Palenie e-papierosów w miejscach publicznych zabronione od 20 maja

Gorące tematy Zagranica Zakupy dołącz do dyskusji (742) 29.04.2016
Palenie e-papierosów w miejscach publicznych zabronione od 20 maja

Maciej Lewczuk

Od 20 maja palenie e-papierosów w miejscach publicznych zostanie zabronione zgodnie z zaleceniami dyrektywy Unii Europejskiej. Wprowadzenie tego w postaci obowiązującego prawa do polskiego ustawodawstwa jest zapewne tylko kwestią czasu.

W 2010 roku wprowadzono w Polsce zakaz palenia papierosów konwencjonalnych, analogowych, jak nazywa je mój znajomy, w miejscach publicznych. Można było puścić dymka tylko w miejscach do tego wyznaczonych – specjalnych pomieszczeniach z wentylacją, etc. Ustawa pozostawiała też spore luzy interpretacyjne w zakresie dokładnej definicji miejsc publicznych – pisaliśmy o tym w artykule „W jakich miejscach publicznych można palić papierosy?„. Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej palenie e-papierosów w miejscach publicznych także zostanie zabronione.

Palenie e-papierosów na początku nie było zbyt popularne. Wielbiciele nikotyny dość długo przekonywali się do nowości, jaką było „palenie” płynów z nikotyną ze specjalnych, wtedy jeszcze niezbyt poręcznych i drogich urządzeń. Te jednak dość szybko ewoluowały i stawały się coraz mniejsze, wygodniejsze w użyciu, a płyny zwane liquidami były oferowane w coraz większej gamie smaków i aromatów.

Obecnie w Polsce jest niemal 2 miliony ludzi, dla których palenie e-papierosów jest czymś codziennym i naturalnym. Niestety wśród nich jest także spory odsetek dzieci i młodzieży poniżej 18 roku życia. Mimo wprowadzonych zakazów sprzedaży tego typu urządzeń i liquidów małoletnim handel kwitnie, gdyż kupują oni sprzęt i płyny z nikotyną przez internet.

Mimo że wielu naukowców dowodzi, że e-papierosy i liquidy są mniej szkodliwe od zwykłych papierosów, to nadal nie oznacza, że nie są one szkodliwe wcale. Nie chodzi tu też o to, że w liquidach zazwyczaj znajduje się nikotyna, czasem w dość sporej ilości, ale też o to, że są tam i inne szkodliwe substancje, które uaktywniają się pod wpływem wysokiej temperatury.

W związku z tym Unia Europejska wprowadziła dyrektywę, do której mają dostosować się wszystkie kraje zrzeszone, w tym także Polska. Chodzi o traktowanie e-papierosów tak samo, jak ma to miejsce w przypadku papierosów tradycyjnych. Datą wejścia w życie dyrektywy jest 20 maja 2016 roku. Pewnie niedługo potem polskie prawo dostosuje się do tych wymogów – zwłaszcza, że prace na etapie rządowym trwają już od pewnego czasu, a niedługo zajmie się nimi Parlament.

Prócz zakazu sprzedaży urządzeń i liquidów nieletnim, palenie e-papierosów w miejscach publicznych zostanie zabronione na zasadach analogicznych do obecnego zakazu. Dzięki temu, na dworcach, ulicach, w komunikacji miejskiej, restauracjach, galeriach handlowych, etc. nie będzie czuć zapachu płynów, które przeszkadzają niemal tak samo jak dym ze zwykłych papierosów. Za palenie e-papierosów w miejscach publicznych będzie można dostać mandat w wysokości nawet 500 zł.

W każdej sprawie, dotyczącej problemów związanych z brakiem respektowania prawa, nakazów i zakazów, a także wszelkimi innymi, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

742 odpowiedzi na “Palenie e-papierosów w miejscach publicznych zabronione od 20 maja”

  1. Ustawa dopiero została przesłana do sejmu, więc proszę nie rzucać głodnych kawałków. Żadna data nie jest znana – poza tym nie do końca wiadomo czy ustawa nie będzie musiała zostać zaakceptowana przez organy UE przed jej wprowadzeniem, co na pewnie nie nastąpi przed 20 maja.

  2. nie będzie czuć zapachu płynów, które przeszkadzają niemal tak jak dym ze zwykłych papierosów

    Ciekawe, jak dymek o zapachu wanilii, truskawek czy wiśni, przeszkadza tak jak dym z normalnego papierosa… Wapuję od 3 lat i nawet najgorszym przeciwnikom papierosów kompletnie nie przeszkadza ten „dymek”. Mało tego – często pada komentarz „ale to ładnie pachnie!”.

      • Na pewno potrafisz wymienić całe tysiące rzeczy i sytuacji, które ci przeszkadzają. Wierzę, że ludzie o mentalności pt. „przeszkadza mi wszystko czego sam nie robię” (że dosadnie tego nie określę), po prostu trafiają się na tym świecie. Chyba mało kto cię lubi, co? :)

        • Wręcz przeciwnie. Ten miły zapaszek z epapierosa postrzegam w tej samej kategorii co użycie dezodorantu w sprayu w pomieszczeniu pełnym ludzi (nie toalecie), nadmierne wyperfumowanie się, gdy sytuacja tego nie wymaga (np. wylanie na siebie pół buteleczki perfum do pracy biurowej), ale też śmierdzenie zwykłymi fajkami. To nie kwestia widzi mi się, co bardziej podstawowej kultury osobistej i tyle. W miejscu publicznym pewnych rzeczy po prostu nie wypada robić.

        • Lekko :) przekoloryzuję.
          Jak się ktoś zesra w samym środku autobusu to śmierdzi to wiadomo czym i koleś/babka dodstaje po dupie.
          Ty proponujesz, że jak ktoś walnie kloca w rogu, tylko takiego małego i posadzi na nim kwiatek, to będzie ok.
          Więc mówię, że nie będzie!

          • Jak się ktoś zesra w samym środku autobusu to śmierdzi to wiadomo czym i koleś/babka dodstaje po dupie. Ty proponujesz, że jak ktoś walnie kloca w rogu, tylko takiego małego i posadzi na nim kwiatek, to będzie ok. Więc mówię, że nie będzie!

            Naucz się stosować analogię, a właściwie – dobierać adekwatne przykłady, bo ten jest – nomen omen – kompletnie z dupy.
            Dwie kupy, z różnicą, że druga z kwiatkiem, to jak palenie w dwóch sytuacjach śmierdzącego „analoga”, z tym, że w drugiej – zaproponowanie towarzyszowi dezodorantu (na dodatek w kulce). Para z e-papierosa nie ma nic wspólnego z dymem z tradycyjnej „fajki”, ani w zapachu, ani w sile „rażenia” czy szkodliwości (jakkolwiek byś tego nie postrzegał). W każdym skupisku ludzkim będzie więcej przykrych woni, niż od osoby wapującej. Tylko kompletny ignorant będzie stawiał znak równości między nimi dwiema metodami pobierania nikotyny.

            EOT, bo zacietrzewienie przeciwników e-papierosów, przerasta nawet sławetną niechęć moherów do marihuany. :)

          • Wiem, o co chodzi tym, co walczą z nałogiem. Niestety idzie pawia puścić przy niektórych zapachach, a kultura palących często jest po za wieloma przyjętymi społecznie standardami. Mnóstwo mieszających się zapachów na przystankach i w pojazdach komunikacji zbiorowej nie pomaga.
            Nie wszyscy mają na tyle pieniędzy, by się pięknie wyperfumować, a bezdomny chce jedynie żyć jeszcze 1 dzień i przetrwać tę noc. Nie mam nic do takich ludzi, że nie zawsze są czyści i pachnący jak prezydent na spotkaniu z innym prezydentem. Różne są koleje losu i nie wiesz, czy sam nie będziesz w ich sytuacji, więc pozwól im żyć.
            Do ignoranta mi daleko, w moim środowisku wielu oduczyło się zwykłych fajek, a spora grupa korzysta z elektryków. Niestety mało komu chce się „wapować” przy oknie autobusu/auta, by dym się ulotnił, a nie drażnił.
            Przykład dałem, jaki dałem. Ideał nie jestem, ale by być miękkim trzeba mieć twardą dupę, a wielu rozumie, że nie chcesz tego, czy owego dopiero w formie odpyskliwej i uderzającej w ich w sposób, jak oni atakują innych.

    • Bez jaj, w tym dymku też może być syf i mam prawo nie wdychac tego samego, co wdychają e-palacze, nawet gdyby miało pachnieć najlepiej na świecie.

    • Może na pierwszy „niuch” ładnie pachnie. Ale po chwili zapach jest tak mdły i nieprzyjemny że bym o tym tak nie powiedział jak piszesz. No, przynajmniej nie gryzie w nos i oczy

  3. Tak, Unii Europejskiej przeszkadza zasadniczo wszystko, bo przecież cywilizowane społeczeństwo musi mieć wszystko dokładnie uregulowane. No nic, w 2010 paliłem papierosy i nauczyłem się żyć z zakazem, w 2016 palę e-papierosy to też się nauczę. Ale co do tego „nie będzie czuć zapachu płynów, które przeszkadzają niemal tak jak dym ze zwykłych papierosów” to nie jestem pewien. W pracy dzielę pokój z koleżanką, która chociaż pali fajki to nie toleruje jeżeli pali się w jej obecności e-fajki. I uwierzcie mi, wracając z dymka przytarga ona na ubraniu więcej zapachu papierosowego, niż ja kiedykolwiek wyprodukuję „paląc” swojego e-papierosa. Często kiedy ona wychodzi na chwilę z pokoju, ja palę, ona wraca i nic nie czuje. Ja zawsze wiem kiedy ona paliła…

      • Cóż, nie bardzo kozak, muszę uważać bo jak mnie przyłapie to rozpętuje się mały Bagdad. Babeczka to babeczka, lepiej nie drażnić. Ale #firstworldanarchist mi się podoba:) Ok, szanuję że komuś to przeszkadza, palę jak jestem sam, rzecz w tym że to nie pozostawia w pokoju chmury toksycznego smrodu. Gdybym spalił tak paczkę papierosów, to nie dałoby się tego ukryć. Wg, opinii pana Puscifier88 jestem burakiem, ale dla ścisłości palę to ja przy własnym biurku a nie przy biurkach innych osób, tak się składa że stoją one w tym samym pomieszczeniu. Cały komentarz ma jedną pointę – preferuję e-fajki, bo nie muszę wychodzić i po 30 sekundach nie zostaje żaden ślad po czynności. A w autobusach czy na przystankach nigdy nie paliłem, nawet jak nie było zakazu. Burak czy nie, mam pewne poczucie przyzwoitości.

  4. Mnie osobiście nie interesuje czy to pachnie fiołkami czy śmierdzi gunwem. ;)
    Palenie czegokolwiek w miejscach publicznych (o zgrozo przy biurkach innych osób w pracy) to po prostu buractwo.
    Skoro buractwo nie umie ogarnąć się samo, należy buractwo tępić systemowo :)

    • E-papierosów się nie pali. Tam nie zachodzi reakcja spalania. Sam tytuł tego „artykułu” jest niepoprawny i wykazuje się straszna ignorancją.

      • Kiedy telewizor się pali albo ktoś pali się do pracy to też nie zachodzi reakcja spalania, a jednak używamy tego typu określeń. Darowałbym sobie taki faszyzm językowy, bo tylko robisz z siebie idiotę

        • Wygląda mi na jedno z miliarda kont z komorkomanii. Syf tam taki zapanował, że wszystkie burdele z Tajlandii razem nie dadzą rady się z tym równać.

        • Nie. W tym przypadku masa osób uważa że w środku e-papierosa zachodzi spalanie liquidu bo przecież ciągle mówi się o ich „paleniu”.

          Czajnik też palisz? Bo zasada działania jest bardzo podobna.

          • Które to liquidy wykorzystują wodę jako nośnik? Jakoś nie trafiłem na tego typu wynalazki? Zwykle są to „nieszkodliwe” substancje, które pod wpływem wysokiej temperatury rozpadają się na substancje, które obojętne dla organizmu już nie są… Nie jestem za zabranianiem ludziom palenia, wapowania, czy jak to sobie ktoś nazwie. Dzieciom i młodzieży jak najbardziej tak. Po 18 roku życia trujcie się czym chcecie, byle nie narażać innych na kontakt. Nie ma dla mnie znaczenia, czy ktoś capi fajkami, dymem-parą z e-fajek (nie chodzi tylko o ubranie), silnymi perfumami, czy potem. Nie mam ochoty wdychać takich zapachów i tyle. Staram się innym nie przeszkadzać i tak chcę być traktowany. To element wychowania i kultury nabytej w domu, szkole, wśród rówieśników czy znajomych. Jeśli ktoś będzie twierdził, że to zamach na jego wolność, to odpowiem, że jeśli ktoś chce palić, ma pełną wolność robić to w swoim domu, samochodzie i tam, gdzie przebywają osoby, którym to nie przeszkadza, oczywiście w towarzystwie swoich najbliższych, nawet jeśli chorują na astmę i mają inne problemy zdrowotne, na które wpływają wszelkie mocniejsze zapachy, nie mówiąc o „dymie”. Dodatkowo zwykle jestem ciekaw, czy gdy w okolicy przebywania delikwenta, jego rodziny, znajomych ktoś rozpali ognisko, grilla, puści bąka, zeżre tonę czosnku lub śmierdzącego sera, to czy podejdzie on tak samo beztrosko do tego, bo przecież ten człowiek może robić co mu się podoba i nikomu nic do tego.

          • Podpalam wodę, gdy mam chęć zrobienia sobie kawy. W ogóle jesteś pewien, że to co napisałeś jest odpowiedzią na mój komentarz? Większość z tego co napisałeś o kulturze itd. już napisałem w komentarzu pod tym artykułem jakieś 2 dni temu, więc tutaj przynajmniej się zgadzamy ;)

          • „Dodatkowo zwykle jestem ciekaw, czy gdy w okolicy przebywania delikwenta, jego rodziny, znajomych ktoś rozpali ognisko, grilla, puści bąka, zeżre tonę czosnku lub śmierdzącego sera, to czy podejdzie on tak samo beztrosko do tego, bo przecież ten człowiek może robić co mu się podoba i nikomu nic do tego.”
            No toż widać w innych komach…. Wapowanie „nikomu” nie przeszkadza, ale wiele rzeczy wapującym już tak. Hipokryzja jest dziś w cenie.

          • Kiedy telewizor/ekran się pali to coś jest w nim spalane? Kiedy ktoś pali się do czegoś to znaczy, że jego organy się gwałtownie utleniają?

            E-papierosy się pali dlatego, że czynność „wapowania” jest wykonywana w sposób bliźniaczo podobny do zaciągania się papierosem lub fajką. To kolokwializm i zapewne w pracach naukowych lub specjalistycznych nie powinno się tego tak określać, ale w mowie czy publicystyce uważam, że można.

          • Nawet w ustawie dot. e-papierosów używa się określenia „palenie”. Określenie to jest krzywdzące dla każdego wapera w tym dla mnie bo uważa się nas za palaczy a palaczy za śmierdzących szlugami nałogowców. Nie chcę mieć nic wspólnego z paleniem od czasu gdy to na szczęście rzuciłem właśnie dzięki EIN (elektroniczny inhalator nikotyny) i nie chcę by ludzie nazywali wapowanie paleniem ponieważ obie te czynności może i wyglądają podobnie ale działają na zupełnie innej zasadzie.

            Ma Bezprawniku który przecież jest powiązany ze Spiderswebem czyli „blogiem blisko technologii” można by jednak mieć jakąkolwiek znajomość tematu i choćby w tytule napisać „Używanie e-papierosów” zamiast „palenie”.

          • >”w tym dla mnie”
            Czyli temat można uważać za zamknięty.
            Kontynuujemy go, gdy skończysz 18 lat.

          • Ma się znajomość tematu i potoczne określenia. Tobie nie podoba się tytuł, a mi e-palenie w miejscach publicznych. O ile wiem, to w e-papierosach liquidy nie są na bazie wody. Warto zerknąć co powstaje po rozszczepieniu samego nośnika pod wpływem wysokiej temperatury, nie wspomnę o aromatach i innych dodatkach, które też zwykle naturalne nie są.

    • Będzie brutalnie:

      To zabrońmy jeszcze picia kawy i herbaty w miejscach publicznych. Pierdo**** buractwo śmierdzi tym syfem na prawo i lewo, a jak ktoś mówi że nie lubi tych zapachów to się dziwnie patrzą.

      A to przecież szkodliwe w diabły – zawiera kofeine i różne inne związki (np. podnoszące cholesterol, ciśnienie itd.) które parując (dokładnie tak samo jak e-papierosy) przenikają do powietrza i trują innych. W dodatku są silnie uzależniające (co udowodniono już dawno temu) !!!

      Skoro buractwo nie umie ogarnąć się samo, należy buractwo tępić systemowo :)

      Co, zdziwiony? Czy nagle ci się odezwie cynizm i wybiórcza argumentacja?

      • Akurat specjalnie mnie nie ubodłeś. Nie pijam kawy ;)
        Bawi mnie natomiast w Twoim wpisie parę rzeczy.
        1. Sugerowanie, że szkodliwe dawki kofeiny są przenoszone przez parę z kubka
        2. Sugerowanie, że kawa czy herbata są równie szkodliwe co papierosy (te dziesiątki tysięcy osób, które zmarły na raka płuc od wdychania kofeiny ;) )
        3. Sugerowanie, że ilość oparów unoszących się z kubka z kawą może się równać do ilości dymu produkowanego przez człowieka palącego e-papierosa

        Nie jestem ani trochę zdziwiony. Każdy broni się jak umie, a że czasem umiejętności brakuje to wychodzi jak wychodzi :)

        • No mnie rozbawiło że piszesz o e-papierosach jak o papierosach. Nie ma spalania, nie ma toksycznych substancji (oprócz nikotyny), ilość jest porównywalna – chyba że ktoś przesadza z parą.

          Jakoś tak zawsze wychodzi że zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy w danym temacie nie mają zielonego pojęcia…

  5. Mimo że wielu naukowców dowodzi, że e-papierosy i liquidy są mniej
    szkodliwe od zwykłych papierosów, to nadal nie oznacza, że nie są one
    szkodliwe wcale
    .

    Nie istnieje rzecz na tym świecie która nie jest szkodliwa.

  6. Dobrze że zakazali tylko palenia, wcale się nie dziwię bo przecież spalany plastik i metal musi strasznie śmierdzieć! Na szczęście wapowanie (czyli inhalacja z e-papierosa) wciąż będzie legalna.

  7. Szkoda, że zakaz obejmuje też sprzedaż w internecie. Dla sprzedawców (mnie) to gwóźdź do trumny, a dla budżetu bańka mniej w kasie.

  8. Chyba czas wrócić do normalnych fajek, skoro obie i tak są zakazane…
    elektroniki były fajne, nie dlatego że zdrowe, tylko dlatego że mogłem palić w galerii :)

  9. Państwo teoretyczne, prawo teoretyczne. Jaki sens o tym pisać, jak w tym kraju służby ignorują palenie zwykłych papierosów w większości miejsc publicznych, a ścigają przechodniów, co jest niespotykane w całej unii.

  10. jak sobie zwapuje eszluga idac chodnikiem, para wodna (bo dymem tego nazwac nie mozna) znika w ciagu 1s, i smrod nie ciagnie sie jak w przypadku zwyklego papierosa.
    ch*a wiecie a sie wypowiadacie, jasne, ze wapowanie w urzedach, komunikacji miejskiej jest nie na miejscu ale na dworzu? dlaczego by nie.

    • Jak się raz zaciągniesz i od razu puścisz dymka przez okno, to będzie ta 1 sekunda. Jednak wapując cały czas, to w komunikacji miejskiej jeszcze przez 2 przystanki będzie ów zapach i chmurka. To nie tak, że puszczasz dymcia i cud! Nie ma nic… to niestety tak nie wygląda..

  11. Jak pewnie przeczytałeś w treści cytowanego artykułu jest tam mowa o „zbyt dużej ilości wody”. W swoim zapisie umieściłem stosowną kwestię, dotyczącą podawania przykładów skrajnych, mam nadzieję, że to czytałeś. Jak pisałem też wcześniej, odstaw wodę i wszelkie produkty przy jej pomocy stworzone. Opisz co się stało po tygodniu ;) Pogadamy wtedy o niezbędności wody w życiu każdego człowieka.

  12. To dobre rozwiązanie. Sama wapuje Tabaque, ale zawsze tak, żeby nie przeszkadzać innym. Wiem jednak, że są waperzy, którzy nie liczą się z innymi ludźmi.

    • I taką postawę, to ja popieram.
      Niestety patrząc po mej okolicy – od Torunia przez Bydgoszcz po Włocławek – jesteś w małej i niezbyt licznej mniejszości.

  13. Rozpuszczalników powinno używać się na dużej i nie zamkniętej przestrzeni.
    Spaliny są w wielu i miastach i sam je wytwarzasz, bo przecież nie wydychasz czystego na 100000% powietrza.
    Niemyte? Może Ciebie stać, by się co dzień rano i wieczorem umyć i wypachnić, ale jak ktoś ma przeżyć za mniej, niż wynoszą opłaty comiesięczne, to nie zawsze może sobie na to pozwolić. Skąd wiesz, że koleje losu nie sprowadzą Cię do właśnie takiej sytuacji? Pozwól tym ludziom żyć. Rodziców, gdyby ich na starość martwica dopadła(miałem prababcię z tym schorzeniem, kilka lat jeszcze sobie pożyła i mimo aromatów było to w jej rodzinnym domu przy wsparciu najbliższej rodziny, w tym moim) oddasz do domu opieki, bo zapach?!

  14. Wg mnie to głupi przepis, bo e-papierosy nijak mają się do zwykłych fajek. Będę musiał wapować swojego tabaque, gdzieś, gdzie nikt nie zauważy.

  15. dla mnie się nic nie zmieni, nie vapuję tabaque w miejscach publicznych, zresztą wcześniej postępowałem podobnie z analogami, do dobra alternatywa więc się jej trzymam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *