MEN zapewnia – żadnych kontroli w domach uczniów w najbliższym czasie nie będzie
W całej sprawie chodzi o tzw. ocenę funkcjonalną – MEN mówi jasno, że jest ona elementem wspierania procesu dydaktyczno-wychowawczego, pozwalającym lepiej określić potrzeby i możliwości uczniów.
Jak podaje PAP, plotki, powielane przede wszystkim przez Instytut Ordo Iuris są nieprawdziwe – rodzinom uczniów nie będzie grozić żadna inwigilacja, a system nie będzie gromadzić wrażliwych danych, które dotyczą relacji rodzinnych. Nie będzie także żadnych wywiadów domowych, o których również informują niektóre środowiska w internecie.
Rzeczniczka prasowa MEN Ewelina Gorczyca przekazała PAP, że działania związane z oceną funkcjonalną nie będą wiązać się z żadnymi niedogodnościami dla uczniów:
W praktyce jest to nazwanie i uporządkowanie działań, które nauczyciele wykonują od lat – obserwowania funkcjonowania ucznia w szkole, jego relacji rówieśniczych, zachowania czy trudności edukacyjnych. Dotychczas odbywało się to w mniej ustandaryzowanej formie, często w postaci notatek i rozmów zespołów nauczycielskich.
MEN twierdzi, że narzędzia te będą całkowicie dobrowolne i nieobowiązkowe
Dodatkowo rzeczniczka prasowa MEN podkreśliła, że korzystanie z narzędzi oceny funkcjonalnej jest całkowicie dobrowolne i nieobowiązkowe. Według rzeczniczki diagnozowanie rodziny, ingerowanie w jej wewnętrzne sprawy i życie prywatne, a także pytania o światopogląd w żadnym wypadku nie będą mieć miejsca.
Ewelina Gorczyca przekazała PAP, że nie będą także wprowadzane odmienne przepisy, regulujące ocenę funkcjonalną i nie toczy się w tym zakresie żaden proces legislacyjny. Tego typu fake newsy mają związek z symboliczną datą 1 kwietnia, kiedy to miałyby być wprowadzone mityczne regulacje, godzące w prywatność rodzin uczniów.
MEN informuje także, nowe narzędzia, które zostaną wprowadzone, nie mają na celu ingerencji w prywatność rodzin, ale mają upraszczać już istniejące przepisy.
Czego naprawdę dotyczą pytania dot. oceny funkcjonalnej?
Wiceminister edukacji Izabela Ziętka poinformowała na łamach Dziennika Gazety Prawnej o tym, czego dokładnie będą dotyczyć pytania, potrzebne do sporządzenia tzw. oceny funkcjonalnej.
Wbrew larum, podnoszonemu przez środowiska prawicowe, pytania będą dotyczyć prozaicznych kwestii – np. tego, czy dziecko nawiązuje prawidłowe relacje z rówieśnikami, czy potrafi radzić sobie z emocjami, a także czy aktywnie uczestniczy w lekcjach.
Nowe przepisy będą umożliwiały szybsze zebranie tych informacji, co umożliwi zmniejszenie papierologii i zapobiegnie tworzeniu zbędnych dokumentów, co miało często miejsce do tej pory.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj