1. Home -
  2. Moto -
  3. W Krakowie chcą zlikwidować SCT, a w Katowicach ją wprowadzić. Mają na to kilka miesięcy

W Krakowie chcą zlikwidować SCT, a w Katowicach ją wprowadzić. Mają na to kilka miesięcy

Od początku 2026 roku w Krakowie funkcjonuje Strefa Czystego Transportu. Jej wprowadzenie doprowadziło do zbiórki podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta. Tymczasem około 85 km na zachód, w Katowicach, planuje się uruchomienie SCT jeszcze w tym roku.

Marcin Szermański27.02.2026 15:27
Moto

W Krakowie sztywniutko przez wprowadzenie SCT

Trudno dziś przesądzić, jaki będzie wynik referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nad którym zbierają się ciemne chmury. Wygląda jednak na to, że rozumie on powagę sytuacji, ponieważ próbuje łagodzić napięcia, przyznając, że krakowska Strefa Czystego Transportu wymaga korekt – zresztą nie pierwszy raz, bo historia krakowskiego SCT to pasmo uchylonych uchwał, wyroków WSA i opóźnień.

Na symboliczne „bicie się w piersi" może być już jednak za późno, bo referendum w sprawie jego odwołania wydaje się praktycznie przesądzone. Dwa dni temu portal Interia informował, że w zbiórce – wspieranej m.in. przez polityków Konfederacji – zebrano już ponad 73 tys. podpisów, podczas gdy do przeprowadzenia referendum wystarczy niespełna 60 tys.

Mimo takich, a nie innych nastrojów w byłej stolicy Polski, Katowice nie myślą o rezygnacji z własnej Strefy Czystego Transportu. A może nawet nie tyle Katowice, co Warszawa.

Albo SCT, albo brak środków z KPO

Jak informuje portal Elektromobilni.pl, Katowice znajdują się pod presją czasu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaapelowało do włodarzy miasta o przyspieszenie prac nad wprowadzeniem Strefy Czystego Transportu. W tle pojawia się widmo utraty – przynajmniej części – środków z KPO, powiązanych z poprawą jakości powietrza w mieście.

Katowice mają słabą jakość powietrza – to fakt – a w jego poprawie ma pomóc SCT. Problem w tym, że stacja pomiarowa mierząca jakość powietrza znajduje się przy A4, a zbierane przez nią dane nie są reprezentatywne dla całego miasta, lecz sporo zawyżone. Takie są przynajmniej argumenty Katowic. Nowe zasady dla SCT wymuszą strefy w miastach przekraczających normy – i to właśnie kwestia pomiarów GIOŚ przesądza o tym, które miasta zostaną objęte obowiązkiem.

W końcu mowa o ruchu ulicznym w bezpośredniej bliskości autostrady – pytanie tylko, dlaczego akurat w tym miejscu dokonywane były pomiary. Zresztą już w grudniu 2025 r. pisałem (powołując się na dane z portalu Autokult) o stacji pomiarowej przy ul. Dudy-Gracza, która nie wykazuje przekroczeń emisji NO₂.

Kiedy ma powstać SCT w Katowicach?

Odnoszę wrażenie, że – w przeciwieństwie do władz Krakowa – w Katowicach nie ma politycznej woli wprowadzenia Strefy Czystego Transportu, choć miasto wyraźnie odczuwa presję ze strony ministerstwa. Samorząd konsekwentnie powtarza swoje argumenty: przeniesiona w 2025 r. stacja pomiarowa nie wykazuje przekroczeń norm, w przeciwieństwie do punktu pomiarowego przy autostradzie A4, którego dane pochodzą jeszcze z 2024 roku. SCT w Krakowie może uderzyć w pacjentów dojeżdżających do szpitali – podobny problem z pewnością pojawi się również w Katowicach, jeśli strefa obejmie okolice placówek medycznych.

Niemniej Ministerstwo Klimatu i Środowiska oczekuje, że Katowice będą miały przygotowany nie tylko wydzielony obszar własnej Strefy Czystego Transportu, ale i gotowy regulamin do kwietnia, a więc w praktyce już za miesiąc. Z kolei uruchomienie SCT w Katowicach miałoby nastąpić do września 2026 r., a więc za jakieś pół roku.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi