Wszyscy znamy popularne porady na temat oszczędzania prądu
Przykładowo sprowadzają się one do stwierdzeń o tym, że należy minimalizować moc urządzeń, albo o tym, by intensyfikować ich pojemność podczas zużycia (np. pralka ładowana zawsze do pełna).
Problem z wdrożeniem tego rodzaju porad polega jednak na tym, że w codziennym życiu liczy się wygoda. Dlatego np. włączamy pralkę wypełnioną do połowy, bo potrzebujemy czystych ubrań, nie mając czasu na zgromadzenie ich większej ilości.
Mimo to warto zidentyfikować wybrane nawyki, których posiadanie może negatywnie wpływać na nasze rachunki. Zwłaszcza że ich zmienienie nie musi być trudne.
Tego rodzaju kwestie przeważnie nie pojawiają się w popularnych poradnikach. Wymagają bowiem wniknięcia w szczegóły codziennych zachowań i nie da się ich zaprezentować w formie prostych infografik.
Efektywne gotowanie i pieczenie
Aby coś ugotować lub upiec, nasza płyta grzewcza lub piekarnik musi osiągnąć wymaganą temperaturę. W zależności od rodzaju sprzętu trzeba na to poczekać – od kilku do kilkunastu minut. Często dopiero później wrzucamy składnik posiłku do wrzątku albo wkładamy do piekarnika.
Nierzadko przygotowujemy go wtedy, gdy sprzęt się nagrzewa. Kiedy nie wyrobimy się z tym do momentu osiągnięcia przez płytę bądź piekarnik interesującej nas temperatury, urządzenia nieraz pracują przez długi czas na próżno.
Nawyk ten możemy jednak z łatwością wyeliminować, wyznaczając sobie żelazną zasadę: najpierw przygotowanie potrawy, a później nastawienie sprzętu.
Wykorzystanie ciepła resztkowego
Dużo posiłków wymaga odgrzania w piekarniku. Uśredniając dane, możemy przyjąć, że często trwa to 10 minut w temperaturze 200 stopni. Większość osób wstawia jedzenie do piekarnika i wyciąga je równo po wskazanym czasie.
Niejednokrotnie towarzyszy temu brak wykorzystania panującego w urządzeniu ciepła resztkowego. Po wyłączeniu przez nas piekarnik utrzymuje przecież temperaturę dalej – od kilku do kilkunastu minut.
W praktyce 10-minutowy czas podgrzewania posiłku można ograniczyć np. do 5 minut. Rzecz jasna, rozwiązanie to trzeba przetestować i zoptymalizować pod kątem konkretnego modelu piekarnika.
Gotowanie bez pokrywek
Tę kwestię zna już znacznie więcej osób, ale warto ją przypomnieć. To kolejne działanie wynikające z wygody: sam garnek bez pokrywki zazwyczaj oznacza mniej mycia.
Rezygnując z niej, tracimy nawet 30% energii. Dodajmy, że jeśli posiadamy naczynia bez pokrywek, możemy je do nich bez problemu dokupić.
Wygoda niewątpliwie bywa złym doradcą finansowym. Prawdziwe oszczędności daje nie kupowanie najdroższych sprzętów z kategorią A+++, lecz dbanie o to, by nie pracowały na próżno. W takich sytuacjach wysokość naszych rachunków często zależy od jednej sekundy namysłu.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj