1. Home -
  2. Energetyka -
  3. Właściciele nieruchomości muszą spodziewać się kontroli. Chodzi o dopełnienie dwóch ważnych obowiązków

Właściciele nieruchomości muszą spodziewać się kontroli. Chodzi o dopełnienie dwóch ważnych obowiązków

Wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego, w całej Polsce ruszyły kontrole straży miejskiej. W tym roku weryfikowane jest nie tylko to, czym Polacy palą w piecach, ale również to, czy dopełnili dwóch ważnych obowiązków administracyjnych: zgłoszenia źródła ciepła do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków oraz posiadania świadectwa energetycznego. Tym, którzy tego nie zrobili, grożą dotkliwe kary.

Kontrole CEEB. Za brak wpisu grozi nawet 5 tys. zł grzywny

Pierwszym i podstawowym obowiązkiem, który podlega weryfikacji, jest zgłoszenie każdego źródła ciepła o mocy do 1 MW do ogólnopolskiego rejestru CEEB. Strażnicy miejscy, wyposażeni od 2024 r. w nowe uprawnienia, prowadzą wyrywkowe kontrole zarówno w domach jednorodzinnych, jak i w budynkach wielorodzinnych.

W trakcie wizyty funkcjonariusze sprawdzają nie tylko sam fakt zgłoszenia, ale również jego zgodność ze stanem faktycznym. Oprócz tego zweryfikują rodzaj i klasę kotła oraz typ używanego paliwa.

Za brak wpisu w ewidencji lub podanie w deklaracji nieprawdziwych informacji grożą surowe sankcje. Mandat nałożony przez strażnika miejskiego może wynieść do 500 zł. Jeśli jednak sprawa trafi do sądu, grzywna może wzrosnąć nawet do 5 tys. zł.

Świadectwo energetyczne. Kosztowny obowiązek dla części posiadaczy nieruchomości

Drugim, równie istotnym dokumentem, którego posiadanie może być weryfikowane, jest świadectwo charakterystyki energetycznej. Jest to operat, który określa zapotrzebowanie budynku na energię potrzebną do ogrzewania, wentylacji, przygotowania ciepłej wody, a czasami również chłodzenia.

Prawo w tym zakresie jest jednoznaczne. Obowiązek posiadania świadectwa dotyczy każdego budynku wzniesionego po 2009 r. W przypadku starszych nieruchomości, dokument ten jest wymagany tylko w momencie sprzedaży lub wynajmu.

Oznacza to, że właściciel starszego domu, który wykorzystuje go wyłącznie na własne potrzeby, nie musi posiadać świadectwa. Obowiązek ten powstaje jednak automatycznie z chwilą podjęcia decyzji o zbyciu lub wynajęciu lokalu.

Właściciele nieruchomości muszą płacić. Albo za dokumenty, albo karę

Uzyskanie świadectwa energetycznego wiąże się ze znacznymi kosztami, które w zależności od wielkości i lokalizacji nieruchomości, wahają się od 500 do nawet ponad 1000 zł. Co więcej, dokument ten traci ważność po każdej istotnej modernizacji, która wpływa na charakterystykę energetyczną budynku, takiej jak wymiana pieca czy docieplenie ścian.

Prowadzi to do paradoksalnej sytuacji, w której właściciel, inwestujący w poprawę efektywności energetycznej, jest „nagradzany” koniecznością poniesienia kolejnego wydatku na aktualizację dokumentacji.

Podobnie jak w przypadku CEEB, za brak świadectwa energetycznego w sytuacji, gdy jest ono wymagane, grozi wysoka grzywna w wysokości do 5 tys. zł.

Właściciele nieruchomości muszą przygotować się na to, że takie kontrole będą coraz częstsze - i że w przyszłości kary mogą wzrosnąć. Rządzący (nie tylko w Polsce, ale w całej UE) podejmują coraz więcej działań mających na celu walkę o poprawę jakości powietrza i efektywności energetycznej. Można się zatem spodziewać, że organy państwa będą coraz skuteczniej egzekwować przestrzeganie obowiązujących przepisów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi