- Bezprawnik -
- Prawo -
- Koniec z wadliwymi decyzjami ZUS. Sąd po prostu je uchyli i każe zacząć od nowa
Koniec z wadliwymi decyzjami ZUS. Sąd po prostu je uchyli i każe zacząć od nowa
Sądy rozpatrujące odwołania od decyzji ZUS zyskają nowe uprawnienie. Jeśli organ rentowy rażąco naruszy zasady prowadzenia postępowania, sąd uchyli jego decyzję i odeśle sprawę do ponownego rozpatrzenia — i to niezależnie od tego, czy dotyczy ona ubezpieczonego, emeryta czy przedsiębiorcy płacącego składki. Taką nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego uchwalił właśnie Sejm.
Uchylanie decyzji ZUS nie jest nowością. Do tej pory było jednak furtką dla nielicznych
Możliwość uchylenia decyzji organu rentowego pojawiła się w przepisach już w listopadzie 2019 r.; od początku była jednak ograniczona do bardzo wąskiej grupy spraw. Obecne brzmienie art. 477(14) § 2(1) k.p.c. pozwala sądowi sięgnąć po to narzędzie tylko wtedy, gdy decyzja została skierowana do ubezpieczonego, nakłada na niego zobowiązanie, ustala jego wysokość lub obniża świadczenie — i to wyłącznie przy rażącym naruszeniu przepisów o postępowaniu. Jeśli którykolwiek z tych warunków nie był spełniony, sądowi pozostawało oddalenie odwołania albo zmiana decyzji. Zdarzało się więc, że przedstawiciel ZUS przyznawał na sali rozpraw, że przy wydawaniu decyzji naruszono procedurę, a sąd i tak nie mógł jej wyeliminować z obrotu.
Nie da się ukryć, że sami sędziowie korzystali z tego uprawnienia raczej niechętnie; udowodnienie, że naruszenie miało charakter rażący, nie należy do łatwych zadań. Nie zmienia to faktu, że ZUS przegrywa sprawy w sądach regularnie — tyle że poza wąską grupą spraw kończyło się to zmianą decyzji, a nie jej uchyleniem.
Płatnicy składek i spadkobiercy też skorzystają. Wyjątek dotyczy pierwszej decyzji o świadczeniu
Nowe przepisy znoszą ograniczenia co do adresata i rodzaju decyzji. Uchylenia będą mogli domagać się nie tylko ubezpieczeni, lecz także świadczeniobiorcy, płatnicy składek, osoby trzecie oraz spadkobiercy; zmiana obejmie przy tym nie tylko ZUS, ale również KRUS czy Wojskowe Biuro Emerytalne. Ma to szczególne znaczenie dla przedsiębiorców, którzy w sporach o składki — często wynikających z tego, co wykazała kontrola ZUS w firmie — dotąd nie mieli w tym zakresie żadnej ochrony.
Sąd zyska też narzędzie na sytuacje, w których organ w ogóle nie zajął się meritum — na przykład umorzył postępowanie albo odmówił jego wszczęcia. Taką decyzję będzie można uchylić, a sprawa wróci do organu razem z wytycznymi sądu wskazującymi, co należy zrobić inaczej.
Emerytura i renta: przy pierwszej decyzji sąd rozstrzygnie sam
Ustawodawca zostawił jednak jeden ważny wyjątek. O ile w większości spraw sąd będzie mógł odesłać decyzję do poprawki, o tyle w przypadku pierwszej decyzji w sprawie prawa do świadczenia — np. emerytury czy renty — rozstrzygnie sam. Trudno się temu dziwić; odesłanie sprawy do ZUS oznaczałoby w takim przypadku kolejne miesiące czekania na pieniądze, od których zależy czyjeś utrzymanie — a przecież już sam brak decyzji ZUS w terminie potrafi poważnie skomplikować domowy budżet. A takich spraw nie brakuje: ZUS odrzuca co trzeci wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy.
Szybciej i sprawiedliwiej? Posłowie mają kilka zastrzeżeń
Nowelizacja przeszła przez Sejm bez głosów sprzeciwu (301 posłów było za, 140 wstrzymało się od głosu), ale podczas prac zgłaszano wątpliwości. Największa dotyczy tego, czy sprawy nie zaczną krążyć między sądem a ZUS-em — skoro organ, który raz popełnił błąd, może go powtórzyć przy ponownym rozpatrzeniu. Dla stron oznaczałoby to jeszcze dłuższe czekanie na rozstrzygnięcie, a przewlekłość postępowania sądowego i bez tego jest jedną z bolączek wymiaru sprawiedliwości. Na to ryzyko zwracał uwagę m.in. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. W konsultacjach podnoszono też, że projekt nie przewiduje dodatkowych etatów ani pieniędzy, choć część spraw będzie wracać do urzędników.
Nowelizacja k.p.c. trafi do Senatu. Kiedy sądy zaczną uchylać decyzje ZUS?
Największy efekt zmiany może być jednak mniej widoczny w statystykach sądowych. Świadomość, że wadliwie wydana decyzja zostanie po prostu uchylona, powinna skłonić organy rentowe do staranniejszego prowadzenia postępowań — co zresztą rząd wprost wskazuje jako jeden z celów nowelizacji. Ustawą zajmie się teraz Senat; dopiero po zakończeniu prac legislacyjnych i podpisie prezydenta okaże się, od kiedy sądy będą mogły korzystać z nowych uprawnień.
zobacz więcej:










