczuć, że pieniądze pracują „w kajdanach”. Komunikat prasowy nie wchodzi w szczegóły rozliczenia przy zerwaniu lokaty, więc uczciwie: zanim ktoś zamrozi środki na 24-36 miesięcy, powinien przeczytać warunki produktu, bo w tym miejscu różnice między bankami bywają kluczowe.
Ciekawszy wątek to euro
W strefie euro stopa depozytowa EBC wynosi 2,00% (od 11 czerwca 2025 r.). Propozycja 1,8% dla klienta detalicznego nie jest więc „z kosmosu” - bank oddaje sporą część tego, co sam może osiągać na rynku pieniądza, zostawiając sobie marżę i finansując koszty pozyskania klienta. Dla osób trzymających euro z myślą o wakacjach, zakupach zagranicznych albo jako dywersyfikację, to może być wygodne narzędzie, zwłaszcza jeśli całość da się obsłużyć w aplikacji.
Jest jeszcze aspekt bezpieczeństwa, który w Polsce bywa pomijany, gdy mówimy o bankach działających transgranicznie. W UE ochrona depozytów jest zharmonizowana do równowartości 100 000 euro na deponenta i bank. To ważne szczególnie wtedy, gdy ktoś planuje wykorzystać górne limity wpłat - bo one są wysokie, a gwarancja i tak ma swój sufit.
Sam Raiffeisen Digital Bank podkreśla, że jest w pełni cyfrowy i działa na polskim rynku od 2021 r., a za nim stoi austriacka grupa Raiffeisen Bank International obecna na 12 rynkach i obsługująca ponad 18 mln klientów. Ten kontekst ma znaczenie marketingowe, ale dla klienta liczą się trzy twarde kryteria: realna stawka (i jej warianty), warunki wyjścia z lokaty oraz wygoda obsługi.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj