Pracownikowi nie zawsze przysługuje taki sam dodatek za nadgodziny
Za pracę w ramach nadgodzin pracownikowi należy się nie tylko podstawowa pensja, ale także dodatek do wynagrodzenia. Wbrew pozorom nie zawsze będzie on jednak wynosić 50%. Wszystko zależy bowiem od tego, czy są to nadgodziny dobowe, czy też średniotygodniowe.

Normy czasu pracy a nadgodziny
Przepisy Kodeksu pracy przewidują konkretną liczbę godzin, przez jaką pracownik średnio powinien wykonywać swoje obowiązki. Limity te dotyczą zarówno pracy w ciągu doby, jak i w ciągu całego tygodnia.
Zgodnie z art. 129 Kodeksu pracy czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.
Praca powyżej tych limitów oznacza przekroczenie normy czasu pracy, a co za tym idzie – wykonywania swoich obowiązków w ramach nadgodzin.
Dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych
Jeśli dojdzie do przekroczenia wspominanych wyżej norm, ma miejsce praca w godzinach nadliczbowych. Ta natomiast wiąże się dla pracownika z wyższym zarobkiem. To jednak tylko pod warunkiem, że pracodawca nie udzieli w zamian za przepracowane nadgodziny czasu wolnego. Jeśli jednak tego nie zrobi, za nadgodziny pracownik otrzyma wynagrodzenie i dodatek. Wynosi on odpowiednio 50% lub 100%.
Wyższą wartość dodatku przewidziano dla takich przypadków jak godziny nadliczbowe przypadające w:
- nocy,
- niedzielę i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
- dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy.
- ramach pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych.
W pozostałych przypadkach, niewymienionych wyżej, dodatek będzie wynosił natomiast 50%.
Nadgodziny dobowe a średniotygodniowe
Z punktu widzenia wysokości dodatku za nadgodziny duże znaczenie ma więc rozróżnienie, kiedy mają miejsce nadgodziny dobowe, a kiedy średniotygodniowe.
O nadgodzinach dobowych można mówić w sytuacji, gdy pracownik wykonuje swoje obowiązki ponad ustalony wymiar dobowy. Zwykle będzie to 8 godzin. Oznacza to więc, że praca ponad ten limit (a więc 9. 10. i każda kolejna godzina pracy tego dnia) to właśnie nadgodziny dobowe.
Nadgodziny średniotygodniowe mają natomiast miejsce w momencie, gdy pracownik przepracował więcej niż przeciętnie 40 godzin tygodniowo. Tę kwestię ustala się jednak dopiero po zakończeniu danego okresu rozliczeniowego i po wcześniejszym rozliczeniu nadgodzin dobowych.
Klasycznym przykładem przekroczenia normy średniotygodniowej będzie praca w sobotę. Jeśli pracownik normalnie stawia się do pracy od poniedziałku do piątku, ale z ważnych przyczyn musiał wykonać swoje obowiązki jeszcze w sobotę, przekroczył przeciętną normę tygodniową wynikającą z 5-dniowego tygodnia pracy. Pracodawca powinien udzielić mu w zamian dodatkowego dnia wolnego – np. powiedzieć, że pracownik nie musi przychodzić do pracy w poniedziałek. Przepisy wymagają jednak udzielenia takiego dnia wolnego jeszcze w tym samym okresie rozliczeniowym. Jeśli natomiast okaże się to niemożliwe, za przepracowane godziny należy się wynagrodzenie i dodatek wysokości 100%.
Jak rozliczać nadgodziny dobowe i średniotygodniowe?
Istnieją dwie metody wyliczania nadgodzin dobowych i średniotygodniowych. Ta częściej stosowana polega na odjęciu od faktycznie przepracowanych godzin liczby przewidzianej dla danego okresu rozliczeniowego. Jeśli wynik jest dodatni, oznacza, że doszło do przekroczenia norm (np. w 1-miesięcznym okresie rozliczeniowym pracownik powinien wykonywać swoje obowiązki 168 godzin, a pracował 188, a więc przekroczył normy ustalone przepisami).
Od uzyskanego wyniku trzeba następnie odjąć nadgodziny wynikające z przekroczenia dobowego wymiaru czasu pracy (czyli zwykle 9. i każdą kolejną godzinę pracy w dniach od poniedziałku do piątku). Pozostała wartość oznacza liczbę nadgodzin średniotygodniowych.
Najprościej wytłumaczyć to na przykładzie. Załóżmy, że pracownika pracującego od poniedziałku do piątku obowiązuje 1-miesięczny okres rozliczeniowy, który w danym miesiącu wynosi 168 godzin. Zatrudniony wykonywał jednak swoje obowiązki przez 188 godzin. 6 razy został w pracy po 10 godzin, zamiast pracować po 8. Dodatkowo musiał przyjść na 8 godzin w sobotę, za co nie otrzymał dnia wolnego.
188-168 = 20 – to liczba godzin ponad limit danego okresu rozliczeniowego. Teraz trzeba jeszcze ustalić, które z nich to nadgodziny dobowe, a które średniotygodniowe. Nadgodziny przepracowane od poniedziałku do piątku, czyli w sumie 12 godzin (6 dni, kiedy pracownik został po 2 godziny dłużej w pracy) to nadgodziny dobowe. Za nie przysługuje dodatek wysokości 50%. Pozostałe 8 godzin za pracę w sobotę to już przykład przekroczenia normy średniotygodniowej. Za nie pracownikowi należy się więc dodatek wysokości 100%.
05.03.2026 20:23, Mateusz Krakowski
05.03.2026 16:01, Marcin Szermański
05.03.2026 15:16, Miłosz Magrzyk
05.03.2026 15:00, Mariusz Lewandowski
05.03.2026 14:29, Mateusz Krakowski
05.03.2026 13:42, Aleksandra Smusz
05.03.2026 12:07, Miłosz Magrzyk

Zwroty za odwołane wycieczki na Bliski Wschód. Można składać wnioski o wypłatę z państwowego funduszu
05.03.2026 11:18, Edyta Wara-Wąsowska
05.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
05.03.2026 7:38, Marcin Szermański
05.03.2026 6:56, Marek Śmigielski
04.03.2026 17:23, Marek Śmigielski

Polscy bezdomni zmuszeni do niewolniczej pracy i jedzenia karmy dla psów. Zapadł wyrok za handel ludźmi
04.03.2026 16:01, Aleksandra Smusz
04.03.2026 15:13, Piotr Janus
04.03.2026 14:28, Miłosz Magrzyk

Egzaminator WORD-u "ma się czym chwalić", bo zdaje u niego 3,5 proc. kursantów. Nie tak to powinno wyglądać
04.03.2026 13:42, Marcin Szermański
04.03.2026 12:58, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 12:15, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 11:28, Mateusz Krakowski
04.03.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska

Media Expert 4 razy odrzucił reklamację żelazka. Czytelnik na tropie "afery parowej" teraz ma problem z prawnikami Tefala
04.03.2026 10:10, Mariusz Lewandowski
04.03.2026 9:52, Piotr Janus
04.03.2026 9:12, Aleksandra Smusz
04.03.2026 8:35, Mateusz Krakowski

























