Prognoza na 2026: susza permanentna
Grudzień 2025 był jednym z najcieplejszych i najsuchszych w historii pomiarów. Jak wskazuje portal „Nauka o klimacie", w 2026 rok wchodzimy z perspektywą kontynuacji suszy, co nieuchronnie wpłynie na dostępność wody w nadchodzących miesiącach.
Józef Groell, znany synoptykiem, w prognozie na 2026 rok ostrzega: „Nadchodzący rok przyniesie długie okresy zaawansowanej suszy, szczególnie w centralnych i zachodnich częściach kraju". Z kolei eksperci z portalu „Nauka o klimacie" podkreślają, że susza w Polsce przestała być zjawiskiem okazjonalnym – stała się permanentna.
Co to oznacza w praktyce? Gdy temperatura wzrośnie, gminy będą musiały reagować. A doświadczenie z poprzednich lat pokazuje, że reakcja bywa szybka i bolesna dla portfela.
Jak to wyglądało w 2025 roku?
Latem 2025 zakazy podlewania wprowadzono m.in. w gminach: Zielonki, Gdów, Brenna, Istebna, Zebrzydowice, Lanckorona, Piaseczno, Jastrzębia, Góra Kalwaria i wielu innych. Wspólnym mianownikiem były niskie poziomy wód gruntowych i groźba przerw w dostawach wody pitnej.
Przykładowo w Piasecznie zakaz obowiązywał w godzinach od 6:00 do 22:00, od lipca do końca września. W Jastrzębi z kolei nie można było podlewać od 6:00 do 10:00 oraz od 17:00 do 23:00 przez cały sezon letni.
Wszystko wskazuje na to, że w 2026 roku podobnych zakazów będzie jeszcze więcej.
Czy gmina ma prawo zakazać podlewania?
Wielu mieszkańców pyta: czy gmina może mi zabronić korzystania z wody, za którą płacę? Odpowiedź brzmi: tak, ale tylko w określonych warunkach.
Podstawą prawną jest art. 40 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym. Rada gminy może wydawać przepisy porządkowe, jeżeli jest to niezbędne dla ochrony życia lub zdrowia obywateli. Susza zagrażająca ciągłości dostaw wody pitnej spełnia te kryteria.
Taką interpretację potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 13 lutego 2018 roku (sygn. akt II OSK 994/16). NSA stwierdził, że nawet bez stanu klęski żywiołowej gmina może ustanowić zakaz podlewania z wodociągu gminnego.
Jeśli interesuje Cię, jak działa system mandatów i czym różni się od grzywny, warto to wiedzieć przed sezonem – różnica może być kilkukrotna.
Ile wynosi kara za złamanie zakazu?
Tu zaczynają się schody. Wysokość kary zależy od kilku czynników:
Wariant podstawowy – mandat do 500 zł
Za podlewanie ogródka wodą z sieci wodociągowej mimo zakazu grozi mandat na podstawie art. 54 Kodeksu wykroczeń. Maksymalna kwota mandatu wynosi 500 zł.
Wariant rozszerzony – grzywna do 5000 zł
Jeśli sprawa trafi do sądu (np. gdy nie przyjmiesz mandatu lub gdy gmina skieruje sprawę bezpośrednio do rozpatrzenia), grzywna może wynieść od 20 do nawet 5000 zł. Wynika to z art. 24 § 1 Kodeksu wykroczeń.
Wariant ekstremalny – grzywna w celu przymuszenia do 10 000 zł
Jak wskazuje „Gazeta Prawna", w przypadku uporczywego łamania zakazu gmina może zastosować grzywnę w celu przymuszenia. Każdorazowo nałożona grzywna nie może przekraczać 10 000 zł, ale może być nakładana wielokrotnie.
Nielegalne podłączenie do hydrantu – nawet więzienie
Najpoważniejsze konsekwencje grożą osobom, które samowolnie podłączają się do hydrantów lub miejskiej sieci wodociągowej. Takie działanie może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo oszustwa z art. 286 Kodeksu karnego, za co grozi nie tylko grzywna, ale również kara pozbawienia wolności.
Woda ze studni też może być problemem
Wiele osób zakłada, że skoro ma własną studnię, może czerpać z niej wodę bez ograniczeń. To błąd, który potrafi słono kosztować. Jak opisywaliśmy w głośnej sprawie kary 100 tys. zł dla rolnika za czerpanie wody ze studni, woda podziemna zgodnie z art. 211 ust. 2 Prawa wodnego stanowi własność Skarbu Państwa.
Właściciele gruntów mają prawo do tzw. zwykłego korzystania z wód, ale obejmuje ono pobór w ilości średniorocznie nieprzekraczającej 5 m³ na dobę. Przekroczenie tego limitu bez pozwolenia wodnoprawnego to wykroczenie.
Problem dotyczy również działkowców. Jak informowaliśmy przy okazji kontroli na ROD-ach, za użytkowanie ręcznego ujęcia wody (tzw. abisynki) bez wymaganego pozwolenia grozi grzywna do 5 000 zł. A Wody Polskie zapowiadają kontynuację kontroli w 2026 roku.
Co można, a czego nie można?
Zakazy wprowadzane przez gminy dotyczą wyłącznie wody z sieci wodociągowej. Możesz więc:
- Zbierać i wykorzystywać deszczówkę – wiele gmin oferuje nawet dotacje na zbiorniki
- Podlewać poza godzinami zakazu – jeśli zakaz obowiązuje np. od 6:00 do 22:00, możesz podlewać w nocy
- Korzystać z własnej studni – pod warunkiem nieprzekraczania limitu 5 m³ na dobę
Pamiętaj jednak, że niektóre gminy mogą wprowadzać bardziej restrykcyjne przepisy, obejmujące nawet korzystanie z deszczówki w skrajnych przypadkach suszy.
Sąsiad podlewa mimo zakazu – co zrobić?
Teoretycznie możesz zgłosić to straży miejskiej lub do urzędu gminy. Pamiętaj jednak, że angażowanie służb w konflikty sąsiedzkie to miecz obosieczny – relacje mogą się zaognić.
Z drugiej strony: gdy jeden sąsiad podlewa bez ograniczeń, drugi może mieć problem z ciśnieniem wody w kranie. To nie jest kwestia złośliwości, tylko ograniczonych zasobów.
Polska należy do krajów UE o najniższych zasobach wody w przeliczeniu na mieszkańca. Straty w wyniku suszy w latach 2001-2019 wyniosły średnio 6 mld zł rocznie. A eksperci ostrzegają, że najgorsze może być przed nami.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj