1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Mają dobre auta, kurierzy przywożą im jedzenie. Tak żyją lokatorzy mieszkań komunalnych

Mają dobre auta, kurierzy przywożą im jedzenie. Tak żyją lokatorzy mieszkań komunalnych

Lokali komunalnych jest w Polsce za mało tylko w teorii. Gdyby rzeczywiście trafiały do potrzebujących, wiele problemów naszego mieszkalnictwa mogłoby zostać rozwiązanych.

Właścicielka mieszkania w komunalnym bloku dzieli się obserwacjami o sąsiadach

Natalia (imię zmienione) kupiła kilka lat temu własne „M” w jednym z wojewódzkich miast. Nabyła je za cenę rynkową. Oczywiście musiała zaciągnąć w tym celu kredyt hipoteczny. Nie miała jednak świadomości, że znajduje się ono w bloku z lokalami komunalnymi.

Jak się później okazało, poprzedni właściciel otrzymał to mieszkanie od gminy, a następnie, mając do tego prawo, wykupił je za symboliczną cenę (najprawdopodobniej kilka tysięcy złotych).

Obecnie mniej więcej połowa lokali w bloku została w ten sposób sprywatyzowana, a druga połowa znajduje się w posiadaniu najemców komunalnych.

Ponieważ Natalia mieszka już w budynku z udziałami gminy od kilku lat, podzieliła się ze mną opinią o sytuacji materialnej sąsiadów. Wnioski z jej obserwacji są niestety smutne.

Nikt z lokatorów nie znajduje się w trudnym położeniu

Oczywiście w przeszłości tak było. Na przestrzeni lat wszyscy jednak stanęli finansowo na nogi, a w tzw. międzyczasie umów najmu nikt im nie wypowiedział. Dla przykładu jedna osoba otrzymała w spadku dom i się do niego wyprowadziła, a jej mieszkanie komunalne stoi puste (co zresztą jest nielegalne).

Ktoś inny posiada intratną posadę w korporacji, bez wątpienia przekraczając dochód uprawniający do dysponowania nieruchomością od gminy.

Lokatorami w bloku są też emeryci, którzy dzięki swoim stanowiskom, jakie zajmowali w przeszłości, otrzymują wysokie świadczenia z ZUS-u.

Zakładając, że małżeństwo razem dysponuje pieniędzmi rzędu 15 tys. zł miesięcznie, można spokojnie stwierdzić, że stać byłoby je na najem, a nawet zakup nieruchomości na wolnym rynku.

Sytuacja najemców mieszkań komunalnych kontrastuje położeniem osób, jakie zakupiły je w tym samym bloku na rynkowych zasadach

Ci, którzy mają lokale od miasta, często posiadają dobre samochody, co widać pod budynkiem. Nierzadko stać ich też na to, by nie gotować. Świadczą o tym częste przyjazdy do nich kurierów z jedzeniem. Według wiedzy Natalii urzędnicy od lat nie weryfikują stanu finansów lokatorów.

Dodajmy, że zazwyczaj uzyskują oni meldunki w mieszkaniach dla bliskich, umożliwiając im później przejęcie po nich tytułów prawnych do nieruchomości lub ich preferencyjny zakup.

Natalia uważa, że wbrew temu, o czym często się mówi o naszych zasobach komunalnych, 600 tys. lokali to sporo.

Jednak niemała część z nich może znajdować się w niewłaściwych rękach. Gdyby zasób ten został uwolniony, zdaniem bohaterki rozmowy wyszłoby na to, że problemem naszych samorządów nie jest brak lokali, tylko skrajnie nieefektywne zarządzanie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi