1. Bezprawnik -
  2. Podatki -
  3. Sklep musi wręczyć ci paragon, nawet jeśli go nie chcesz. Inaczej grozi mu kara

Sklep musi wręczyć ci paragon, nawet jeśli go nie chcesz. Inaczej grozi mu kara

Sprzedawcy muszą nie tylko wystawić paragon, ale także wręczyć go klientowi. Co ten najczęściej robi, gdy zmierza do wyjścia ze sklepu? Wyrzuca zbędny papierek do kosza na śmieci. Jeżeli jednak sprzedawca pominie ten wymóg, to naraża się na karę. Czas skończyć wreszcie z tym absurdem.

Paragon fiskalny to dla wielu z nas zbędny świstek papieru

Gdy robiłem niedawno zakupy w sklepie pewnej znanej sieci, moją uwagę na moment przykuł przedmiot, który znajduje się tam od dawna. Chodzi o kosz na śmieci ulokowany zaraz za kasami. Bynajmniej nie jest to zwykły śmietnik uniwersalnego przeznaczenia. Trafiają do niego paragony fiskalne, które klienci otrzymują, choć wcale nie są im do niczego potrzebne.

Nie podaję nazwy konkretnej sieci, ponieważ pod tym względem nie wyróżnia się ona na tle konkurencji. Zbędne świstki papieru dokumentujące zakupy lądują w koszu praktycznie wszędzie. Dodatkowo sprzedawcy nie mają tak naprawdę większego wyboru.

Po co sprzedawca w ogóle wystawia paragon?

Rozważania na temat sensu obowiązku wydawania paragonów klientom należy zacząć od oficjalnej wersji. Jak już wspomniałem, paragony dokumentują dokonanie transakcji. Są pochodną obowiązku korzystania z kas rejestrujących przy sprzedaży na rzecz osób nieprowadzących działalności gospodarczej. Cały współczesny system elektronicznych urządzeń online jest tak naprawdę odpowiednikiem KSeF w sektorze B2C. Nie oznacza to oczywiście, że sprzedawca nie ma obowiązków wobec nabywcy.

Obowiązek wydania paragonu – skarbówka czyha na tych, którzy o nim zapomną

Interesującym nas przepisem jest art. 111 ust. 3a pkt 1) ustawy o podatku od towarów i usług:

3a. Podatnicy prowadzący ewidencję sprzedaży przy zastosowaniu kas rejestrujących są obowiązani:

1) wystawić i wydać nabywcy paragon fiskalny lub fakturę z każdej sprzedaży:

a) w postaci papierowej lub

b) za zgodą nabywcy, w postaci elektronicznej, przesyłając ten dokument w sposób z nim uzgodniony, w tym przy użyciu systemu teleinformatycznego Szefa Krajowej Administracji Skarbowej pośredniczącego przy wydawaniu paragonów fiskalnych w postaci elektronicznej nabywcy, bez konieczności podawania jego danych osobowych;

Słowem kluczowym jest tutaj „wydać”. Nie wystarczy samo wystawienie paragonu. Nabywca musi go otrzymać do ręki. Jeśli sprzedawca tego nie zrobi, to ryzykuje karę.

Nabycie sprawdzające, czyli legalne prowokacje skarbówki

Organy podatkowe w tej kwestii nie znają litości. Zostały nawet wyposażone przez ustawodawcę w specjalne narzędzie służące wyłącznie do sprawdzania, czy podatnicy wystawiają i wydają paragony. Mam na myśli tzw. nabycie sprawdzające, a więc zalegalizowane „prowokacje skarbówki”.

E-paragon zamiast drukowanego paragonu

Od strony czysto funkcjonalnej paragon stanowi dowód zakupu, który zazwyczaj jest niezbędny przy składaniu reklamacji w sklepie stacjonarnym. Po upływie 1–2 lat nierzadko nie mamy już z takiego dokumentu pożytku, bo zdążył wyblaknąć i stracić czytelność.

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że w dzisiejszych czasach nawet ta funkcja paragonu traci na znaczeniu. Wszystko dzięki rozpowszechnieniu się aplikacji zakupowych na smartfony oraz rozwojowi handlu internetowego.

E-paragony w aplikacjach sklepów mają taką samą moc prawną jak papierowe

Aplikacja praktycznie każdej sieci handlowej zawiera opcję sprawdzania e-paragonów wystawionych w trakcie zakupów. Zawierają one dokładnie te same dane co ich papierowe odpowiedniki. Są za to czytelniejsze dzięki większym ekranom współczesnych telefonów. Nigdy też nie wyblakną.

Zalety tego rozwiązania dostrzegł także ustawodawca. Od 31 marca 2020 r. e-paragony zostały zrównane pod względem mocy prawnej z papierowym dokumentem. To właśnie ich dotyczy art. 111 ust. 3a pkt 1) lit. b) ustawy o VAT. Wymogiem jest zgoda nabywcy oraz korzystanie z kasy fiskalnej online lub kasy wirtualnej. Mimo to zapowiadany od lat koniec papierowych paragonów wciąż nie nastąpił.

Paragon tylko na życzenie klienta, jak potwierdzenie płatności kartą

Prawdę mówiąc, w dzisiejszych czasach moglibyśmy odwrócić te proporcje. Paragony tak naprawdę powinny być drukowane i wydawane wyłącznie na życzenie klienta. Niewykonalne? Identyczne rozwiązanie stosujemy już w przypadku transakcji kartą płatniczą. Zapewne każdy z nas słyszał pytanie „czy wydrukować potwierdzenie?”. Mało kto odpowiada na nie twierdząco. Mnie się jeszcze nie zdarzyło.

E-paragon w dużej sieci to nic trudnego, w małym sklepiku – już tak

Co z zastąpieniem papierowych dokumentów e-paragonami? Najłatwiej byłoby go dokonać w przypadku sieci handlowych, które już dysponują infrastrukturą potrzebną do bezproblemowego wysyłania klientowi e-paragonu. Mają w końcu nie tylko właściwego typu kasy fiskalne, ale także aplikacje mobilne, które są „punktem odbioru”. O wiele trudniej sobie wyobrazić takie rozwiązanie w przypadku małych sklepików. Przecież nikt nie będzie prosić każdego klienta o podanie adresu e-mail, co zresztą kłóciłoby się trochę z zacytowanym wyżej przepisem.

Zniesienie obowiązku wydawania papierowego paragonu nie zaszkodziłoby fiskusowi

Właśnie dlatego najlepszym wyjściem byłoby zniesienie obowiązku wydawania papierowego paragonu klientowi, jeśli ten sobie go wyraźnie nie zażyczy. Niech będzie, że sprzedawca miałby obowiązek zaproponować, a decyzja należałaby do konsumenta. W ten sposób ograniczylibyśmy generowanie zbędnej makulatury przez sklepy do absolutnego minimum.

Kasy online i tak dają skarbówce dostęp do danych

Organy podatkowe na paragonowej liberalizacji nie straciłyby przecież nic. Cały czas mają dostęp do interesujących ich danych dzięki kasom fiskalnym online. No, chyba że tak naprawdę chodzi o możliwość nakładania kar na tych przedsiębiorców, którzy zapomną wydać paragon.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover