Kamery w komunikacji miejskiej - co mówi prawo o nagrywaniu pasażerów?
Monitoring w przestrzeni publicznej, a także w komunikacji miejskiej przestał być czymś wyjątkowym. Kamery znajdują się dziś w autobusach, tramwajach, na przystankach, a coraz częściej także na ubraniach kontrolerów biletów. Dla jednych to sposób na poprawę bezpieczeństwa, dla innych kolejny krok w stronę permanentnej kontroli, obserwacji i gromadzenia danych. Stanowiska organów ochrony danych — w tym Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) — pokazują jednak, że granice takiego monitoringu są wyraźnie wyznaczone przez prawo.

Coraz więcej kamer w komunikacji miejskiej
Rozwój technologii sprawił, że systemy monitoringu stały się standardem w transporcie publicznym i nie tylko. Kamery znajdują się w większości autobusów i tramwajów, a wiele miast rozważa lub już wprowadziło (Kraków, Opole, Szczecin) dodatkowo kamery nasobne (tzw. body-cam) dla kontrolerów biletów. Zasady stosowania monitoringu wizyjnego bywają skomplikowane — pokazuje to dobitnie choćby kwestia monitoringu sąsiada a RODO, gdzie granice nagrywania również wyznacza ochrona danych osobowych.
Ich zadaniem jest przede wszystkim dokumentowanie przebiegu kontroli oraz zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom transportu publicznego. W praktyce nagrania mogą być dowodem w sytuacjach konfliktowych — na przykład gdy pasażer zachowuje się agresywnie lub odmawia podania danych do wystawienia opłaty dodatkowej.
Niektóre samorządy zapowiadają nawet stopniowe wyposażenie wszystkich kontrolerów nie tylko biletów w takie urządzenia. Nagrania mają być wykorzystywane wyłącznie w celach dowodowych oraz w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa.
Kamery kontrolerów biletów a przepisy RODO
W polskim prawie nie ma przepisów, które wprost regulowałyby korzystanie przez kontrolerów biletów z kamer nasobnych, jak ma to miejsce w przypadku niektórych służb państwowych, tj. np. funkcjonariuszy Policji Państwowej (art. 15c ustawy z dnia 6.04.1990 r. o Policji) czy też Straży Granicznej (art. 11 ust. 2f ustawy z dnia 12.10.1990 r. o Straży Granicznej).
Brak ścisłych regulacji nie oznacza jednak, że ich używanie jest całkowicie dowolne. Podobne ograniczenia dotyczą zresztą także pracodawców — szczegółowo opisuje je temat monitoringu wizyjnego w miejscu pracy.
W analizach i stanowiskach przedstawianych przez Prezesa UODO wskazano, że nagrywanie pasażerów oznacza przetwarzanie ich danych osobowych — przede wszystkim wizerunku oraz głosu. Dlatego stosowanie kamer musi spełniać wymagania wynikające z przepisów RODO.
Najczęściej podstawą przetwarzania danych będzie tzw. uzasadniony interes administratora danych (art. 6 ust. 1 lit. f RODO), czyli np. potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa pracowników transportu publicznego lub dokumentowania przebiegu kontroli. Jednocześnie organ ochrony danych podkreśla, że kamery noszone przez kontrolerów należy traktować jako szczególną formę monitoringu wizyjnego, który ingeruje w prywatność i dlatego powinien być stosowany w sposób proporcjonalny oraz jasno uzasadniony.
Obowiązek informacyjny wobec pasażera
Kluczowym warunkiem legalności nagrywania jest spełnienie tzw. obowiązku informacyjnego. Oznacza to, że pasażer powinien zostać poinformowany, że kontrola może być nagrywana. Informacja powinna być przekazana zgodnie z art. 12 RODO w sposób jasny i zrozumiały, np. poprzez oznaczenia w pojeździe, komunikaty w regulaminie przewozu lub informację przekazaną ustnie przez kontrolera.
W przypadku kamer noszonych przez kontrolerów zastosowanie ma art. 13 RODO, który reguluje sytuację zbierania danych osobowych bezpośrednio od osoby, której dane dotyczą.
Nagrania z kamer nie mogą być przechowywane bez końca
Istotną kwestią jest również archiwizowanie nagrań. Zgodnie z jedną z podstawowych zasad RODO dane osobowe powinny być przechowywane tylko przez czas niezbędny do realizacji celu, dla którego zostały zebrane. Warto wiedzieć, że zasady udostępniania takich materiałów reguluje odrębna problematyka — o czym szerzej w kontekście monitoringu wizyjnego.
W praktyce oznacza to, że nagrania z kamer kontrolerów nie mogą być archiwizowane bezterminowo. W wielu systemach zapis jest automatycznie kasowany po krótkim czasie, a nagrania zostają zachowane jedynie w wyjątkowych sytuacjach — po sytuacji konfliktowej, na przykład gdy dochodzi do agresji wobec kontrolera lub gdy wystawiana jest opłata za brak biletu. Kontrolerzy wówczas są zobowiązani do zatrzymania procesu usuwania nagrania.
Sprawa ze Szwecji i wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE
Temat kamer noszonych przez kontrolerów nie jest wyłącznie polskim problemem. Jedną z najgłośniejszych spraw w Europie była sprawa ze Sztokholmu, która zakończyła się wielomilionową karą dla operatora transportu publicznego.
Kontrolerzy w szwedzkiej komunikacji miejskiej zostali wyposażeni w kamery rejestrujące obraz i dźwięk podczas kontroli biletów. Celem miało być zwiększenie bezpieczeństwa pracowników i dokumentowanie konfliktów z pasażerami. Szwedzki organ ochrony danych osobowych uznał jednak, że pasażerowie nie byli w wystarczający sposób informowani o nagrywaniu. W efekcie na operatora transportu publicznego nałożono karę w wysokości 16 mln koron szwedzkich.
Wyrok TSUE w sprawie C-422/24
Sprawa trafiła następnie do sądu, a ostatecznie także do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z 18 grudnia 2025 r. (sprawa C-422/24) Trybunał stwierdził, że nagrania z kamer noszonych przez kontrolerów stanowią bezpośrednie zbieranie danych osobowych od pasażerów. Oznacza to, że przewoźnik musi spełnić obowiązek informacyjny wynikający z art. 13 RODO już w momencie kontroli biletów.
Orzeczenie to ma znaczenie dla wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym również dla Polski, ponieważ dotyczy interpretacji przepisów RODO w kontekście kamer nasobnych w transporcie publicznym. Ponadto wskazany wyrok TSUE, pomimo że dotyczył rejestrowania obrazu przy użyciu kamer nasobnych, ma zdecydowanie szersze znaczenie. Opisane w nim tezy mogą mieć pełne zastosowanie w każdym przypadku rejestrowania obrazu obejmującego dane osobowe, w tym m.in. w przypadku stosowania monitoringu wizyjnego.
Czy pasażer może nagrywać kontrolera lub kierowcę?
W praktyce podczas kontroli biletów coraz częściej zdarza się, że pasażer wyciąga telefon i nagrywa przebieg rozmowy z kontrolerem. Temat nagrywania kontrolerów biletów budzi wiele emocji, ale co do zasady jest to legalne. Komunikacja miejska jest przestrzenią publiczną, a polskie prawo nie zakazuje nagrywania zdarzeń w takich miejscach.
Oznacza to, że pasażer może nagrać kontrolera biletów, kierowcę autobusu lub motorniczego, a także przebieg kontroli biletów.
Należy jednak pamiętać, że czym innym jest samo nagranie, a czym innym jego publikacja. Umieszczenie nagrania w internecie bez zgody osoby nagranej może naruszać prawo do wizerunku (art. 81 ustawy o prawie autorskim) oraz dobra osobiste (art. 23 i 24 kodeksu cywilnego). Analogiczna zasada obowiązuje w przypadku nagrywania funkcjonariuszy — publikacja wizerunku policjanta również może skutkować konsekwencjami prawnymi.
Kamery w komunikacji miejskiej — życie pod okiem monitoringu
Spór o kamery w komunikacji miejskiej pokazuje szerszą zmianę, jaka zachodzi w przestrzeni publicznej. Jeszcze kilkanaście lat temu monitoring kojarzył się głównie z bankami czy sklepami. Dziś kamery są w autobusach, na przystankach, w telefonach pasażerów, a coraz częściej także na ubraniach osób wykonujących swoje obowiązki służbowe. Warto wiedzieć, kiedy nagrywanie z ukrycia jest legalne, bo granice tego, co dozwolone, nie zawsze są oczywiste.
Prawo próbuje nadążyć za tą rzeczywistością. Analizy organów ochrony danych oraz orzeczenia europejskich sądów pokazują jedno — monitoring w transporcie publicznym jest dopuszczalny, ale tylko wtedy, gdy jego stosowanie jest przejrzyste, proporcjonalne i jasno uzasadnione.
zobacz więcej:

Kupują tonę książek za 500 zł i zarabiają na nich tysiące. Oto jak działa biznes z makulatury na Allegro
12.03.2026 15:35, Aleksandra Smusz
12.03.2026 13:03, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 12:19, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 11:11, Piotr Janus
12.03.2026 10:27, Piotr Janus
12.03.2026 9:13, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 7:45, Piotr Janus
12.03.2026 7:06, Aleksandra Smusz
12.03.2026 6:19, Mariusz Lewandowski
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk



























