1. Home -
  2. Zagranica -
  3. Pentagon ujawnił nową strategię obronną USA. Mówi, żeby się za bardzo nie bać Rosji

Pentagon ujawnił nową strategię obronną USA. Mówi, żeby się za bardzo nie bać Rosji

Stany Zjednoczone opublikowały nową Narodową Strategię Obronną, która fundamentalnie zmienia priorytety amerykańskiej armii. Głównym celem nie są już Chiny, lecz obrona własnego terytorium i zachodniej półkuli. Dla Europy to jasny sygnał, że czas wziąć odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo.

W piątek Pentagon opublikował 34-stronicowy dokument, który stanowi najważniejszą zmianę w amerykańskiej polityce obronnej od dekad. Narodowa Strategia Obronna 2026 jasno określa nowe priorytety: na pierwszym miejscu znajduje się obrona terytorium USA i zachodniej półkuli, dopiero na drugim – powstrzymywanie Chin w regionie Indo-Pacyfiku.

Rosja: zagrożenie, ale do opanowania

Dokument Pentagonu zawiera zaskakującą ocenę rosyjskiego zagrożenia. Według amerykańskich strategów Rosja pozostanie „trwałym, ale możliwym do opanowania zagrożeniem dla wschodnich członków NATO". Co więcej, autorzy strategii podkreślają, że sojusznicy NATO są znacznie silniejsi od Rosji – przepaść gospodarcza i militarna jest ogromna. Sama gospodarka Niemiec przewyższa rosyjską.

Jednocześnie Pentagon przyznaje, że Rosja wciąż dysponuje znacznymi rezerwami wojskowymi i przemysłowymi oraz wykazuje gotowość do prowadzenia długotrwałej wojny w pobliżu swoich granic. To stwierdzenie wydaje się być przestrogą przed niedocenianiem Kremla, szczególnie w kontekście trwającej już niemal cztery lata wojny na Ukrainie.

Europa ma bronić się sama

Kluczowy przekaz nowej strategii dla Europy jest jednoznaczny: sojusznicy NATO mają przejąć pełną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę Starego Kontynentu. Stany Zjednoczone ograniczą swoją rolę do krytycznego wsparcia. To fundamentalna zmiana w stosunku do doktryny obowiązującej od zakończenia zimnej wojny.

Dokument stwierdza wprost, że USA będą nadal odgrywać kluczową rolę w NATO, ale dostosują rozmieszczenie i operacje swoich sił w Europie do nowych priorytetów. W praktyce oznacza to, że Europejczycy nie mogą już liczyć na amerykańskie siły jako pierwszą linię obrony. Dla Polski, która od lat pozostaje liderem NATO w kwestii wydatków na zbrojenia, to zarówno wyzwanie, jak i szansa na umocnienie pozycji w Sojuszu.

Ukraina: sprawa Europy

Strategia Pentagonu jasno określa stanowisko USA wobec wojny na Ukrainie: to sojusznicy NATO mają przejąć wiodącą rolę w obronie Ukrainy. Dokument explicite stwierdza, że jest to „odpowiedzialność Europy". Dla administracji Trumpa priorytetem są negocjacje pokojowe, choć jak dotąd dyplomacja wahadłowa prezydenta nie przyniosła przełomu.

Grenlandia, Panama, Arktyka – nowe węzły strategiczne

Dokument potwierdza to, co od tygodni sygnalizował Donald Trump: Grenlandia, Kanał Panamski i Arktyka to kluczowe węzły strategiczne interesów USA. Po tygodniach napięć wokół groźb przejęcia Grenlandii prezydent zmienił ton i zapowiedział negocjacje w sprawie „całkowitego dostępu" do arktycznej wyspy, bez konieczności jej formalnego przejęcia.

Warto przypomnieć, że jeszcze niedawno Trump nie wykluczał użycia siły wobec duńskiego terytorium, co wywołało poważny kryzys w relacjach transatlantyckich. Teraz, po spotkaniu z szefem NATO Markiem Rutte, prezydent USA mówi o „ramowym porozumieniu", które da Ameryce bezterminowy dostęp do strategicznej wyspy.

Iran: rosnące zagrożenie

Strategia identyfikuje reżim irański jako poważne zagrożenie. Pentagon ostrzega, że Iran kontynuuje budowę swoich zdolności militarnych, może ponownie dążyć do uzyskania broni jądrowej i zagraża Stanom Zjednoczonym, Izraelowi oraz stabilności regionalnej.

To stwierdzenie nabiera szczególnego znaczenia w kontekście trwających protestów w Iranie i wysłania przez USA „armady" okrętów wojennych w kierunku Zatoki Perskiej. Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone „obserwują Iran" i są gotowe do działania.

Co to oznacza dla Polski?

Nowa strategia Pentagonu to moment przełomowy dla europejskiego bezpieczeństwa. Polska, wydająca obecnie 4,48% PKB na obronność (najwięcej w NATO), znajduje się w relatywnie dobrej pozycji. Jednak jasny przekaz z Waszyngtonu jest taki, że Europa musi wreszcie wziąć odpowiedzialność za własną obronę, zamiast polegać na amerykańskim parasolu ochronnym.

Dla polskiej polityki bezpieczeństwa kluczowe będzie teraz budowanie europejskich zdolności obronnych przy jednoczesnym utrzymaniu bliskich relacji z USA. Bo choć Amerykanie nie zamierzają całkowicie opuścić Europy, to era bezwarunkowych gwarancji bezpieczeństwa właśnie dobiegła końca.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi