- Home -
- Prywatność i bezpieczeństwo -
- Pegasus miał służyć do zwalczania terroryzmu, a tymczasem podsłuchano blisko 50000 dziennikarzy, biznesmenów i innych
Pegasus miał służyć do zwalczania terroryzmu, a tymczasem podsłuchano blisko 50000 dziennikarzy, biznesmenów i innych
Wyciekła lista ofiar Pegasusa, czyli osławionego systemu służącego do inwigilacji poprzez dostęp do smartfonów. Zamiast terrorystów, podsłuchiwano dziennikarzy, biznesmenów, polityków, czy przywódców duchowych. Polskie służby też dysponują tym narzędziem.

Lista ofiar Pegasusa
Od wczoraj serwisy na całym świecie publikują informacje dotyczące wycieku listy ofiar Pegasusa. W Polsce sprawę zbiorczo i kompleksowo opisał portal Niebezpiecznik.pl, który jednocześnie wskazał na kilka faktów technologicznych związanych z tym kontrowersyjnym oprogramowaniem.
Pegasus to oprogramowanie typu spyware produkcji izraelskiej, którego twórcą jest firma NSO Group składająca się z m.in. byłych agentów Mosadu. Pozwala ono na infekowanie za pomocą nieznanych twórcom smartfonów dziur w systemach urządzeń, co skutkuje możliwością inwigilacji na różnych płaszczyznach.
Sam proces zainfekowania urządzenia może opierać się na kliknięciu specjalnego linka (wysłanego celowo od spreparowanego odbiorcy), fizyczne przejęcie smartfona, bądź też — nawet — na zdalne zainfekowanie urządzenia poprzez podmianę "w locie" danych pobieranych przez smartfon, na przykład podczas korzystania z internetu.
Mimo że w tym pojawiło się wiele nie do końca potwierdzonych informacji, Pegasus z powodzeniem działa na wszystkich urządzeniach z Androidem i systemem iOS (także 14.6), także niezależnie od wyboru platformy — jeżeli służby dysponują Pegasusem i chcą kogoś podsłuchać, to raczej na pewno to zrobią.
Oprogramowanie jest sprzedawane różnym państwom i korzystają z niego głównie służby specjalne. Niestety, mimo że jest to narzędzie dedykowane raczej pod walkę z terroryzmem, to poszczególne organy wydają się wykorzystywać je do — być może — politycznych celów.
Raport jest zatrważający
Pełna lista krajów, w których wykorzystywano Pegasusa do nie do końca oczywistych celów, dopiero ma się ukazać. Na razie wiadomo, że chodzi o Azerbejdżan, Bahrajn, Kazachstan, Meksyk, Maroko, Rwandę, Arabię Saudyjską, Węgry, Indie, czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Z 50000 osób inwigilowanych, blisko 1000 z nich, to osoby z Europy. Z czego blisko 180 przypadków to dziennikarze uznanych redakcji — NY Times, Wall Street Journal, Bloomberg, Radio Free Europe, Reuters i wiele innych. Niektórzy dziennikarze, którzy byli przedmiotem inwigilacji, w niedalekiej przeszłości zmarli.
Oprócz dziennikarzy inwigilowano również biznesmenów, naukowców, działaczy społecznych, urzędników państwowych i polityków, a także — jak się okazało — nawet rodziny przywódców. Szczegółowe informacje dotyczące wykorzystywania Pegasusa wobec niekoniecznie terrorystów będą dopiero publikowane.
Czy Polacy byli także śledzeni?
Na razie nic nie wskazuje na to, by rodzime służby wykorzystywały spyware w nie do końca odpowiedni sposób. Niebezpiecznik.pl wyjaśnia, że każdy atak kosztuje, a polskie instytucje nie do końca dysponują budżetem, by móc sobie, ot tak, podsłuchiwać kogo chcą — przynajmniej z użyciem Pegasusa.
Amnesty International opublikowało na swoim GitHubie wykaz domen i adresów e-mail, które służyły do infekowania urządzeń Pegasusem. Wśród nich jest jedna polska (emonitoing-przesylek.pl), która była jednak wykorzystywana już dawno temu.
Na liście państw, które odnoszą się do listy ofiar Pegasusa, znajdują się Węgry. Jest to nasz bliski sąsiad nie tylko geograficznie, ale i politycznie. Miejmy nadzieje, że w tym zakresie polityki naszych państw nie są podobne. Inwigilacja dziennikarzy, polityków, czy opozycji — i to za niemałe pieniądze publiczne — byłaby chyba oczywistym przyznaniem się do charakteru prowadzonej polityki.
zobacz więcej:
09.04.2026 10:22, Mateusz Krakowski
09.04.2026 9:40, Marek Śmigielski
09.04.2026 9:02, Edyta Wara-Wąsowska
09.04.2026 8:39, Igor Czabaj
09.04.2026 7:50, Marcin Szermański
09.04.2026 7:20, Jerzy Wilczek
09.04.2026 7:02, Marek Śmigielski
08.04.2026 22:32, Piotr Janus
08.04.2026 15:32, Piotr Janus
08.04.2026 14:45, Mateusz Krakowski
08.04.2026 14:31, Aleksandra Smusz
08.04.2026 13:40, Edyta Wara-Wąsowska
08.04.2026 12:58, Marcin Szermański
08.04.2026 12:15, Mateusz Krakowski
08.04.2026 11:20, Edyta Wara-Wąsowska
08.04.2026 10:37, Marcin Szermański
08.04.2026 9:46, Miłosz Magrzyk
08.04.2026 8:55, Edyta Wara-Wąsowska
08.04.2026 8:31, Miłosz Magrzyk
08.04.2026 7:52, Marcin Szermański
08.04.2026 7:02, Piotr Janus
07.04.2026 21:19, Filip Dąbrowski
07.04.2026 16:02, Piotr Janus
07.04.2026 15:15, Marcin Szermański
07.04.2026 14:31, Mateusz Krakowski

Ten przepis zaskakuje nawet doświadczonych kierowców. Dziecko na rowerze ma więcej praw, niż myślisz
07.04.2026 13:40, Marcin Szermański
07.04.2026 12:01, Edyta Wara-Wąsowska
07.04.2026 11:24, Mateusz Krakowski




























