1. Bezprawnik -
  2. Ubezpieczenia -
  3. Nowoczesny samochód coraz więcej widzi za kierowcę. Czy to poprawia bezpieczeństwo, czy usypia czujność?

Nowoczesny samochód coraz więcej widzi za kierowcę. Czy to poprawia bezpieczeństwo, czy usypia czujność?

Nowoczesne samochody coraz mocniej przypominają zaawansowane komputery na kołach, wyposażone w dziesiątki kamer, radarów i inteligentnych czujników. Choć te nowoczesne rozwiązania wydatnie pomagają w wykrywaniu zagrożeń, utrzymaniu właściwego pasa ruchu czy ostrzeganiu przed pojazdami w martwym polu, nie potrafią one myśleć za nas (to częsty nasz błąd popełniany także w kontekście generatywnej sztucznej inteligencji). Elektronika potrafi błyskawicznie zareagować na ryzyko kolizji, jednak w żadnym wypadku nie zastępuje stałej uwagi kierowcy oraz jego samodzielnej oceny sytuacji drogowej. Ślepe zaufanie do cyfrowych asystentów bywa zgubne.

Cyfrowy asystent to nie autopilot z filmów rodem z science fiction

Amerykański urząd NHTSA bardzo skrupulatnie analizuje technologie wspomagające kierowców, od automatycznego hamowania awaryjnego, przez adaptacyjny tempomat, aż po zaawansowane kamery cofania. Eksperci wspomnianego urzędu przypominają jednak o niezwykle ważnej zasadzie dotyczącej systemów automatyzacji na poziomach od zera do dwóch. Innymi słowy, w takich pojazdach to człowiek bez przerwy odpowiada za prowadzenie auta, obserwację nawierzchni, hamowanie oraz sprawne manewry kierownicą. Elektronika bez wątpienia widzi więcej i szybciej przetwarza dane, ale w żadnym stopniu nie przejmuje odpowiedzialności prawnej za ewentualny błąd. Jeśli dojdzie do niebezpiecznego zdarzenia, tłumaczenie, że komputer pokładowy nie zareagował na czas, nie zwolni nikogo z odpowiedzialności, także karnej. Kierowca musi pozostać aktywnym pilotem, a nie tylko biernym pasażerem wpatrzonym w ekrany.

Dynamiczny rozwój technologii oraz ciągłe zmiany przepisów sprawiają, że starsze, w pełni analogowe pojazdy powoli ustępują miejsca nowym modelom na polskich drogach. Zmiany te są doskonale widoczne na wielu płaszczyznach, (przypomnijmy wpis blogowy Podatek od spalin i nowe normy emisji – jak zmienią rynek aut używanych w Polsce?, wskazujący na nieuchronną transformację naszej floty). Bez względu na to, jak nowoczesnym samochodem się poruszamy, podstawowe obowiązki prawne każdego właściciela pozostają całkowicie niezmienne. Obowiązkowe ubezpieczenie OC daje możliwość pokrycia kosztów szkód wyrządzonych osobom trzecim w określonych sytuacjach.

Gdy komfort usypia instynkt przetrwania

Bardzo ciekawe, choć jednocześnie zatrważające wnioski płyną z najnowszych analiz instytutu IIHS, który przyjrzał się zachowaniom ludzi korzystających z częściowej automatyzacji jazdy. Wyniki przeprowadzonych badań dowodzą, że wraz z upływem czasu i rosnącym przyzwyczajeniem do systemów, kierowcy pozwalają sobie na znacznie większe rozproszenie uwagi. Zaczynamy traktować asystentów jako wygodny pretekst do zajęcia się rzeczami zupełnie niezwiązanymi z prowadzeniem auta, jak pisanie wiadomości czy szukanie czegoś w schowku. Specjaliści z IIHS wskazują, że zaawansowane systemy wspomagania wymagają bezwzględnego stosowania bardzo rygorystycznych zabezpieczeń przed nadużyciami. Bez sprawnych systemów monitorujących wzrok oraz poziom skupienia kierującego, technologia zamiast pomagać, realnie zwiększa ryzyko groźnego wypadku.

Raporty policyjne kontra iluzja bezkarności

Aby zrozumieć pełną skalę problemu, wystarczy przeanalizować coroczne, oficjalne raporty, które regularnie publikuje polska Policja. Statystyki dotyczące ogólnej liczby wypadków, kolizji oraz ofiar śmiertelnych dobitnie dowodzą, że żadne systemy bezpieczeństwa nie zastąpią pełnej koncentracji człowieka. Głównymi grzechami na krajowych drogach wciąż pozostają nadmierna prędkość, niezachowanie bezpiecznego odstępu od poprzedzającego pojazdu oraz brak należytej uwagi. Komputer pokładowy może ostrzec o niekontrolowanym opuszczeniu pasa ruchu, ale nie naprawi błędu polegającego na rażącym zignorowaniu trudnych warunków atmosferycznych. Eksperci firmy Warta w swoich materiałach poradnikowych regularnie akcentują, że przewidywanie sytuacji na drodze jest podstawą bezpiecznej podróży.

Jak zachować zdrowy rozsądek za kółkiem?

Mądre korzystanie z nowoczesnych udogodnień wymaga od nas pełnej świadomości ograniczeń, jakimi obarczone są radary i kamery podczas ulewnego deszczu lub gęstej mgły. Jeśli samochód wyświetla wyraźny komunikat o konieczności odpoczynku, nie należy go ignorować i jak najszybciej zjechać na najbliższy parking. Równie odpowiedzialnym krokiem jest właściwe podejście do kwestii ubezpieczeniowych i zweryfikowanie stawek w kalkulatorze OC i AC, który pozwala szybko oszacować koszty pełnej ochrony. Ubezpieczenie AC we wspomniane już firmie Warta daje możliwość pokrycia kosztów naprawy własnego auta po niespodziewanym zderzeniu z dzikim zwierzęciem czy najechaniu na przeszkodę. Kompleksowa polisa stanowi dobre uzupełnienie systemów asystujących, mogąc zapewnić spokój ducha w nieprzewidzianych okolicznościach drogowych.

Samochód wyposażony w nowoczesne systemy asystujące bez wątpienia może być bezpieczniejszym partnerem w podróży, ale tylko pod warunkiem, że kierowca zachowa pełną czujność. Elektronika ma za zadanie wspierać człowieka, a nie zdejmować z niego odpowiedzialności za zdrowie i życie uczestników ruchu.

Artykuł zawierał lokowanie Warta

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover