Mięso z chowu bez antybiotyków to zwykle świetny trik marketingowy. Nic więcej
Hasło „chów bez antybiotyków” z przekreśloną strzykawką na etykiecie działa jak magnes. Wzbudza poczucie bezpieczeństwa do produktu, a jednocześnie wywołuje niepokój wobec towarów, które takiego oznaczenia nie mają. Właśnie ten mechanizm emocjonalny stał się narzędziem marketingowym w rękach wielu producentów i zarządów sieci handlowych.

Moda na chwalenie się brakiem antybiotyków w hodowli nasiliła się po raporcie Najwyższej Izby Kontroli sprzed kilku lat, która zwróciła uwagę na powszechne stosowanie leków w hodowlach. Zasiane ziarno nieufności zaczęło kiełkować, a konsumenci postanowili baczniej przyglądać się temu, co ląduje na ich talerzach.
Hasło „bez antybiotyków” jest tylko sprytnym trikiem
Sformułowanie „bez antybiotyków” powiązane z produktem w relatywnie korzystnej cenie ma dla wielu klientów kuszące brzmienie. Ale czy słusznie? Niekoniecznie.
Antybiotyki można stosować jedynie w uzasadnionych przypadkach choroby zwierzęcia, pod kontrolą weterynarza, a po zakończeniu terapii obowiązuje karencja, który ma zagwarantować, że w mięsie nie znajdą się ich resztki. Karencją nazywamy minimalny okres między ostatnim podaniem zwierzęciu weterynaryjnego produktu leczniczego a produkcją środków spożywczych od lub z tego zwierzęcia.
Jeśli w dokumentacji produktu leczniczego nie wskazano okresu karencji dla danego gatunku zwierząt, to dla mięsa i podrobów ssaków, drobiu oraz hodowlanego ptactwa łownego przeznaczonych do produkcji żywności, ten okres nie może być krótszy niż najdłuższy okres karencji w charakterystyce danego produktu leczniczego określony dla mięsa i podrobów, pomnożony przez współczynnik 1,5; lub 28 dni w sytuacji, gdy produkt leczniczy nie jest dopuszczony do stosowania u zwierząt, od których lub z których pozyskujemy żywność; albo 1 dzień, jeżeli produkt ma zerowy okres karencji i jest stosowany u innej rodziny zwierząt niż gatunek docelowy, na który wydano pozwolenie.
W praktyce więc każde mięso dopuszczone do sprzedaży jest wolne od antybiotyków, dlatego krzykliwe hasło „chów bez antybiotyków” można uznać za typowy zabieg marketingowy.
Świadomy konsument powinien spróbować samodzielnie rozpoznać granice uczciwej reklamy
Określenie „bez antybiotyków” użyte bez doprecyzowania może wprowadzać w błąd, sugerując, że pozostałe mięso na rynku jest mniej bezpieczne.
Poza tym taka informacja powinna dotyczyć całego życia zwierzęcia i być potwierdzona przez lekarza weterynarii nadzorującego hodowlę, a nie stanowić jedynie deklarację producenta. Świadomy konsument powinien wiedzieć, że bezpieczeństwo żywności nie zależy od sloganu na opakowaniu.
Za mięso z prawdziwej hodowli bez antybiotyków trzeba zapłacić więcej
Część producentów rzeczywiście decyduje się na prowadzenie hodowli bez antybiotyków. Organizuje ją tak, aby zwierzęta po prostu nie chorowały, co oczywiście nie jest łatwe i nie zawsze się udaje. Taki sposób produkcji wymaga bowiem znacznie większego zaangażowania, lepszych warunków utrzymania zwierzyny i starannej profilaktyki. Oznacza to przeważnie mniejsze zagęszczenie hodowli, szczegółową kontrolę mikroklimatu, bardzo wysoką jakość pasz i co za tym wszystkim idzie: większe nakłady finansowe. A to przekłada się na wyższą cenę detaliczną.
Gdy cena za produkt „bez antybiotyków” jest podobna bądź dużo niższa od cen pozostałych towarów w tej samej kategorii asortymentu, powinna zapalić się nam w głowie czerwona lampka.
zobacz więcej:
25.02.2026 7:30, Rafał Chabasiński
25.02.2026 6:45, Aleksandra Smusz

Friz zachęca córkę do krzyczenia na dziki. Kodeks karny przewiduje za coś takiego do 3 lat więzienia
24.02.2026 19:05, Mariusz Lewandowski
24.02.2026 18:56, Filip Dąbrowski
24.02.2026 16:50, Jerzy Wilczek
24.02.2026 16:19, Joanna Świba
24.02.2026 15:33, Marek Śmigielski
24.02.2026 15:20, Piotr Janus
24.02.2026 14:48, Marcin Szermański
24.02.2026 13:26, Rafał Chabasiński
24.02.2026 12:45, Mateusz Krakowski
24.02.2026 11:52, Edyta Wara-Wąsowska
24.02.2026 11:09, Mateusz Krakowski
24.02.2026 10:30, Aleksandra Smusz

Wiemy, ile zarabiają kasjerzy w marketach. A tak wyglądają stawki w McDonald's, KFC czy Burger Kingu
24.02.2026 9:41, Mateusz Krakowski
24.02.2026 8:57, Marek Śmigielski
24.02.2026 8:18, Rafał Chabasiński

Czas wreszcie skończyć z jednakową płacą minimalną. Powinna być uzależniona od branży i miejsca zamieszkania
24.02.2026 7:43, Miłosz Magrzyk
24.02.2026 7:10, Mariusz Lewandowski

Pracodawcy popełniają przy dyscyplinarce jeden błąd, który kosztuje ich przywrócenie pracownika do pracy
24.02.2026 6:44, Jerzy Wilczek
24.02.2026 6:15, Jerzy Wilczek
23.02.2026 20:06, Mariusz Lewandowski
23.02.2026 19:36, Marcin Szermański
23.02.2026 15:54, Joanna Świba
23.02.2026 15:11, Marcin Szermański
23.02.2026 14:32, Rafał Chabasiński
23.02.2026 13:50, Rafał Chabasiński
23.02.2026 13:00, Edyta Wara-Wąsowska

























