1. Home -
  2. Praca -
  3. Nielimitowane płatne dni urlopowe. Część firm w Polsce już wprowadziła to rozwiązanie

Nielimitowane płatne dni urlopowe. Część firm w Polsce już wprowadziła to rozwiązanie

W obliczu danych wskazujących, że blisko 80 proc. polskich pracowników odczuwa symptomy wypalenia zawodowego, a poziom zaangażowania w pracę systematycznie spada, niektóre firmy w Polsce sięgają po niestandardowe rozwiązania. Jednym z nich jest wprowadzenie nielimitowanych, płatnych dni urlopowych.

Epidemia wypalenia zawodowego i spadek zaangażowania. Polacy zmagają się z ogromnym problemem

Jak podaje pulshr.pl, zgodnie z raportem „Polacy na granicy wypalenia zawodowego”, przygotowanym przez UCE Research i ePsycholodzy.pl, aż 78,3 proc. osób pracujących zawodowo widzi u siebie co najmniej jeden z symptomów wypalenia. Jak komentuje z kolei Michał Pajdak, jeden ze współautorów raportu z platformy ePsycholodzy.pl,

Nie dziwi mnie, że ten problem dotyka blisko 80 proc. respondentów. Przyczyn należy szukać w kulturze stresu, ciągłych deadline’ach i nieustanej presji, by się wykazać 

Warto jednocześnie dodać, że zjawisko to ma charakter globalny. Jak wynika z raportu Instytutu Gallupa, w 2024 r. zaledwie 21 proc. pracowników na świecie było zaangażowanych w swoją pracę, co jest wynikiem równie niskim, co ten odnotowany w szczycie pandemii. Jak tłumaczą eksperci, o ile w 2020 r. mieliśmy do czynienia z szokiem wynikającym nagłą izolacją i epidemią, o tyle dziś problemem jest chroniczne przeciążenie i przebodźcowanie.

Niektóre polskie firmy, takie jak SYZYGY Warsaw czy Traffit, zdecydowały się w związku z tym na wprowadzenie rozwiązania przebijającego skrócony tydzień pracy - mowa o zniesieniu ustawowego limitu dni urlopu wypoczynkowego i wprowadzenie nielimitowanych, płatnych dni wolnych. Jak podkreślają przedstawiciele tych firm, celem nie było stworzenie chwytliwego marketingowo benefitu, a realne rozwiązanie problemu.

Jak komentuje w rozmowie z pulshr.pl Paulina Grabowska, people partner w SYZYGY Warsaw,

To nie było tak, że pewnego dnia usiedliśmy i powiedzieliśmy „wdrażamy nielimitowany urlop”, a na pewno nie chodziło nam o stworzenie benefitu dla pracowników, który będzie dobrze wyglądał w ofertach. Pomysł ten narodził się sam i wynikał z naszych potrzeb. Zauważyliśmy, że czasami staraliśmy się „oszczędzać” dni wolne, by móc je skumulować. Przykładowo, gdy jednego dnia gorzej się czuliśmy albo potrzebowaliśmy coś załatwić, szkoda nam było wykorzystywać urlop. Staraliśmy się go zachować na przedłużone weekendy czy święta

Jak dodaje,

Wspólnie zastanawialiśmy się, co moglibyśmy zrobić, żeby było nam po prostu wygodniej i żebyśmy nie musieli się przejmować biurokracją. Stąd powstał pomysł, żeby zrezygnować z ograniczenia 20/26 dni i otworzyć tę pulę

Nielimitowane dni wolne nie muszą być polem do nadużyć

W praktyce, w firmach tych pracownicy biorą średnio około 33 dni wolnego w roku, a więc więcej niż ustawowe maksimum. Warto jednak podkreślić, że firmy, które wprowadziły nielimitowane dni wolne, na razie nie odnotowały fali nadużyć.

Zgodnie z danymi No Fluff Jobs, aż 63 proc. Polaków chciałoby móc skorzystać z nielimitowanych dni wolnych, a w największych miastach odsetek ten rośnie do 74 proc. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, by na takie rozwiązanie zdecydowało się znacznie więcej pracodawców - przynajmniej na razie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi