1. Bezprawnik -
  2. Firma -
  3. Koniec ze ściganiem podatników za drobne kwoty. Rewolucyjne zmiany w Ordynacji podatkowej

Koniec ze ściganiem podatników za drobne kwoty. Rewolucyjne zmiany w Ordynacji podatkowej

Fiskus ma nie wszczynać postępowania podatkowego, jeżeli przewidywana kwota uszczuplenia podatku nie przekracza 80 zł, co stanowi pięciokrotność obecnych kosztów upomnienia, wynoszących 16 zł.

Piotr Janus08.10.2026 9:41
Firma

Próg 80 zł – co oznacza w praktyce dla podatnika?

Co to oznacza w praktyce? Jeśli urząd stwierdzi, że podatnik mógł zaniżyć należny podatek o 80 zł lub mniej, nie będzie wszczynał pełnego postępowania podatkowego w celu ustalenia tej należności. Jeżeli takie postępowanie zostało już wszczęte, przy spełnieniu warunków określonych w projekcie ma zostać umorzone.

Nie oznacza to jednak, że podatnik zostaje zwolniony z obowiązku zapłaty podatku. Kwota 80 zł jest progiem dotyczącym wszczynania i prowadzenia postępowania podatkowego, a nie granicą nieopodatkowanej kwoty. Przygotowywane rozwiązanie ma ograniczyć angażowanie aparatu skarbowego w sprawy o bardzo niewielkiej wartości.

Rachunek ekonomiczny w postępowaniu podatkowym – państwo też musi liczyć koszty

Jeżeli urząd ma wysłać pisma, analizować dokumenty, wzywać podatnika i angażować pracowników tylko po to, aby ustalić i dochodzić kilkudziesięciu złotych, pojawia się podstawowe pytanie: czy taka operacja jest ekonomicznie uzasadniona?

Do tej pory system podatkowy był oparty w dużej mierze na zasadzie, że każda należność powinna zostać rozliczona. Projekt wprowadza do tej logiki element rachunku ekonomicznego. Nie oznacza to w żadnej mierze pobłażliwości wobec podatników. Świadome oszustwo podatkowe nie staje się legalne tylko dlatego, że kwota jest niewielka. Chodzi o to, aby administracja nie angażowała pełnej procedury w sprawach, których finansowa waga jest marginalna.

Trzy miesiące na czynności sprawdzające skarbówki

Znacznie ważniejszą dla wielu podatników zmianą może być ograniczenie czasu trwania czynności sprawdzających. Projekt zakłada co do zasady trzymiesięczny termin ich zakończenia. Podatnik ma zostać poinformowany zarówno o rozpoczęciu czynności, jak i o ich zakończeniu oraz wyniku. Wydaje się to szczególnie istotne, ponieważ obecnie czynności sprawdzające są znacznie częstsze niż formalna kontrola podatkowa czy postępowanie podatkowe.

W praktyce przedsiębiorca może dziś przez długi czas nie mieć pewności, czy zainteresowanie urzędu jego rozliczeniami zostało zakończone, ponieważ w ramach cichych kontroli skarbówki urzędnicy mogą miesiącami analizować dokumenty za kulisami. Nowe regulacje mają zobligować urząd do zawiadamiania o rozpoczęciu, zakończeniu oraz wyniku takich czynności.

Trzymiesięczny termin ma wprowadzić do tej relacji coś, czego podatnicy od lat oczekują od administracji szczególnie mocno, czyli przewidywalności.

Fiskus ma korzystać z danych, które już posiada

Projekt zakłada również, że organ podatkowy powinien w pierwszej kolejności wykorzystywać informacje i dokumenty, którymi już dysponuje albo które może uzyskać od innych podmiotów.

Brzmi jak oczywistość, ale dla podatników jest to bardzo praktyczna kwestia. Państwo posiada dziś ogromne zasoby danych – skarbówka sprawdza konta bankowe Polaków nawet w ramach czynności sprawdzających. Jeżeli urząd może sam uzyskać potrzebną informację z innego systemu publicznego, obywatel nie powinien być automatycznie obciążony obowiązkiem dostarczania kolejnego dokumentu. Cyfryzacja administracji powinna bowiem oznaczać nie tylko więcej danych po stronie państwa, lecz także mniej biurokracji po stronie obywatela.

Ochrona podatnika po zakończeniu czynności sprawdzających

Jednym z ciekawszych elementów projektu jest próba rozwiązania problemu, który od lat budzi niepokój podatników: co właściwie oznacza zakończenie czynności sprawdzających?

Projekt zmienionych regulacji przewiduje mechanizmy ochronne dla podatnika, który został już sprawdzony i zastosował się do ustaleń organu. W określonych sytuacjach późniejsze zakwestionowanie wcześniej zweryfikowanych rozliczeń nie powinno prowadzić do naliczania odsetek za zwłokę ani odpowiedzialności karnoskarbowej. Jeżeli obywatel działał zgodnie z tym, co wynikało z przeprowadzonej przez państwo weryfikacji, trudno oczekiwać od niego, aby ponosił konsekwencje późniejszej zmiany stanowiska administracji.

Inaczej rzecz ujmując, jeżeli fiskus skontrolował podatnika, państwo powinno brać odpowiedzialność za wynik własnego sprawdzenia.

Odwołanie od decyzji podatkowej – 30 dni zamiast 14

Projekt wydłuża także termin na wniesienie odwołania od decyzji podatkowej. Zamiast obecnych 14 dni podatnik ma mieć 30 dni. Dla przedsiębiorcy czy osoby fizycznej, która nie zajmuje się prawem podatkowym zawodowo, różnica jest ogromna. Zebranie dokumentów, analiza decyzji urzędu i przygotowanie argumentacji w dwa tygodnie może być trudne. Miesiąc daje zdecydowanie więcej czasu na podjęcie świadomej decyzji, czy rozstrzygnięcie fiskusa należy zakwestionować.

Zmiany obejmują również zasady naliczania odsetek. Projekt przewiduje możliwość zastosowania obniżonej stawki odsetek za zwłokę także w określonych przypadkach, gdy zaległość zostanie wykazana w pierwotnej deklaracji złożonej po terminie.

Dla przedsiębiorców znaczenie może mieć także możliwość uzyskania zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami w określonych sytuacjach związanych z postępowaniem restrukturyzacyjnym, gdy spłata zaległości została odroczona albo rozłożona na raty.

Wskazane rozwiązanie ma również znaczenie praktyczne. Firma próbująca wyjść z problemów finansowych nie powinna być automatycznie odcinana od normalnego funkcjonowania tylko dlatego, że prowadzi uzgodnioną z wierzycielami restrukturyzację swoich zobowiązań.

Zmiany dla podatników na razie tylko w projekcie

Trzeba jednak pamiętać, że niestety jest to jedynie projekt, a nie obowiązujące prawo. Został wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów, a przepisy mogą jeszcze zostać zmienione podczas dalszych prac nad nowymi regulacjami. Nie należy go przy tym mylić z nowelizacją, na mocy której od 1 października zmienia się Ordynacja podatkowa – m.in. w zakresie zwrotu nadpłat. Jeżeli propozycje zostaną przyjęte, ich znaczenie będzie większe, niż sugeruje sama chwytliwa granica 80 zł.

Najważniejsza zmiana może polegać na próbie zbudowania bardziej przewidywalnej relacji między podatnikiem a fiskusem. Urząd ma mieć narzędzia do wykrywania nieprawidłowości, ale jednocześnie jego działania mają być ograniczone czasowo, podatnik ma być informowany o ich wyniku, a w określonych sytuacjach ma korzystać z ochrony wynikającej z wcześniejszego sprawdzenia. Wszystko w sumie sprowadza się do prostej reguły: państwo powinno wreszcie ponosić odpowiedzialność za sposób, w jaki przeprowadza kontrolę.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover