Rząd nie spełni ważnej obietnicy. Przedsiębiorcy mogą poczuć się oszukani
Jeszcze w trakcie kampanii wyborczej rządzący obiecywali przedsiębiorcom spełnienie kilku ważnych postulatów. Teraz okazuje się, że prawdopodobnie rząd zrezygnował z kolejnego z nich.

Bez zasiłku chorobowego od ZUS od pierwszego dnia L4 pracownika
Jedna z najgłośniejszych obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej, dotycząca przeniesienia na ZUS obowiązku płacenia zasiłku chorobowego już od pierwszego dnia nieobecności pracownika, nie zostanie prawdopodobnie zrealizowana.
Jak wynika z informacji uzyskanych przez money.pl, rząd, po przeprowadzeniu analiz, zdecydował o zarzuceniu prac nad reformą. Powodem są nie tylko zbyt duże koszty dla budżetu państwa, szacowane na 13-14 mld zł rocznie, ale również poważne obawy o stworzenie pola do nadużyć, na które zwracali uwagę sami pracodawcy.
Zgodnie z obietnicą, ujętą w programie „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów”, zasiłek chorobowy od pierwszego dnia nieobecności pracownika miał być płacony przez ZUS, a nie, jak dotychczas, przez pierwsze 33 dni przez pracodawcę. Celem miało być obniżenie kosztów działalności, zwłaszcza dla mikroprzedsiębiorców.
Jak się jednak okazuje, mimo że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało już nawet wstępny projekt ustawy w tej sprawie, został on zablokowany na etapie Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, jeszcze przed oficjalnym przyjęciem przez rząd. Kluczową barierą okazały się finanse. Jak tłumaczy w rozmowie z money.pl Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej,
Ta reforma kosztowałaby 13-14 mld zł rocznie z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. To koszty porównywalne z rentą wdowią w wariancie docelowym 25 proc. Środki te musiałyby pochodzić z funduszu chorobowego, w którym - w przeciwieństwie do nadwyżkowych funduszy rentowego i wypadkowego - jest deficyt. W rezultacie gdyby rozwiązania te weszły w życie, minister finansów musiałby dopłacić 13-14 mld zł rocznie dotacji z budżetu państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
Ryzyko nadużyć i brak podobnych rozwiązań w Europie
Drugim, równie istotnym argumentem przeciwko reformie, było ryzyko systemowych nadużyć. Obawy w tym zakresie zgłaszali sami pracodawcy, zasiadający w Radzie Dialogu Społecznego. Wskazywali oni na niebezpieczeństwo, że w okresach mniejszej liczby zamówień lub trudniejszej sytuacji finansowej, nieuczciwe firmy mogłyby umawiać się z pracownikami na fikcyjne zwolnienia lekarskie, których koszt w całości ponosiłby ZUS.
Dodatkowym argumentem, który przeważył szalę, była analiza porównawcza rozwiązań stosowanych w innych krajach Unii Europejskiej. Okazało się, że w całej UE tylko Cypr finansuje zwolnienia lekarskie od pierwszego dnia bez udziału pracodawcy. We wszystkich pozostałych krajach firmy partycypują w kosztach przez okres od kilku dni do nawet dwóch miesięcy, jak ma to miejsce w Niemczech. Rządzący najwyraźniej doszli zatem do wniosku, że nie ma powodu, by wychodzić przed szereg, skoro w prawie wszystkich krajach UE funkcjonują rozwiązania zbliżone do polskiego.
Mimo zarzucenia prac, wiceminister Gajewski deklaruje, że temat może powrócić w przyszłości, w zależności od możliwości budżetowych. Zapewnia jednocześnie, że ewentualne sfinansowanie zmiany nie będzie się odbywać kosztem podniesienia składki chorobowej.
Na razie jednak rząd skupia się na innym, pilniejszym problemie - reformie orzecznictwa lekarskiego. Dla przedsiębiorców oznacza to, że w najbliższych latach wciąż będą ponosić koszty wynagrodzenia chorobowego swoich pracowników przez pierwsze 33 dni ich nieobecności.
zobacz więcej:
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz

























