Na co można wydać 41 miliardów złotych? Nie, nie tylko na 500 plus

Gorące tematy Podatki Społeczeństwo dołącz do dyskusji (156) 07.07.2019
Na co można wydać 41 miliardów złotych? Nie, nie tylko na 500 plus

Aleksandra Seń

Koszt rozszerzonego programu 500 plus wyniósł 41 miliardów złotych. Forum Obywatelskiego Rozwoju podliczyło, w co można by było zainwestować te pieniądze. 

Może podnieść kwotę wolną od podatku?

Koszt 500 plus jest na tyle wysoki, że można by było podnieść kwotę wolną od podatku do dwunastu tysięcy złotych. Aktualnie ta kwota wynosi 3089 złotych i pozostaje od wielu lat niezmiennie. Każdy podatnik zaoszczędziłby rocznie 1,6 tysięcy złotych. Ale to nie wszystko. Równie dobrze można by było zwolnić 30% podatników z podatku dochodowego i składki zdrowotnej jednocześnie.

Aktywność zawodowa osób z niskim wykształceniem w Polsce jest jedną z najniższych w Europie, gdy jednocześnie pobiera się 40% wszelkich danin z minimalnego wynagrodzenia. Zapewne ma to wpływ na niewielki entuzjazm takich osób. 40 miliardów złotych można więc poprawić ich położenie. Na przykład podnieść koszty uzyskania przychodu.

Albo pomoc dla drugiej osoby z gospodarstwa domowego?

Problem dotyczy też drugiej osoby z gospodarstwa domowego, jeśli tylko jedna pracuje. To właśnie ta pierwsza wykorzystuje kwotę wolną od podatku i ulgę na dzieci. Nieszczególnie chętna będzie też druga osoba, jeśli pierwsza przekracza próg i dodatkowy dochód jest opodatkowany stawką 32 procent. Rozwiązanie? Na przykład specyficzna forma podatku degresywnego, czyli wyższa kwota wolna od podatku dla drugiej osoby.

By pokryć koszt 500 plus wprowadzono liczne podatki i daniny. Gdyby programu nie było, daniny można byłoby po prostu zlikwidować. Mowa tu o podatku bankowym, daninie solidarnościowej, opłatach: recyklingowej i emisyjnej czy podatku cyfrowym. Do tego dochodzi zapowiadany test przedsiębiorcy i likwidacja OFE – albo podwyższone stawki VAT czy zamrożone progi PIT.

Choć większość programów socjalnych była wprowadzana w 2019 roku, to już w 2018 roku Oxfam zauważył, że polski socjal jest najwyższy na całym świecie: w relacji do PKB najwięcej wydajemy na służbę zdrowia, edukację i oczywiście wydatki socjalne.

Na co jeszcze narzekają Polacy? Choćby na ochronę zdrowia. 40 miliardów mogłoby zdecydowanie wpłynąć na jej położenie. Wydatki na ochronę zdrowia w 2020 roku wyniosą 4,5%. Niech nie zmylą was wskaźniki w ustawie – te są liczone do PKB sprzed dwóch lat. Średnia w Unii Europejskiej wynosi 7% PKB, a mniej od Polski wydają tylko Cypr, Rumunia i Łotwa.

156 odpowiedzi na “Na co można wydać 41 miliardów złotych? Nie, nie tylko na 500 plus”

  1. Mowa tu o podatku bankowym, daninie solidarnościowej, opłatach:
    recyklingowej i emisyjnej czy podatku cyfrowym.

    Tylko podatek cyfrowy i danina solidarnościowa nie są tu zbyt sensowne.

    Na co rząd powinien wydać 41 miliardów ? 10 na zapchanie dziur wreszcie w systemach związanych z obroną narodową (tak ! modernizacja Armii),z 5 miliardy na wypłacenie odpraw zwolnionym z powodu pilnego uproszczenia prawa urzędnikom (zwolnić choć 50% !) a pozostałe 25 powinny pójść na kredyty z zerowym oprocentowaniem dla inwestycji w badania i rozwój oraz automatyzację produkcji i ulgi dla biznesu otwieranego w sektorach perspektywicznych.

    Ewentualnie mógł by się ograniczyć do 5 i zrezygnować z „testu przedsiębiorców” i podwyżki podatków.

    • A co jest sensownego w podatku bankowym? Dodatkowe 0,4% obciążenia, które szybko spowodowało obniżkę stóp procentowych o 0,4% (oczywiście z powodów niezwiązanych z wprowadzeniem tego podatku).

  2. Po pierwsze : to nie miało być sensowne wydanie pieniędzy tylko wyborcza ” korupcja „. Więc nie wymyślajcie co by można za to ” kupić „.
    Po drugie : akurat 500+ na pierwsze dziecko dostaną w większości osoby które do tej pory finansowały ten ” projekt ” więc to swego rodzaju zwrot wpłaconych kwot.
    Po trzecie : szkoda miejsca w sieci na opowiadanie o 500+. Dobrze wszyscy wiemy że ŻADNA partia nie zlikwiduje tego programu bo oznaczałoby to ich śmierć. Będą podnosić podatki i wymyślać nowe byle nie ruszyć 500+.

    • Dobrze że napisałeś w większości, bo finansują je równiez osoby obecnie 45+ , te których dzieci już skończyły 18 rok życia i nie otrzymują oni zwrotu, dostaną je również ci którzy dotychczas brali bo nie mieli dochodu (dochód poniżej progu , a 500+ nie wliczane do dochodu) . Co można by można by nie mieć planowanego deficytu budżetowego (ok 28 z kawałkiem miliardów zł , niech będzie około 29 mld) i tak zostałoby jeszcze 41-29= 12 mld , na spłatę zobowiązań, na może wreszcie wzrost płac w sferze publicznej zaniedbanej od 2008 roku , albo na skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów , a przy okazji wzrost płac w służbie zdrowia, bo więcej by zarobili jako NZOZy. Można by wesprzeć polską naukę i przeniesienie rozwiązań do przemysłu ( co (nie)zrobiono z grafenem? ) , można by było za te 12 mld zrobić coś by dla pracującego rodzica – opiekuna przedszkole było dostępne przez 10-12 godzin za free , albo prawie free z wyżywieniem dziecka, by w szkole dziecko dostawało darmową wyprawkę na początku roku szkolnego, może darmowe przejazdy dla dzieci uczących się powiedzmy do szkoły średniej, można by wiele dobrego zrobić dla wszystkich obywateli , tyle że nie dałoby to takiego efektu wyborczego i nie byłoby takich wątpliwości gdzie niepracujący bo nie chce i mu się nie opłaca obibok dostaje w zasiłkach więcej niż pracownik socjalny pensji.

    • Z tym zwrotem też nie do końca, bo niby zaczną dostawać 500, ale muszą też partycypowac w sfinansowaniu tych 41 mld, więc w praktyce wielu ludzi na tym rozszerzeniu 500 zarobi tylko iluzorycznie.

  3. Ciekaw jestem ilu z tych co jedną ręką piszą krytykę, drugą ręką pobiera to świadczenie. Kolejne pytanie jest takie, czy jeśli aktualnie nie pobierają bo nie spełniają wymogów, to gdyby spełniali to by brali. Taka deklaracja powinna otwierać każdy artykuł danego autora na Bezprawniku na temat 500+, wszelkie dalsze dywagacje bez powyższego są całkowicie bezprzedmiotowe i bezwartościowe.

    • a co fakt pobierania 500+ ma wspólnego z możliwością bądź nie krytykowania tego psucia polskiej gospodarki ?

      • A to dobre. Czy złe jest w momencie kiedy dają, ale kiedy Ty już bierzesz to staje się dobre. Znakomita logika.
        Jak dla mnie krytyka czegoś z przykładaniem do tego czegoś ręki wyklucza się całkowicie.
        Czyli jak Wałęsa jesteś „za a nawet przeciw”.

        • Złe jest bo dają i nie za pracę a za płodność, uczą bezradności i że

          ‚mi się należy” , a tak naprawdę jeżeli już to powinno to (500+) być jako działanie o charakterze rzeczowo-świadczeniowo-podatkowym, tyle że łatwiej dać kasę niż pomyśleć, ba taki system nie zapewni takiej ilości poparcia. Dla jasności nie pobieram, a płacę niejako podwójnie raz normalnie bo wszystkie moje dzieci już są dorosłe, drugi jako pracownik sfery publicznej stałym niskim wynagrodzeniem i utratą jego wartości od 10 lat

          • Powinno być, nie powinno być, w taki sposób, w inny sposób, uczy, nie uczy, itp. Mówię właśnie, że to całkowicie bezsensowne dywagacje. Jakie sens ma negowanie czegoś co sie sankcjonuje swoimi czynami lub zrobiłoby sie to przy pierwszej nadażającej okazji? Jak dla mnie żadnego i trudno o większą sprzeczność. Rozwijając ten tok rozumowania dojdziemy do wegetarianina który za normalne uznaje jedzenie mięsa. Śmiechu warta krytyka w stylu Obamy „palił ale się nie zaciągał”, albo Gowina „zagłosował ale się nie cieszył”. Sam też nie biorę bo mam dorosłe dziecko, ale bym brał. Piszę to uczciwie. I nie robię z siebie hipokryty krytykując świadczenie z ktorego korzystam czy korzystał bym.

          • En Marek, to załóżmy, że od jutra rząd zdecyduje, że każdy człowiek w Polsce zarabia tyle samo niezależnie od tego czy pracuje czy nie. Ceny lecą w górę, na półkach zaczyna brakować towarów. Załóżmy, że uważasz, że taka polityka jest bez sensu i krytykujesz ją otwarcie.

            Teraz idąc zgodnie z twoją logiką masz dwie opcje. Nie brać tych pieniędzy i umrzeć z głodu lub brać pieniądze ale wtedy nie wolno Ci krytykować rządu bo przecież ich decyzję „sankcjonujesz swoimi czynami”, a więc się z nią zgadzasz.

            I twoje porównanie, że to tak jakby wegetarianin jadł mięso nie jest trafne, bo wegatarianina nie spotyka kara od rządu za nie jedzenie mięsa. A mnie rząd z jednej strony dał 500+ ale jestem doskonale świadomy, że z drugiej strony wzrosły ceny, wzrosły podatki. Z racji, że całe życie pracowałem więcej od przeciętnego Kowalskiego to te podatki dotykają mnie mocniej niż przeciętnego Kowalskiego. Nie biorąc 500+ nie obniże sobie cen i podatków. Może dla Ciebie idealnym oporem wobec działań rządu jest nie brać świadczenia 500+ (rząd pokaże, że program jest tańszy niż zakładali) i pracować więcej i ciężej żeby uzyskać taki sam wynik finansowy jak przeciętny Kowalski biorący 500+ (rząd pokaże, że dzięki 500+ PKB wzrosło) – ja niestety jestem trochę bardziej odporny na manipulacje.

          • Aby można było dyskutować nad jakimś założeniem, musi być ono choć trochę racjonalne. A Twoje założenie takie nie jest, to nie mechanika kwantowa gdzie jeden obiekt może mieć jednocześnie dwie temperatury i powoływanie się na nierealistyczne przykłady by uwiarygodnić swoją tezę niczego nie wnosi. Jest ono więc z gruntu całkowicie bezwartościowe.
            Nie możesz być za a nawet przeciw, nikt nikomu pistoletu do głowy nie przykłada i nie każe brać 500+ nie pozostawiając alternatywy, szczególnie takiej w postaci przejaskrawionego przykładu „umierania z głodu”. Nie da się go więc krytykować i jednocześnie z czystym sumieniem mieć w nim współudział. To oczywiste.

          • A co tu nieracjonalnego w przykładzie, że każdy będzie zarabiał tyle samo? Jakbyś miał trochę historycznej wiedzy to wiedziałbyś, że były takie czasy, że (przynajmniej w założeniu) czy się stoi czy się leży… pytanie czy ktoś obalił tamten system przez oddawanie swoich pieniędzy tamtemu rządowi?

            Nikt nikomu pistoletu nie przykłada do głowy to prawda, ale tak jak mówię nie branie 500+ to zgoda na wyższe opodatkowanie siebie. Bo ja mam świadomość, że moje 500+ zostało najpierw wzięte ode mnie w podatkach, a dopiero potem mi oddane w postacii tego świadczenia.

            A co do tego, że nie da się czegoś krytykować i mieć w tym „współudział”:
            1. Jeżeli uważam, że kwota wolna od podatku jest za niska? To zgodnie z twoją logiką mogę zapłacić podatek od całego przychodu albo mam nie krytykować kwoty wolnej od podatku jeżeli z niej korzystam.

            2. Jeżeli uważam, że służba zdrowia jest źle i nieefektywnie zarządzana? To zgodnie z twoją logiką mogę nigdy z niej nie korzystać albo mam nie krytykować jeżeli skorzystałem kiedyś.

          • Odpowiem wzbogaconym komentarzem powyżej – super tłumaczenia. Podobne do tych płynących od inkarnacji biznesmanów Januszy którzy są święcie przekonani, że bez nich świat by się zawalił i że, rzecz jasna oczywiście, o wiele więcej dają niż biorą. Jakże by inaczej? Wszystko mają dokładnie policzone. Utrzymują oni cały świat swoimi podatkami, drogi, szkoły, służbę zdrowia, wojsko, on i jeszcze dziesięciu innych. Jak trzeba opowiedzą każda bajkę. Tu dodadzą 500, odejmą z czapy 150 i jakoś to będzie, „nie on ukradł, ale jemu ukradli, nie rower, ale zegarek”. A na deser „nie kcem, ale muszem” jak mówił Wałęsa, czyli bezsensowne rozdawnictwo … z którego korzystam.

          • A twoim zdaniem kto otrzymuje cały świat? Politycy? Oczywiście że biznes i pracujący ludzie.

            Za to twoje tłumaczenie dalej nie mówi jaka jest hipokryzja w korzystaniu z tego za co i tak jesteś zmuszony zapłacić.
            Następnym razem rząd wprowadzi program pensja+ gdzie będzie Ci zabierał 80% wynagrodzenia twojego ale każda pracują osoba dostanie dodatkowe 1125 zł miesięcznie. I teraz albo nie bierzesz tej dodatkowej kwoty albo jesteś hipokrytą bo wspierasz to świadczenie korzystając z niego.

          • Oczywiście że bym brał, choćby dlatego żeby odzyskać część z tego co mi zabrano i zainwestować w teraźniejszość i/lub przyszłość swoich dzieci, a także swoją, zakładając że wychowam ich na mądrych ludzi, którzy „oddadzą” czas i opiekę jaką zostali otoczeni gdy tego potrzebowali w sytuacji gdy ja sam już będę miał z tym problem. Sytuacja odwrotna gdy nie masz swoich dzieci , cóż płacąc na inne nie swoje oczekiwałbym również swoistego zwrotu w postaci opieki gdy zdrowie nie pozwoli na samodzielność.
            Krytykuję świadczenie za jego formę, nie za samą pomoc w wychowaniu, ale niech ta pomoc jest poprzez nie zabieranie mi wypracowanych środków i oddanie części z nich, wtedy będę mógł więcej przeznaczyć na rozwój dzieci ich przyszłość ( koszty poboru, dystrybucji, wypłaty, a także różnica jaką wypłacono innym za nic, za samo posiadanie dzieci i nie mówię o osobach które nie mogą pracować ze względów zdrowotnych, czy opieki nad chorym, niepełnosprawnym wymagającym stałego nadzoru), albo odłożyć na swoją opiekę w przyszłości kiedy będę mniej sprawny, ale to ja mam decydować co robię ze swoimi wypracowanymi środkami , a nie że ktoś obligatoryjnie mi je zabierze i zdecyduje że da je innym za to że są.

            Jestem przeciw bo ta forma uczy niesamodzielności , zależności od pomocy, uczy postawy „bo mi się należy” , zapytam czy dzieci mając wzorce że można żyć na koszt innych będą chciały pracować, same się i swoje dzieci utrzymać, czy może wzorem rodziców będą oczekiwały że ktoś da i zapewni środki do utrzymania, da mieszkanie itd . zacytuje jednego z pracowników socjalnych , „dorosłość to odpowiedzialność za siebie i innych, w tym również opłacanie swoich rachunków”
            Gdzie sprzeczność że chcę korzystać z owoców swojej pracy, sam decydować na co je wydatkuję, a od Państwa oczekuje tworzenia warunków bym mógł pracować i zarabiać dbać o swoje dzieci i by w tym czasie miały zapewnioną opiekę, teraz pozostaje tylko kwestia czy Państwo zostawi mi te pieniądze i zażąda zapłaty za opiekę , czy też zabierając mi jakąś część w podatkach (jak teraz) wyda je na „darmową” dla mnie (rodzica, opiekuna) opiekę nad dzieckiem w czasie niezbędnym na dostarczenie do placówki opieki , dojazd do pracy , pracę i powrót po dziecko ?
            Niech pomoc będzie właśnie świadczeniem opieki, „darmowymi” podręcznikami (wyprawką) w szkole, ba nawet internetem i niesprzedawalnym laptopem/netbookiem z e-podręcznikami, e-lekturami, niech będzie kwotą wolną również na każde dziecko do rozliczenia , „darmowymi ” powiedzmy 2 tygodniowymi wakacjami (kolonia, obóz) zapewnieniem opieki w tym czasie i rozwojem poprzez poznawanie kraju itd itp, ale nie dla masz część kasy którą zabraliśmy tobie i innym , a część dlatego że koszty i że część poszła dla tych co nie płacą, a uważają że „im się słusznie należy”, zapytuję za co , daj też coś od siebie dla społeczeństwa, a nie tylko żądania i oczekiwania.

        • To nie jest tak, że jak ja biorę to jest dobre. Ja dalej uważam, że jest złe i nie powinno być tego świadczenia.
          Sprytny argument zrobiłeś, że niby branie 500+ to popieranie 500+. Bo najlepszym sposobem na pokazanie sprzeciwu wobec polityki rządu jest płacenie mu 500 zł miesięcznie z własnych pieniędzy – to nawet przeciętni zwolennicy PiS takimi kwotami nie wspierają rządu.

          Zainspirowałeś mnie i jutro tak jak ty potroluję argumentem, że skoro płacisz uczciwie podatki to znaczy, że popierasz politykę wzrostu podatków.

          • Bardzo proszę o zaprzestanie narzucania narracji o „trollowaniu”, bo ja mam na to odmienny punkt widzenia, kto ją uprawia. Oczywiście iż branie 500+ to popieranie i pełna, 100% kolaboracja, tu używam określenia bynajmniej nie tego znanego jako kalka z języka angielskiego określającego „współpracę”, a tego znanego z polskiego o znaczeniu jednoznacznie pejoratywnym, z ekonomicznymi ideałami co do których się jest w totalnej werbalnej opozycji. Naprawdę trudno o większą sprzeczność.
            Uczciwe płacenie podatków, które są niezbędne i obowiązkowe, choć oczywiście nie znaczy to, że sprawiedliwe, zestawione z jakąś sugestią dotyczącą popierania ich wzrostu, w opozycji do pobieranego dobrowolnie świadczenia.
            I to są według Ciebie przekonujące argumenty?

          • Ale 500+ nie jest dobrowolne bo płacisz za nie zawsze choćbyś w życiu nie miał dziecka to i tak zapłacisz za 500+.
            Inaczej pokaż mi jedno świadczenie w Polsce z którego nie masz prawa zrezygnować.
            Rentę musisz pobierać? Nie.
            Że służby zdrowia musisz korzystać? Nie.

            Co nie zmieni faktu, że jest masa osób które krytykują służbę zdrowia za to że jest słaba, a jednocześnie korzystają z niej. To normalne korzystać z tego za co się zapłaci.

            Zwłaszcza gdy zapłata jest ściągają od ciebie pod przymusem tak jak w przypadku 500+. Co nie zmienia faktu że program jest zły i nie powinien istnieć w tej formie.

    • Jeżeli przyjmiemy, że branie 500+ = poparcie dla rządu, to znaczy, że PiS udało się zorganizować świadczenie, które jest wypłacane tylko zwolenniką rządu. Czyli podatki dla wszystkich, a świadczenia dla „naszych”. Moim zdaniem trolujesz En Marek.

      • „zwolennikom rządu”.
        Pomiędzy przyjmowaniem świadczenia a byciem zwolennikiem rządu nie ma absolutnie znaku równości, tak samo jak pobierający rentę czy emeryturę nie robi się zwolennikiem PiSu czy PO w zależności od tego kto akurat rządzi. Nie zrozumiałeś mnie. Nie da się w żaden rozsądny i przekonujący sposób wytłumaczyć krytyki wobec programu 500+ i jednocześnie wyciągania ręki po pieniądze z tego programu który jest DOBROWOLNY a nie obligatoryjny.

        • Tak 500+ jest dobrowolny bo słabo by brzmiał w ustawie zapis typu za nie pobieranie 500+ grozi 500 zł grzywny albo 5 dni aresztu miesięcznie.
          Ja niestety dalej nie rozumiem dlaczego skoro moim zdaniem 500+ to nieuzasadnione rozdawnictwo, to muszę moje 500+ oddać z powrotem. Przecież to nie rozwiąże mojego problemu z 500+. Dla mnie 500+ jest zwrotem części zabranych mi podatków (których w ostatnich latach płacę więcej niż kiedyś) i nie rozumiem dlaczego miałbym opodatkować się wyżej dlatego, że uważam, że cała akcja 500+ jest źle zorganizowana.

          • Poza tym idąc twoją logiką prowadzimy się w niebrzpieczne miejsce. Bo jutro rząd może zacząć dawać dodatkowe świadczenia wybranym przez siebie osobą. Tzn. oficjalnie dajemy całej grupie społecznej np. osobą urodzonym konkretnego dnia z konkretnym imieniem albo danej grupie zawodowej ale tylko pod warunkiem, że nie strajkowali. A ty musisz mówić, że takie zachowanie jest ok albo udowodnić, że gdybyś należał do tej grupy, to byś nie wziął tej kasy. Tylko z faktu, że nie wezmę 500+ nie wyniknie zamknięcie patologicznego programu.

          • No, a podążając Twoją logiką, jak trafi na Twoje imię i grupę zawodową to będzie Ci się oczywiście należeć, ale jak na inną to już nie.

          • Dokładnie jeżeli trafi to wezmę. Ale nie zmieni to faktu że taki program jest zły.

            Inny przykład. Moim zdaniem Lotto jest złe. Z jednej strony to niby tylko gra. Z drugiej strony mam problem z tym że raz na jakiś czas ktoś wygra grube miliony bo miał szczęście.

            Teraz ponieważ nie zgadzam się z ideą Lotto to nie kupuje losów i tyle. Ale gdyby państwo co miesiąc obowiązkowo zabierało mi 300 zł a za to wysyłało mi 100 losów, to gdyby okazało się że jeden z tych losów jest zwycięski, to zwyczajnie bym z niego skorzystał. To nie jest hipokryzja tylko korzystanie z tego za co i tak musiałeś zapłacić. Co nie zmienia faktu że i tak mówił bym otwarcie że program przymusowego grania w Lotto jest bez sensu.

          • Oczywiście – jeśli 500+ dla Ciebie to jest to „zwrot należnego podatku” pod inną nazwą, jeśli nie dla Ciebie to „rozdawnictwo” i „wspieranie patologii”. A to dobre.

          • Ech to inaczej. Będąc statystycznym Polakiem wiem, że mam 500 zł tytułem 500+ ale mam też w moim bilansie dodatkowe – 650 tytułem wyższych cen i podatków.
            Teraz biorąc 500+ sumarycznie wychodzę na – 150. Nie biorąc dalej place cały koszt istnienia tego programu czyli – 650 zł. I moja niezgoda wynika z tego że przewala się ogromną ilość pieniędzy płacąc za to ogromna prowizje.

            Czyli podsumowując:
            – Mam obowiązek ponoszenia kosztów 500+
            – Dobrowolnie mogę nie przyjąć świadczenia, które mi się należy.

            Dla mnie dobrowolnosc będzie wtedy gdy rezygnując że świadczenia nie będę musiał go fundować innym. Natomiast obecnie udział w kosztach 500+ czyli negatywnej części programu jest obowiązkowy. I nie będę dopłacał za istnienie głupiego programu poprzez pozbawianie się należnego świadczenia.

            500+ to bezsensowne rozdawnictwo.

          • Super tłumaczenia. Podobne do tych płynących od inkarnacji biznesmanów Januszy którzy są święcie przekonani, że bez nich świat by się zawalił i że, rzecz jasna oczywiście, o wiele więcej dają niż biorą. Utrzymują oni cały świat swoimi podatkami, drogi, szkoły, służbę zdrowia, wojsko, on i jeszcze dziesięciu innych. Jak trzeba opowiedzą każda bajkę. Tu dodadzą 500, odejmą z czapy 150 i jakoś to będzie, nie on ukradł, ale jemu ukradli, nie rower, ale zegarek. A na deser „nie kcem, ale muszem” jak mówił Wałęsa, czyli bezsensowne rozdawnictwo … z którego korzystam.

          • Trochę inaczej, zwrot (części) podatku jest zwrotem części czegoć zabranego , czegoś co wypracowałem i zapłaciłem (albo mi zabrano) , a wypłacenie tego komuś kto nie zapłacił podatku czym jest przecież nie zwrotem bo co ma zostać zwrócone skoro nic nie zabrano?, a jak jeszcze dostaje to przychodząca po zasiłek do OPSu żyjąca w konkubinacie z Sebixem, ale oficjalnie samotna madka bo ona nie ma za co zapłacić za mieszkanie, nie ma na żywność , opał itd , ale na dzieci bierze 2 x 500 ( niezależnie czy teraz , czy przed wejściem w życie na 1 dziecko bo oficjalnie nie ma dochodu i nie przekraczała progu, dla jasności faktyczny przykład z działań OPSu

        • Dobrowolne to jest założenie lokaty w banku. Wpłacasz pieniądze i w zamian dostajesz po ustalonym terminie świadczenie.
          Natomiast w przypadku 500+ tak czy siak płacisz te same opłaty (podatki), a jedynie możesz zrezygnować z otrzymania świadczenia za które zapłaciłeś.

          • Oooo, to bardzo interesujący argument. Czyli tak jak Beata Szydło twierdzisz, że „te pieniądze Ci się po prostu należały”. Nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nie jest to już więc „promocja patologii” i „rozdawnictwo” tylko „należny zwrot podatku”? Czy jest, pod warunkiem, że nie dotyczy Ciebie? Co jest więc w nim złego?

          • Myślisz się.
            1. Cały czas twierdzę, że 500+ to rozdawnictwo i promocja patologii.
            2. To że mi się należą wynika z ustawy.
            3. Natomiast dla mnie osobiście 500+ to nie świadczenie dodatkowe tylko zwrot części podatków które i tak wzrosły bardziej niż świadczenie które otrzymuje.

          • Mega tłumaczenie, naprawdę. Jest to rozdawnictwo i patologia, ale jak już „dla mnie osobiście” to „zwrot części podatków” :-)
            Przepraszam, bez urazy, ale szkoda słów.

          • Jeszcze raz zapytam co się stanie twoim zdaniem jak ja nie wezmę 500+?
            Ja zbiednieje o te 500 zł i nic więcej się nie stanie.
            Rezygnując z 500+ nie rozwiąże patologii tego programu tylko wyrządze sobie szkode finansową.
            To tak jakbyś miał drogę z pierwszeństwem ale uważał że nie powinno być tu pierwszeństwo więc w imię zasad musisz przypuszczać wszystkich z podporządkowanej bo inaczej jesteś hipokrytą i nie możesz mówić, że pierwszeństwo jest tu nieoptymalnie ustawione.

          • @enmarek:disqus tak sobie myślałem teraz siedzę na kiblu i z kabiny obok doszedł taki zapach gówna i jakoś przypomniałeś mi się ty.
            To teraz dla sportu ustalmy dalej fakty:
            a) PIS wprowadza 500+ i na ten cel podnosi podatki. Płacenie podatków jest obowiązkowe. Tu mamy ustalone, że kto skorzysta z 500+ jest hipokrytą i nie ma prawa złego słowa o PISie powiedzieć.
            b) PIS obniżył wiek emerytlany (rozdawnictwo). Czy 61 letnia emerytka ma prawo krytykować PIS czy to też jest hipokryzja? W końcu korzysta ze świadczenia typowo PISowskiego dla pisowskich nierobów którym nie chce się pracować. Od jakiego wieku przejście na emeryturę to nie będzie to hipokryzja? Od wieku 65 lat jaki obowiązywał wcześniej, czy od wieku 70 lat albo więcej jaki zdaniem PISu wprowadziłoby PO gdyby dalej rządziło?
            c) PIS obniżył podatek z 18% na 17% (rozdawnictwo w stylu 500+ bo mógłby zabrać te kasę i przeznaczyć na budowę trzeciego wieżowa). Czy krytyk pisu ma obowiązek przeliczyć sobie podatek po staremu i zwrócić nadmiar? Dodatkowo zdaniem PIS gdyby rządziło PO podatki byłyby jeszcze wyższe. Jaki model ma zastosować nie hipokryta przeciwnik pis żeby wiedzieć ile naprawdę ma podatku zapłacić jeżeli nie zgadza się z rozdawnictwem w postaci różnego rodzaju świadczeń i ulg?
            d) Jak mogę namówić pracowników (tej części, która nie lubi PISu) żeby zrzekli się podwyższonych przez PIS kosztów uzyskania przychodu i naliczali podatki w oparciu o wcześniej obowiązujące koszty uzyskania przychodu? W końcu jest to nic innego jak pisowskie rozdawnictwo w stylu 500+, które najmocniej wspiera nierobów, którzy najmniej zarabiają.
            e) PIS oprócz świadczeń typu 500+ realizuje też świadczenia typu wybudowanie drogi. Np. w telwizji reżimowej za nasze pieniądze PISdownice wyświetlają reklamę o 100 obwodnicach. Jest jasne,że przy budowie tych obwodnic część środków będzie zmarnowana, a część ukradziona. Czy jak te kradzieże wyjdą na jaw i ktoś powie, że nie zgadza się z budowaniem dróg w taki sposób że 20% środków zostaje ukradzionych przez pisowskich pomagierów, to ma prawo jeździć tą drogą czy jest to hipokryzja? W końcu tak jak krytykując rozdawnictwo nie powinno się korzystać z jego owoców, tak samo krytykując zasady budowania dróg przez PIS (kradzieże + trwonienie naszych pieniędzy na reklamy w telewizji), to też nie powinno się korzystać z jego owoców.

          • @enmarek:disqus co do 500+ to sprawdziłem ustawę i mogę z niego korzystać nie będąc hipokrytą. Okazuje się, że pisowskim zwyczajem pisząc teksty w stylu „kto korzysta z 500+ i jest przeciwko rozdawnictwu, ten jest hipokrytą” chciałeś mnie oszukać i doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia moim majątkiem poprzez rezygnację z 2000 zł świadczenia miesięcznie.

            Okazuje się, że w ustawie jest napisane:
            „Celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie
            wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych.”
            I dokładnie na taki cel trafia przyznane mi 500+. Nie ma nic w ustawie, że świadczenie można pobierać tylko jeżeli popiera się politykę rządu itd.
            Nie zmienia to faktu, że 500+ to rozdawnictwo i znam suwerenów, którzy dzięki temu świadczeniu i kombinowaniu z rentami i innymi socjalami uwolnili się od pracy. Nie powiem, że żyje im się cudownie (ich dzieciom żyje się tragicznie) ale jak ktoś jest za pISem i głosy daje na PIS to widać może robić co chce. W każdym razie gdyby nie PIS i ich socjal to musieliby być choć troche produktywni żeby mieć na ten swój alkochol, a teraz bez pracy na alko mają. Co ciekawe oni też mówią teksty w stylu „Jak bierzesz 500+ to nie możesz krytykować PISu bo jesteś hipokrytą”. Może ty En Marek jesteś tym zapijaczonym gościem, bo on gada tak jak ty.

          • To nie ja twierdzę że pieniądze się należały tylko urzędnicy stwierdzili, że mi się należą i mi przyznali to świadczenie. Moim zdaniem należy mi się zerowy PIT ale to co ja uważam, że mi się należy nie zmieni nic w tym jak rząd ustawi swój system podatkowy.

  4. Na co wydać dziesiątki miliardów złotych? Na inwestycje. Tylko w ten sposób można zbudować trwałe bogactwo kraju.

  5. Drogi autorze.
    W 2018 roku Polska była jednym z nielicznych państw UE, które miało deficyt budżetowy.

    To dowód na wyjątkową świetną koniunkturę gospodarczą w naszym sąsiedztwie oraz na wyjątkowo złe zarządzanie naszymi finansami przez PiS.

    Jeśli wszyscy prócz nas mają nadwyżki budżetowe / równowagę w budżecie to znaczy, że za jakiś czas gdy przyjdzie spowolnienie gospodarcze ze stałymi wydatkami 500+ itp. znajdziemy się na dnie, podobnie jak Grecja.
    Tyle tylko, że Grecję jako członka strefy euro uratowały Niemcy. Nas nikt nie uratuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *