1. Home -
  2. Rodzina -
  3. Gdy 70-latka opiekuje się 90-latką. Nieoczywista konsekwencja wczesnego rodzicielstwa

Gdy 70-latka opiekuje się 90-latką. Nieoczywista konsekwencja wczesnego rodzicielstwa

Polki rodzą pierwsze dzieci w wieku 28-30 lat. Kiedyś następowało to nawet o dekadę wcześniej. Niewiele mówi się jednak o konsekwencjach takiego rodzicielstwa.

Aleksandra Smusz25.12.2025 21:04
Rodzina

Jaki jest najlepszy czas na urodzenie dziecka?

Ginekolog z pewnością powiedziałby, że to wiek mniej więcej 20 lat lub nieco później. Dalej też jest względnie bezpiecznie. Jednak ciążę w wieku powyżej 35 lat uważa się za obarczoną większym ryzykiem.

Niestety, im później kobieta rodzi dziecko, tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo, że poprzestanie tylko na jednym. Stąd zarówno demografowie, jak i komentatorzy naszej rzeczywistości zwracają uwagę, że powinno to następować wcześniej, a więc np. w wieku 20-25 lat.

W tym kontekście rzadko porusza się jednak problem starości dzieci, które sprowadzili na świat młodzi lub bardzo młodzi rodzice.

Młodymi rodzicami było wielu przedstawicieli pokolenia wyżu demograficznego

Często stawali się nimi w wieku np. 20 lat. Dziś są nieraz 80-latkami, którymi opiekują się dzieci będące już na emeryturze. Czasami są one zdrowe i w pełni sił, a niekiedy na tym etapie życia poważnie chorują.

Z biegiem czasu sytuacja wygląda jednak poważniej. Przykładowo emerytka w wieku 70 lat niejednokrotnie sama potrzebuje pomocy i ma niewiele energii na zajmowanie się niedomagającą 90-letnią matką.

Konsekwencje starzejącego się społeczeństwa

Przedstawione zjawisko istniało właściwie od zawsze. Nigdy nie miało jednak tak masowego charakteru jak dzisiaj.

Niezależnie od tego, że jako społeczeństwo jesteśmy nękani przez wiele chorób, średnia długość życia wygląda całkiem dobrze. Według danych GUS-u dla kobiet to ok. 82 lata, a dla mężczyzn ok. 75 lat.

Dlatego też w dzisiejszych realiach opiekun osób starszych stanowi jeden z zawodów przyszłości. Taką rolę, niekiedy zresztą oficjalnie, pełnią młodzi emeryci zajmujący się o dwie dekady starszymi od nich rodzicami.

Nieadekwatny do ich wieku wysiłek często jednak sprawia, że z opiekunów sami stają się osobami wymagającymi wsparcia.

Na szczęście przedstawiciele roczników 60. zazwyczaj mają dzieci. Dopiero po ich pojawieniu się na świecie sztafeta generacji została przerwana.

Późniejsze rodzicielstwo sprzyja naturalnej wymianie pokoleń w gronie bliskich

Nie sposób o niej mówić w kontekście całego społeczeństwa, ale w odniesieniu do konkretnych rodzin jest to w pełni dopuszczalne.

Obecnie pojawiające się na świecie dzieci 30- czy 40-latków po osiągnięciu wieku emerytalnego prawdopodobnie nie będą już mieć żyjących matek i ojców. W brutalnym, ekonomicznym sensie zostaną zwolnieni z obowiązku opieki nad nimi.

Choć trudno pochwalać takie zjawisko, należy je uznać za samoregulujący się mechanizm. Bo dzisiejsi młodzi emeryci wydają się stanowić ostatnie pokolenie, któremu wysokość świadczeń pozwala na opiekę nad rodzicami.

Ich potomkowie mogą już nie mieć wyboru. Jeśli nie zadbają o swoją emeryturę sami, będą musieli pracować.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi