Miało być taniej, a jest coraz drożej. Segregacja odpadów w naszym kraju służy przede wszystkim łupieniu mieszkańców
Nie da się ukryć, że segregacja odpadów po polsku to prawdziwy fenomen. Odkąd tylko państwo zaczęło nakładać na obywateli pierwsze obowiązki w zakresie sortowania odpadów, opłaty za wywóz śmieci systematycznie rosną. Warto dodać, że robią to zauważalnie szybciej od skumulowanej inflacji. Płacimy za wywóz śmieci kilka razy więcej niż przed dwoma dekadami. Będzie tylko gorzej.
Obecnie samorządy borykają się z dalszym wzrostem kosztów wywozu i zagospodarowywania poszczególnych frakcji odpadów. Jakby tego było mało, system kaucyjny podkopał wydajność istniejących rozwiązań opartych na odbiorze śmieci bezpośrednio od gospodarstw domowych. Gminy podnoszą więc opłaty jeszcze bardziej.
Dobrym przykładem jest Kostrzyn nad Odrą. Miasto po prostu podniosło opłaty za wywóz śmieci. To obecnie standardowa praktyka i niemalże coroczny rytuał w niektórych gminach. Obecnie mieszkańcy zapłacą 42 zł od osoby. Jakby tego było mało, osoby niesegregujące śmieci będą musiały płacić podwójną stawkę. Jak możemy przeczytać w zawiadomieniu władz miasta:
Jeżeli właściciel nieruchomości nie będzie wypełniał obowiązku zbierania odpadów komunalnych w sposób selektywny, to za gospodarowanie odpadami komunalnymi zostanie naliczona stawka opłaty podwyższonej wynosząca dwukrotność stawki 42,00 zł, tj. 84,00 zł miesięcznie od każdej osoby zamieszkującej daną nieruchomość.
Jak taka karna stawka działa w praktyce? Gdy zwrócimy uwagę na art. 6k ust. 3 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, szybko dostrzeżemy, że Kostrzyn nad Odrą i tak wybrał najłagodniejsze możliwe stawki.
Rada gminy określi stawki opłaty podwyższonej za gospodarowanie odpadami komunalnymi, jeżeli właściciel nieruchomości nie wypełnia obowiązku zbierania odpadów komunalnych w sposób selektywny, wysokości nie niższej niż dwukrotna wysokość i nie wyższej niż czterokrotna wysokość stawki ustalonej przez radę gminy odpowiednio na podstawie ust. 1 albo w art. 6j ust. 3b.
Podwyższona opłata za brak segregacji to wcale nie koniec problemów. Gminy teoretycznie mogą także nałożyć na nas karę w wysokości od 200 zł do 5 tys. zł. za niezgłoszenie tego faktu. Mogą także domagać się od nas zapłaty za odbiór nieposegregowanych śmieci od momentu, gdy nas na tym przyłapią.
Coraz wyższe opłaty za wywóz śmieci to w Polsce pewna stała, do której niestety musimy się przyzwyczaić
Wydawać by się więc mogło, że nie jest tak źle. Podwyższona opłata za brak segregacji mogłaby być wyższa. Trzeba jednak pamiętać, że podstawowa stawka 42 zł za osobę jest już stosunkowo wysoka w skali całej Polski. Rekordzistami wydają się Jelenia Góra i Jaworzno, gdzie mieszkańcy płacą odpowiednio 53 zł i 51 zł za osobę. Warto także pamiętać, że maksymalna opłata za wywóz śmieci wynosi 2 proc. publikowanego przez GUS przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę. Sprowadza się to nam do kwoty 63,34 zł miesięcznie.
Nie ma się co oszukiwać: opłaty za wywóz śmieci będą w Polsce rosnąć każdego roku. Powód zawsze się znajdzie. Najczęściej będzie to po prostu wzrost kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów. Właśnie tym tłumaczy się Kostrzyn nad Odrą:
Wzrost wysokości pobieranej od mieszkańców opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi jest konsekwencją podwyżki cen przyjęcia i zagospodarowania poszczególnych frakcji odpadów komunalnych w prowadzonej przez Celowy Związek Gmin CZG-12 Instalacji Komunalnej w Długoszynie. (docelowe miejsce dostarczenia odbieranych z terenu Kostrzyna nad Odrą odpadów komunalnych gdzie są one poddawane składowaniu lub procesom odzysku). Ceny przyjęcia i zagospodarowania poszczególnym frakcji odpadów komunalnych zostały podwyższone od dnia 1 stycznia 2026r.
Owszem, w tym przypadku pojawia się jeszcze wymiana firmy obsługującej gminną gospodarkę komunalną. Akurat przetarg wygrało zewnętrzne przedsiębiorstwo z Gorzowa Wielkopolskiego. Czy jedno z drugim ma jakiś związek? Trudno powiedzieć.
Wcześniej powodem uzasadniającym podwyżki w całej Polsce była szalejąca inflacja, co jeszcze można zrozumieć. Po drodze odebrano też samorządom pewną część dochodów poprzez obniżenie podstawowej stawki podatku dochodowego. W tym przypadku szukanie jakichś dodatkowych źródeł pieniędzy również wydaje się uzasadnione. Konsekwencje wprowadzenia systemu kaucyjnego także były do przewidzenia. Wspólny mianownik niestety jest taki, że podnoszenie opłat za wywóz śmieci stanowi cały czas pewną stałą. Wyższe stawki karnej opłaty za niechęć do segregacji zazwyczaj nie wykraczają bardzo poza minimalną, bo nie ma takiej potrzeby. Około 96-97 proc. z nas deklaruje udział w selektywnej zbiórce odpadów.
Oczywiście "genialne" pomysły ustawodawcy nakładające na mieszkańców i przedsiębiorców dodatkowe obowiązki nie poprawiają sytuacji. Kolejne rządy najwyraźniej nie zaprzątają sobie w ogóle głowy problemem niekontrolowanego wzrostu opłat. W końcu żaden z nich nie zdecydował się ograniczenie możliwości wprowadzania takich podwyżek. Nawet nie przyjdzie im też głowy rezygnować ze swoich innowacji pomimo pełnej świadomości ich skutków dla zwykłych obywateli. Wniosek nasuwa się więc sam: w kolejnych latach będziemy płacić coraz więcej.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj