- Home -
- Transport -
- Nawet 500 złotych mniej za lot Ryanairem i nie tylko. To promocja tylko dla kochających się rodzin
Nawet 500 złotych mniej za lot Ryanairem i nie tylko. To promocja tylko dla kochających się rodzin
Coraz więcej linii lotniczych traktuje wybór miejsca w samolocie jak dodatkowy luksus, a nie element normalnego biletu. Za możliwość siedzenia obok partnera czy dziecka trzeba dziś dopłacić od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych za osobę.

Największe kontrowersje budzi to w przypadku rodzin podróżujących razem – szczególnie gdy rezerwują bilety w jednym pakiecie, a mimo to system celowo rozrzuca ich po całej kabinie.
Kasa za bycie razem
Opłaty są uzasadnione, jeśli ktoś chce usiąść przy wyjściu awaryjnym czy w pierwszym rzędzie, gdzie miejsca na nogi jest więcej. Ale w sytuacji, gdy rodzina po prostu chce siedzieć obok siebie, trudno nie mieć wrażenia, że linie wykorzystują naturalne potrzeby pasażerów. I to do granic absurdu.
W tanich liniach – Ryanair, Wizz Air czy easyJet – systemy przypisujące miejsca potrafią „losowo” rozdzielać rodzinę nawet wtedy, gdy w samolocie są wolne rzędy. Chyba że zapłacimy: od 35–155 zł na krótkich trasach, przez 45–200 zł przy lotach średnich, aż po 90–265 zł na dłuższych odcinkach. Najwięcej kosztują pierwsze rzędy i miejsca z dodatkową przestrzenią, najtaniej jest z tyłu samolotu.
Regularni przewoźnicy – Lufthansa, Air France, KLM czy Turkish Airlines – też pobierają opłaty. I to niemałe: nawet 660 zł za wybór miejsca na trasach międzykontynentalnych. Co prawda częściej starają się usadzać rodziny razem, ale gwarancji brak – przy pełnym obłożeniu w sezonie szanse maleją, zwłaszcza w przypadku większych grup.
Fru wchodzi z kontrą
Platforma rezerwacyjna Fru do końca sierpnia prowadzi akcję „Darmowe miejsca obok siebie” dla rodzin. Jeśli w rezerwacji jest przynajmniej jeden dorosły i jedno dziecko, a bilet kupimy w aplikacji, system automatycznie przypisze miejsca obok siebie – bez opłaty, nawet jeśli normalnie wynosiłaby ona kilkaset złotych. Fru szacuje, że średnia oszczędność na jednej rezerwacji sięga 500 zł. Nie jest to z naszej żony żadna reklama, po prostu promka wydała nam się na tyle dobra, że warto o niej wspomnieć.
W badaniu przeprowadzonym przez Fru, aż 33,7% respondentów wskazało dodatkowe opłaty za siedzenie obok siebie jako najbardziej irytujący element podróży. Na drugim miejscu były ukryte koszty (25,5%), a na trzecim – opóźnienia i chaos na lotniskach (15,3%).
Dlaczego linie namto robią?
Podstawowy powód jest prozaiczny – dodatkowe źródło przychodu. Przy cenach biletów często trzymanych sztucznie nisko, przewoźnicy zarabiają na dodatkach: bagażu, przekąskach, a ostatnio właśnie na wyborze miejsca. W teorii to element „opcjonalny”, w praktyce – w przypadku rodzin – staje się koniecznością.
Rozdzielanie rodzin ma też wymiar bezpieczeństwa. Linie oficjalnie deklarują, że dzieci do 12. roku życia powinny siedzieć obok opiekuna – ale co z nastolatkami czy innymi członkami rodziny? W sytuacjach awaryjnych bliscy rozdzieleni po różnych częściach samolotu mogą mieć utrudniony kontakt i wzajemną pomoc.
Akcja Fru to krok w dobrym kierunku, ale realna zmiana wymagałaby odgórnych regulacji. W USA od lat trwają dyskusje, czy linie powinny być zobligowane do bezpłatnego usadzania rodzin razem. W Unii Europejskiej temat wraca przy każdej większej fali skarg, ale na razie brak jednoznacznych przepisów.

To już nawet nie jest propaganda, to jest jakiś kult tyranii. Nie wierzę, z jaką łatwością internet łyka bajki o „dobrym” Iranie
03.03.2026 20:45, Jakub Bilski
03.03.2026 17:10, Mariusz Lewandowski

Kawiarnię otwórz obok kawiarni, a sklep obok sklepu. To powinien wiedzieć początkujący przedsiębiorca
03.03.2026 16:20, Miłosz Magrzyk
03.03.2026 15:29, Mateusz Krakowski
03.03.2026 14:38, Marcin Szermański
03.03.2026 13:47, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 12:55, Rafał Chabasiński
03.03.2026 11:39, Materiał Partnera Bezprawnika
03.03.2026 11:32, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 10:42, Marcin Szermański
03.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 9:06, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 8:20, Rafał Chabasiński
03.03.2026 7:33, Aleksandra Smusz
03.03.2026 6:53, Marcin Szermański

Kupił prezerwatywy i wystawił fakturę na Kancelarię Premiera. Teraz ma zarzuty karne – i trudno się dziwić
02.03.2026 21:31, Rafał Chabasiński

Chcesz pozbyć się towaru oddając go komuś za darmo? Ustawodawca to utrudnia i ma ku temu dobry powód
02.03.2026 15:56, Rafał Chabasiński
02.03.2026 15:45, Aleksandra Smusz
02.03.2026 15:01, Aleksandra Smusz
02.03.2026 14:12, Marcin Szermański
02.03.2026 13:21, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 12:32, Aleksandra Smusz
02.03.2026 11:40, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:53, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:04, Marcin Szermański
02.03.2026 8:32, Rafał Chabasiński

























