1. Bezprawnik -
  2. Zdrowie -
  3. Oto sekret krótszej kolejki do sanatorium. Tak skrócisz oczekiwanie nawet o kilka miesięcy

Oto sekret krótszej kolejki do sanatorium. Tak skrócisz oczekiwanie nawet o kilka miesięcy

Wyjazd do sanatorium to jeden z kluczowych elementów rehabilitacji osób po urazach i wypadkach, a także pacjentów w podeszłym wieku, którzy chcą zachować sprawność fizyczną. Tutaj jednak pojawia się problem – kolejki do sanatorium potrafią skutecznie zniechęcić wiele osób do pobytu w uzdrowiskach na terenie całego kraju. Warto wiedzieć, że istnieje sposób, aby wyjazd do sanatorium był szybszy.

Tak skrócisz oczekiwanie na wyjazd do sanatorium nawet o parę miesięcy

Z danych wynika, że średni czas oczekiwania na turnus finansowany przez NFZ wynosi obecnie około 7 miesięcy, choć zależy to od województwa. W niektórych regionach na turnus czeka się nawet 9–10 miesięcy. Warto pamiętać, że samo skierowanie do sanatorium można dziś uzyskać stosunkowo łatwo – trudnością pozostaje właśnie oczekiwanie na wolne miejsce.

Trzeba przyznać, że jest to bardzo długi okres oczekiwania na wyjazd. Istnieją jednak pewne sposoby, które można zastosować, aby znacznie go skrócić. Jednym z nich jest pobyt last minute w sanatorium na NFZ 2026, z którego skorzystać mogą osoby dyspozycyjne.

Jak opisuje Dziennik Gazeta Prawna, chodzi o zainteresowanie się pacjentów tzw. „zwrotami", czyli zajęciem miejsca po osobach, które zdecydowały się zrezygnować z pobytu w sanatorium.

Rezygnacje z pobytu w sanatorium to duży problem. Inni pacjenci mogą na tym skorzystać

Rezygnacje z pobytu w sanatorium można podzielić na dwie grupy. Rezygnują nie tylko osoby, które zgłaszają ten fakt do NFZ, ale także pacjenci, którzy po prostu nie pojawiają się na turnusie, co tworzy pole do zapisów dla innych chętnych, którym bardziej zależy na pobycie w danym sanatorium.

Z danych przytaczanych przez DGP wynika, że w latach 2024–2025 na zaplanowane leczenie nie przyjechało aż 13,5 tys. osób. To pokaźna grupa pacjentów, którzy niestety tworzą spore zamieszanie w uzdrowiskach.

Oczywiście pacjenci nie mają obowiązku stawienia się w sanatorium. Często ważniejsze okazują się problemy rodzinne, finansowe czy inne plany.

Często pacjenci są zaskoczeni, jak szybko uda im się wyjechać do sanatorium

Z powodu tak dużej liczby rezygnacji wojewódzkie oddziały NFZ starają się szybko obsadzić wolne miejsca, aby nie przepadły. To sprawia, że wiele osób może wyjechać do konkretnego uzdrowiska praktycznie bez zwłoki. Trzeba jednak zachować czujność, bo w uzdrowiskach zdarza się prawdziwa plaga kradzieży w sanatoriach, dlatego warto zabezpieczyć swój dobytek.

Aby skorzystać z takiej możliwości, trzeba zgłosić w swoim oddziale NFZ chęć wyjazdu ze zwrotu. Nie wszystkie oddziały prowadzą listy w identyczny sposób, dlatego warto skontaktować się z właściwym NFZ. Niektórym pacjentom może przy tym przysługiwać nawet sanatorium za darmo, o co również warto zapytać.

Warto więc, aby pacjenci byli przygotowani na nieoczekiwany telefon i pozostawali dyspozycyjni, gdyż termin pobytu może zostać zaproponowany z niewielkim wyprzedzeniem.

Wyjazd ze zwrotu odbywa się na takich samych zasadach jak standardowy turnus

Co ważne, wyjazd ze zwrotu odbywa się na takich samych zasadach jak standardowy turnus – nie wiąże się z dodatkowymi opłatami ani gorszym standardem leczenia, o co często pytają pacjenci obawiający się, że pobyt na podstawie tzw. zwrotu to gorsza wersja standardowego turnusu. Trzeba jednak pamiętać, że jak każdy pobyt w uzdrowisku również ten wiąże się z pewnymi opłatami w sanatorium, których NFZ nie pokrywa.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover